Do you wanna play a game?
Milena Wybraniec, Wchodzisz do gryseria: Zbrodnia w bibliotece
wydawnictwo: Oficynka
data wydania: 10 kwietnia 2014 r.
liczba stron: 482
ISBN: 978-83-62465-93-4
okładka: miękka
Trochę obawiałam się sięgając po książkę Wchodzisz do gry, że jej lektura mnie rozczaruje. Głównym powodem mojego niepokoju był przydzielony jej gatunek: thriller erotyczny. Oczami wyobraźni, jeszcze zanim przeczytałam pierwsze zdanie, widziałam mnogość perwersyjnych scen łóżkowych i najwyżej dostateczną jakość fabuły. Ale wiecie co? Wcale tak nie było, a debiutancką powieść Mileny Wybraniec czytało mi się naprawdę dobrze.
Wrocław. Wracająca samochodem do domu Lidia zauważa na jezdni nagą, pobitą dziewczynę. Wraz z innym mężczyzną, który zatrzymał się przy poszkodowanej, Tomaszem, odwożą ją na jeden z oddziałów ratunkowych. Znaleziona dziewczyna, w bardzo ciężkim stanie, co rusz powtarza słowa dotyczące udziału w jakiejś grze oraz to, że już nie chce w nią grać. Lidia nie rozumie o co jej chodzi, lecz ze wszystkich sił stara się pocieszyć dziewczynę i zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa samą swoją obecnością. Na nią samą w kojący sposób działa obecność opanowanego Tomasza, z którym spotyka się kilka dni po tragicznym zbiegu okoliczności. I nie wiadomo, jak wyglądałaby ich znajomość, gdyby nie pewien niespodziewany telefon, który zmienił szyki ich planowanemu spotkaniu. Tym samym Lidia zmuszona zostaje do wzięcia udziału w grze, której zasady są niejasne, i którą niełatwo jest opuścić...
W tej grze nie ma wygranych lub przegranych. W nią się po prostu gra lub ląduje na stole w prosektorium. I gwarantuję ci, że wizyta na policji tylko to przyspieszy.
Wchodzisz do gry to – jak już wspomniałam – debiutancka powieść młodej pisarki, Mileny Wybraniec. I muszę przyznać, że jest ona naprawdę dobra. Przede wszystkim pozytywnie mnie zaskoczył fakt, że jak na thriller erotyczny było w nim znacznie więcej tego pierwszego gatunku, zaś sceny erotyczne, które się w powieści pojawiały, nie były wulgarne i nachalne. Bardzo ładnie się to razem skomponowało. Jak dla mnie była to jedna z najważniejszych zalet.
Postacie pojawiające się na kartach powieści zostały opisane z pomysłem, nie są schematyczne i bez życia. Główna bohaterka to kobieta z przeszłością, którą czytelnik poznaje powoli, wraz z rozwojem fabuły. Pozwala to na łatwiejsze zrozumienie decyzji, które podejmuje Lidia, bowiem jej przeszłość, przeżycia zarówno z okresu dzieciństwa, jak i ostatnich lat, okazują się mieć kluczowe znaczenie dla opisanej historii. Tomasz, jedna z ważniejszych postaci pojawiających się na stronach książki, jest dość tajemniczy i na dobrą sprawę jego osobowość oraz koleje losów czytelnik poznaje poprzez innych bohaterów. On sam zostaje odsunięty od gry dość wcześnie, więc w żaden sposób nie można go poznać bliżej. Reszta osób ukazanych we Wchodzisz do gry została opisana ciekawie, w sposób, który budzi w stosunku do nich emocje, a te są rozmaite.
Wchodzisz do gry to debiut udany i przemyślany. I oby takich było na naszym rynku wydawniczym więcej.
Postacie pojawiające się na kartach powieści zostały opisane z pomysłem, nie są schematyczne i bez życia. Główna bohaterka to kobieta z przeszłością, którą czytelnik poznaje powoli, wraz z rozwojem fabuły. Pozwala to na łatwiejsze zrozumienie decyzji, które podejmuje Lidia, bowiem jej przeszłość, przeżycia zarówno z okresu dzieciństwa, jak i ostatnich lat, okazują się mieć kluczowe znaczenie dla opisanej historii. Tomasz, jedna z ważniejszych postaci pojawiających się na stronach książki, jest dość tajemniczy i na dobrą sprawę jego osobowość oraz koleje losów czytelnik poznaje poprzez innych bohaterów. On sam zostaje odsunięty od gry dość wcześnie, więc w żaden sposób nie można go poznać bliżej. Reszta osób ukazanych we Wchodzisz do gry została opisana ciekawie, w sposób, który budzi w stosunku do nich emocje, a te są rozmaite.
Lidio, to gra emocji, złudzeń i zwykłej ludzkiej zachłanności. Jeśli masz pieniądze, to grasz, ale jak ich nie masz... Naiwni zawsze idą na pierwszy ogień.W powieści już od samego początku czuć, że jest to thriller. Duża liczba zabójstw, mocne opisy scen brutalności i zwłok. A do tego intrygi, spiski, seks i wielkie pieniądze – to wszystko naprawdę kręci czytelników, nawet tych, którzy się do tego nie przyznają. A wszystko to dobrze skomponowane, zharmonizowane i napisane przystępnym językiem. Wchodzisz do gry czyta się przyjemnie i lekko, co zważywszy na ciężar gatunkowy powieści, jest dość zadziwiające.
Wchodzisz do gry to debiut udany i przemyślany. I oby takich było na naszym rynku wydawniczym więcej.
Dziękuję!


Ehhmm, moja opinia jest podzielona. Początkowo wydawało mi się, że to będzie taki Grey zmieszany troszkę z Piłą :D Ale na to chyba jeszcze nikt długo nie wpadnie :P Dla mnie to taki średni pomysł na fabułę, ale na jakiś prezent, to ta książka nawet by się nadała :P
OdpowiedzUsuńTylko Ty na taki pomysł mógłbyś wpaść... Powiadasz, że kiedy zaczynasz pisać swoją powieść? :P
UsuńMyślałem, że napiszemy coś razem :(
UsuńGdybyśmy razem coś napisali, to myślę, że kilkoro panów z takimi sweterkami z przydługimi rękawami w ekwipunku zaczęłoby nas usilnie szukać...
UsuńLubię mocne opisy i brutalność :) Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało xD
OdpowiedzUsuńW moich uszach nic nie brzmi zbyt dziwnie ;)
UsuńMimo pozytywnego wrażenia, nie jestem przekonana do thrillerów erotycznych, kiepsko mi się kojarzą i to raczej nie moja bajka.
OdpowiedzUsuńWidzę za to, że czytasz "Drogę" - jest cały czas na liście moich wyrzutów sumienia...
Mnie nie przekonują żadne książki, które można określić erotycznymi, ponieważ bardzo ciężko jest stworzyć realistyczne opisy scen łóżkowych i wiarygodnych relacji między jej uczestnikami.
UsuńKatarzyna: Tak, w końcu udało mi się dostać "Drogę". Co prawda nie mam jej na własność, tylko pożyczyłam z pracy, ale już zaczęłam czytać i... jest naprawdę intrygująco.
UsuńFranca: We "Wchodzisz do gry" erotyka jest zgoła innego rodzaju, zaś scen typowo łóżkowych znaleźć tam można naprawdę niewiele - co swoją drogą mi bardzo pasowało.
Mocna okładka i jak widzę udany debiut. Z chęcią przeczytam.
OdpowiedzUsuńDebiut zdecydowanie udany :)
UsuńNadmiaru erotyzmu w thrillerze bym nie zniosła (zresztą ogólnie za nim nie przepadam), ale jeśli więcej tu thrillera, to czemu nie. Debiuty mają w sobie jakąś dozę świeżości...
OdpowiedzUsuńZgodzę się, aczkolwiek bardzo często jest tak, że debiutanci wpadają na ciekawy pomysł fabuły, ale potem jego wykonanie nieco kuleje.
UsuńThillera erotycznego jeszcze nie czytałam. Jednak jak powiadają - zawsze jest ten pierwszy raz ;)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak ;)
UsuńByłam raz w teatrze na thrillerze erotycznym, też się obawiałam, co z tego będzie. Ale nie było tak źle. Nie jestem jednak przekonana, czy chcę sięgnąć po tę książkę ;)
OdpowiedzUsuńDziś po raz pierwszy trafiłam na Twój blog i już wiem, że będzie to jedno z moich stałych miejsc, które będę odwiedzać. :)
OdpowiedzUsuńA co do recenzji to czuję się bardzo zachęcona, lubię takie klimaty, więc gdy tylko nadarzy się okazja, sięgnę po tę pozycję.
Bardzo ciekawa recenzja daje +G i zapraszam do mnie. zobacz jak ja to widze.
OdpowiedzUsuńwww.czytanko.pl