Trzydzieści dwa imiona miłości
Sue Monk Kidd, Sekretne życie pszczółtytuł oryginalny: The Secret Life of Bees
przekład: Andrzej Szulc
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data premiery: 19 marca 2015 r.
liczba stron: 352
ISBN: 978-83-08-05501-4
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Prozę Sue Monk Kidd pokochałam od momentu, gdy w moje ręce trafiła powieść Czarne skrzydła. Jej tematyka była mi o tyle bliska, jako że kilka lat wcześniej swoją pracę magisterską poświęciłam zagadnieniu praw obywatelskich ludności afroamerykańskiej w USA. Wiedziałam jednak, że nie była to pierwsza książka autorki. Że zadebiutowała Sekretnym życiem pszczół, historią, która z miejsca podbiła serca czytelników na całym świecie.
Lily Owens ma czternaście lat i niełatwe dzieciństwo za sobą. Kiedy przed laty w wyniku tragicznego zbiegu okoliczności straciła matkę, jej świat legł w gruzach. Ojcu na niej nie zależy, zamiast dowodów miłości dostaje z jego strony kary za najmniejsze przewinienia. Dziewczynką opiekuje się Rosaleen, czarnoskóra pomoc domowa. Kiedy kobieta zostaje aresztowana i dotkliwie pobita, Lily decyduje się na desperacki i zarazem niezwykle odważny krok. Ucieka z domu i wraz z uwolnioną przez siebie Rosaleen wyruszają w świat. Droga dziewczynki i jej czarnoskórej opiekunki wiedzie do Tiburon w Karolinie Południowej, gdzie przed laty przebywała jej matka.
Świat ofiarowuje nam czasem coś takiego: krótką przerwę, kiedy nad ringiem rozbrzmiewa gong i idziemy do narożnika, gdzie ktoś opatruje nasze poobijane życie.Sekretne życie pszczół to powieść obyczajowa osadzona w południowych stanach Ameryki Północnej w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Ruch na rzecz przyznania praw obywatelskich Murzynom był wtedy niezwykle silny i różne były drogi jego działania. Od idei obywatelskiego niesposłuszeństwa Martina Luthera Kinga przez działania Malcolma X i założonej przez niego (po rozpadzie Narodu Islamu) Organizacji Jedności Afroamerykańskiej po radykalne posunięcia Czarnych Panter. Tak wyglądała skala ogólnokrajowa. Obok niej miały miejsce drobne akty sprzeciwu wobec segregacji rasowej, do których najczęściej dochodziło na południu kraju. Właśnie w takich niespokojnych czasach przyszło żyć bohaterkom powieści Sue Monk Kidd. Czternastoletnia biała Lily, dręczona przez ojca, oraz otaczające ją niczym pisklę w gnieździe grono czarnoskórych kobiet, które na swój sposób podjęły walkę z uprzedzeniami na tle rasowym. Dotyczy to w szczególności sióstr Boatwright, noszących imiona wiosennych i letnich miesięcy: May, June i August. Przygarniają pod swój dach obie uciekinierki, nie wypytując zbytnio o ich sytuację. Choć prowadząca miodownię August wie, że jej goście zatajają prawdę, pozwala im u siebie zamieszkać i wprowadza je w tajniki produkcji miodu.
Debiutancka powieść Sue Monk Kidd to bardzo ciepła, pełna miodu i miłości historia. Nie jest przy tym przesłodzona, jako że przewija się przez nią sporo momentów smutnych czy wręcz tragicznych. Rodzinne tajemnice, rozpacz, żal i smutek oraz próby wybaczenia sobie i swoim bliskim przeplatają się z humorem, bliskością i empatią. Ukazuje siłę przyjaźni i moc przełamywania stereotypów, które są przyczyną niesprawiedliwości.
Sekretne życie pszczół czyta się szybko i przyjemnie, a opowiedziana przez autorkę historia wciąga. Daje ona bowiem do myślenia, gdyż pod ciepłem i serdecznością kryją się tematy ważne i nadal aktualne. Osoby, które czytały Czarne skrzydła autorki dostrzegą w jaki sposób rozwinął się warsztat pisarski pani Sue Monk Kidd. Jej druga powieść jest dojrzała, wyraźnie czuć w niej wagę opisywanych wydarzeń. Sekretne życie pszczół to zaś książka w pewnym sensie dziewczęca, wzruszająca i serdeczna, lecz przy tym nie beztroska. To lektura nie tylko dla osób zainteresowanych tematem równouprawnienia ludności afroamerykańskiej, ale i dla tych, którzy lubią dobrą, ciekawie napisaną powieść obyczajową. Tylko zaopatrzcie się zawczasu w słoik dobrego, naturalnego miodu. Gwarantuję, że bardzo szybko przyjdzie Wam na niego ochota.
Dziękuję!


O, jak ładnie to opisałaś :)! I miałam dokładnie taką samą refleksję - gdy przeczyta się obie książki, widać jak rozwija się styl Sue Monk Kidd.
OdpowiedzUsuńAle trzeba przyznać, że obie są bardzo dobrze napisane :)
UsuńJuż od długiego czasu ostrzę sobie pazury na nowe wydanie tej powieści i mam nadzieję, że zawita u mnie niebawem.
OdpowiedzUsuńTego Ci życzę :)
UsuńMiodek już mam, teraz tylko dorwać tą książkę. ;) Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńDobrze jest właśnie od tego zacząć! ;)
UsuńKsiążka nie dla mnie, za głupia jestem na to :D
OdpowiedzUsuńBez przesady... Spodobałaby Ci się.
UsuńNie przepadam za taką literaturą. Nie lubię wolnego czasu spędzać nad rozmyślaniem o czyimś nieszczęściu, nawet jak ma pozytywne zakończenie. No w każdym razie, na jednym z blogów napisałam (przy temacie o książce o biednym chłopcu), że mam za sobą za wiele takich książek i filmów, żebym się skusiła akurat na tę książkę, bo nie brzmi ona na coś "nowego". W odpowiedzi poproszono mnie o wybaczenie, ale nie jestem standardowym odbiorcą tej książki XD
UsuńTakże widzisz, jak się czegoś nie lubi, to oznacza to, ze się jest za głupim na zrozumienie czegoś :D
Nadal uważam, że przesadzasz ;)
UsuńKobietom trzeba przytakiwać - po prostu przyznaj Larze rację :D
UsuńŁukaszu.... a nie ważne :D Ty jak coś pierdykniesz, to człowiek się śmieje, a najgorsze jest to, że człowiek uśmiecha się, że po nim jedziesz... jestem taka normalna! XD
UsuńOdkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach, zapragnęłam mieć tę książkę :)
OdpowiedzUsuńI takie podejście do tematu mi się podoba :) A książka jest jak najbardziej warta uwagi :)
UsuńWłaśnie jestem w trakcie czytania, ale już teraz jestem pod wrażeniem tej książki. Po jej przeczytaniu zapewne sięgnę też po "Czarne skrzydła" :)
OdpowiedzUsuńDzięki temu będziesz miała okazję porównać obie i zobaczyć, że można pisać na bardzo podobne tematy w całkiem różny sposób :)
UsuńA teraz przyjemnej lektury życzę :)
Ciekawi mnie ta książka.
OdpowiedzUsuńCieszę się
UsuńNawet nie mów... Mam wielką ochotę na tę książkę, która naszła mnie na długo, zanim w ogóle przeczytałam "Czarne skrzydła". Jak to dobrze, że ktoś potrafi jeszcze opowiadać o trudnych, choć dość już oklepanych tematach, w poruszający sposób.
OdpowiedzUsuńMi się kilkakrotnie wcześniej rzucił w oczy ten tytuł, ale w sumie nie zwracałam na niego większej uwagi. Ale po lekturze "Czarnych skrzydeł"... Sama wiesz :)
UsuńOczywiście mam w planach obie książki autorki. Zacznę właśnie od tej, żeby móc obserwować rozwój warsztatu pisarki.
OdpowiedzUsuńAczkolwiek jeśli chciałabyś zacząć wg chronologii opisywanych wydarzeń, to na pierwszy rzut powinny pójść "Czarne skrzydła".
UsuńHmmm, teraz będę miała dylemat, bo lubię poznawać historie zgodnie z chronologią.
UsuńAle z drugiej strony jak zaczniesz od debiutu i później przeczytasz "Czarne skrzydła" to wyraźniej dostrzeżesz w jaki sposób rozwinął się warsztat autorki :)
UsuńSzczerze pisząc, nie czytałam jeszcze nic tej autorki. Może kiedyś się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńMoże akurat by Ci się spodobały :)
UsuńCzytałam "Czarne skrzydła" i wspominam je bardzo miło :) "Sekretne życie pszczół" to książka o której słyszę już od dawna - przeczytam na pewno! :) Tym bardziej, jeśli jest dziewczęca... jestem ciekawa autorki w takim wydaniu.
OdpowiedzUsuńJest przyjemna w odbiorze, bardzo dobrze się ją czyta :)
UsuńTa książka jest moim marzeniem ostatniego tygodnia. Mam nadzieję, że kiedyś trafi w moje ręce :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Mz.Hyde
Tego Ci życzę :)
UsuńZa miodem nie przepadam, ale "Sekretne życie pszczół" może przypaść mi do gustu. Przekonam się o tym niebawem, bo książka niedawno do mnie przywędrowała. :)
OdpowiedzUsuńTo w takim razie czekam na recenzję! :)
UsuńMuszę zdobyć obie książki tej autorki, bo nie ukrywam, że chcę się na własnej skórze przekonać o tym, o czym wszyscy piszą w swoich recenzjach ^^
OdpowiedzUsuńBardzo słuszna metoda! Pochwalam! ;)
UsuńJestem po lekturze i również polecam :)
OdpowiedzUsuńByć może kiedyś się skuszę, na razie mam cały stos innych lektur ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dużo osób pisze ostatnio o tej książce, aż nabrałam ochoty na powtórkę.
OdpowiedzUsuń