Kobieca twarz wielkiej polityki
Robert Foryś, Bóg, honor, truciznacykl: Gambit hetmański tom 1
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
data premiery: 10 września 2014 r.
liczba stron: 424
ISBN: 978-83-7515-301-9
okładka: miękka
Ostatnio mam wielkie szczęście do lektury bardzo dobrze napisanych książek historycznych. Jedną z nich okazała się być powieść Bóg, honor, trucizna autorstwa Roberta Forysia, którego nazwisko kojarzyło mi się do tej pory przede wszystkim z historiami z gatunku fantasy, lecz teraz jestem skłonna przyznać, że pisanie książek historycznych wychodzi mu naprawdę bardzo dobrze.
Rok 1671. Polską rządzi wybrany przez szlachtę Michał Korybut Wiśniowiecki, syn Jaremy. Szybko okazuje się, że nadzieje pokładane w młodym mężczyźnie były pochopne, gdyż w żadnym stopniu nie był on podobny do swojego ojca, który cieszył się poważaniem wśród szlachty, nie tylko ze względu na szacunek do tradycji i patriotyzm, ale także dzięki posiadaniu talentu i zmysłu wojskowego. Wielu szlachciców, w tym tych należących do otoczenia króla, jest zdania, że Wiśniowiecki nie powinien rządzić krajem. Do tego grona zalicza się również hetman Jan Sobieski i jego żona, Maria Kazimiera de La Grange d’Arquien, zwana Marysieńką. Działając na rzecz króla Francji Ludwika XIV starają się za pomocą skrzyń pełnych złota oraz „sztuki perswazji” osiągnąć swój cel, jakim jest detronizacja Michała Korybuta Wiśniowieckiego i osadzenie na tronie francuskiego księcia de Longueville. Po przeciwnej stronie stoją zwolennicy króla, wśród których są silne i wpływowe osobowości, jak kniahini Gryzelda Zamoyska, matka monarchy, oraz królowa Eleonora, wywodząca się z cesarskiego rodu Habsburgów. Walka o polski tron będzie zacięta, a orężem stanie się zarówno miecz, jak i trucizna.
– Miłość czy sympatia wśród Polaków płocha – Prażmowski udał, że nie zrozumiał przytyku. – Dziś kochają cię, a jutro nienawidzą, tym mocniej im gorliwiej wcześniej wyrażali swój podziw i uwielbienie. Sztuka polega na tym, aby tak długo wmawiać im kłamstwo, aż sami uznają je za prawdę.
Bóg, honor, trucizna to powieść, w której główną rolę odgrywają kobiety. Marysieńka i jej wierna służąca Charlotte Mesire, kobieta przebiegła, o niejasnej przeszłości. Królowa Eleonora Habsburżanka, ofiara małżeństwa z rozsądku, która w latach młodości swoje serce powierzyła innemu. Kniahini Gryzelda, stara wilczyca starająca się za wszelką cenę utrzymać swojego jedynaka u władzy. Każda z tych kobiet stara się wpłynąć na będących u władzy mężczyzn. Robią to subtelnie, za pomocą kobiecego czaru i uroku, przemawiając do ich chciwości i napełniając sakiewki osób służących ich sprawie bądź w sposób najbardziej znany i sprawdzony: przez łóżko. Wszak nieraz się mówi, że mężczyźni są głową, a kobiety szyją, i w najnowszej powieści Forysia znaleźć można potwierdzenie tych słów.
Raz wpuściwszy diabła do serca, nie sposób się go pozbyć. Można mieć tylko nadzieję, że nie zawładnie tobą do końca.
Postacie kobiecie opisane w książce są silne, przebiegłe i potrafią postawić na swoim. Najlepszym przykładem jest Marysieńka, która stara się w każdy możliwy sposób skierować politykę swojego męża Jana Sobieskiego na opcję francuską. Mimo iż go kocha (ich małżeństwo wywołało w tamtym okresie sensację ‒ i kontrowersję ‒ w Europie, jako że było jednym z niewielu, które zostało zawarte z miłości, aczkolwiek stało się to w tydzień po śmierci pierwszego męża Marysieńki, Jana Sobiepana Zamoyskiego, brata kniahini Zamoyskiej) nie przeszkadza jej to w zdradzaniu go z innymi mężczyznami, w tym z francuskim kardynałem de Bonzi. Choć wiele lat spędziła w Polsce, nadal nie potrafi przyzwyczaić się do obyczajowości jej obywateli, a niektóre prawa wydają się jej całkowicie bez sensu. Dlatego też marzy, że gdy jej posłannictwo zostanie dopełnione, namówi Jana i razem wrócą do Francji.
Drugą niezwykle ciekawą – i tajemniczą – bohaterką jest Charlotte Mesire. To „specjalistka od czarnej roboty”, służąca słowem i czynem Marysieńce. W trakcie lektury czytelnik poznaje jej dzieje, to, w jaki sposób obszedł się z nią los zanim trafiła na dwór. Trzeba przyznać, że autor bardzo zgrabnie skomponował tą postać, jest ona bowiem pełna sprzeczności i choć dopuszcza się czynów haniebnych, to trudno jest nie darzyć jej sympatią.
Obok charakterów kobiecych pojawia się również kilka sylwetek męskich, lecz nie są one już tak eksponowane jak te pierwsze. Być może zmieni się to wraz z kolejnymi tomami cyklu – Gambit hetmański ma być docelowo trylogią – kiedy to obok politycznych gierek kobiet większą rolę zaczną grać panowie z racji nadciągającego widma wojny z Imperium Osmańskim. Lecz czy tak będzie, to się okaże z czasem.
Drugą niezwykle ciekawą – i tajemniczą – bohaterką jest Charlotte Mesire. To „specjalistka od czarnej roboty”, służąca słowem i czynem Marysieńce. W trakcie lektury czytelnik poznaje jej dzieje, to, w jaki sposób obszedł się z nią los zanim trafiła na dwór. Trzeba przyznać, że autor bardzo zgrabnie skomponował tą postać, jest ona bowiem pełna sprzeczności i choć dopuszcza się czynów haniebnych, to trudno jest nie darzyć jej sympatią.
Obok charakterów kobiecych pojawia się również kilka sylwetek męskich, lecz nie są one już tak eksponowane jak te pierwsze. Być może zmieni się to wraz z kolejnymi tomami cyklu – Gambit hetmański ma być docelowo trylogią – kiedy to obok politycznych gierek kobiet większą rolę zaczną grać panowie z racji nadciągającego widma wojny z Imperium Osmańskim. Lecz czy tak będzie, to się okaże z czasem.
Nadzieja bywa zwodnicza jak kłamstwo i nie mniej groźna niż kula wystrzelona z muszkietu. Zabija głupców skuteczniej niż ostrze trzymane w bezlitosnej dłoni.
W powieści Bóg, honor, trucizna Foryś w zgrabny sposób porusza się po tematyce polityki siedemnastowiecznej Polski nie nużąc przy tym czytelnika. Ba, fabuła powieści jest wręcz niebywale wciągająca. Niebagatelni bohaterowie w połączeniu z dynamiczną akcją i licznymi zwrotami akcji sprawiają, że od książki naprawdę trudno jest się oderwać. Zdrady, korupcja, skandale i morderstwa, a wszystko to okraszone solidną dawką erotyki – to wszystko oferuje Foryś czytelnikom swojej najnowszej historii. Jeśli chodzi o mnie, polecam z czystym sumieniem i czekam na kolejne tomy Gambitu.
Cykl Gambit hetmański:
Dziękuję!


Jestem pod wrażeniem tej pozycji :)
OdpowiedzUsuńJa również, łącznie z tym jak szybko przebrnęłam przez te ponad czterysta stron :) Bardzo wciągająca :)
UsuńOstatnio książki historyczne bardzo mi się spodobały- chociaż głównie czytam Gregory. Chętniewidziałabym u siebie książkę Forysia, żeby w końcu bardziej poznać historię Polski, opowiedzianą inaczej niż w podręcznikach.
OdpowiedzUsuńW takim razie polecam również powieści Cherezińskiej.
UsuńTo nazwisko kojarzy mi się bardzo dobrze. Książka wydaje się być ciekawą, a ja dawno nie czytałam książki historycznej, więc z chęcią przeczytam.
OdpowiedzUsuńForysia w sumie mało powieści czytałam, "Wszyscy muszą płacić" i zaczęłam cykl "Sztejera", ale ta powieść podobała mi się najbardziej.
UsuńWidzę, ze moda dotarla do Polski. I dobrze- wlasną historię trzeba znac!
OdpowiedzUsuńAle że jaka moda? Bo chyba nie w temacie jestem...
UsuńModa na zbeletryzowaną historię w stylu P. Gregory czyli na najwyzszych szczeblach wladzy, z bohaterami w koronach. Moze jestem w blędzie, ale do pojawienia się Cherezinskiej, która przetarla szlak, latwiej bylo znalesc ksiązkę o Tudorach niz o Jagiellonach czy Wazach.
UsuńNo i dobrze - lubię takie książki. Historia nigdy nikomu nie zaszkodziła, a taka fabularyzowana opowieść, nawet jeśli w dużej mierze przeinaczona, będzie interesującą lekturą z której można wynieść dużo ciekawostek. Pochwalam Twój wybór! ;)
OdpowiedzUsuńW "Bogu, honorze, truciźnie" przeinaczeń jest naprawdę mało, a te, które są, wcale nie wpływają na negatywny odbiór książki, dlatego też polecam z czystym sumieniem ;)
UsuńHa! Jak pięknie twoja lektura uzupełnia moją niedawną, o Marysieńce! Te intrygi, próby osadzenia na polskim tronie Francuza, małżeństwo z Sobieskim - fascynujące, chętnie sięgnę!
OdpowiedzUsuńMyślę, że Ci się spodoba, bo to książka całkiem w naszym stylu :)
Usuńkurcze to w ogólnie nie moja tematyka i czasy, które mnie interesują, ale może zainteresowani znajdą w niej wiele fajnych elementów!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, to taka "przyjemniejsza" wersja historii :)
UsuńJuż poprzednie pozycje jego autorstwa była dobre, a teraz jeszcze ta książka... No, no. Zapisuję tytuł.
OdpowiedzUsuńInnych historycznych Forysia nie czytałam, ta jest pierwsza. Jak wspomniałam w recenzji, dotychczas znałam go tylko z powieści fantasy.
UsuńZ przykrością stwierdzam, że nie jestem w stanie poznać się na dobrej książce historycznej. Słaba wiedza z tego przedmiotu mi na to nie pozwala.
OdpowiedzUsuńDobra książka historyczna to taka - w mojej opinii - która nie męczy w trakcie czytania, a przy okazji uczy poprzez liczne ciekawostki :)
UsuńFajny tytuł, ale jednak się nie skuszę - nie moje klimaty ;)
OdpowiedzUsuń