Panny walczące
Szymon Nowak, Dziewczyny wyklętewydawnictwo: Fronda
data wydania: 27 lutego 2015 r.
liczba stron: 528
ISBN: 987-83-64095-61-0
okładka: twarda
Od trzech lat dzień 1 marca jest świętem ku pamięci Żołnierzy Wyklętych, partyzantów, którzy walczyli zarówno w ostatnich latach trwania II wojny światowej, jak i po jej zakończeniu, kiedy to stawiali opór radzieckiemu okupantowi. Tematyka żołnierzy niezłomnych na nowo zaczęła pojawiać się w mediach w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku i po dziś dzień należy do jednych z najbardziej poczytnych. Zazwyczaj jednak przeczytać można było o mężczyznach walczących o wolną i niepodległą Polskę. Najnowsza książka Szymona Nowaka udowadnia, że w partyzantce obok żołnierzy wyklętych istotną rolę odegrały kobiety, dziewczyny wyklęte.
Dziewczyny wyklęte to przybliżenie szesnastu sylwetek kobiet, które brały czynny udział w walce zarówno w czasie II wojny światowej, jak i później w partyzantce. Choć po broń sięgały w rzadkich okolicznościach, gdy musiały chronić życie swoje i ludzi będących pod ich opieką, to bez nich wielu żołnierzy nie przeżyłoby. Były sanitariuszkami, kurierkami, utrzymywały tajne placówki partyzanckie. Przeżywały piekło ubeckich tortur i bezsenne noce, kiedy ich bliscy do nich trafiali. Kochały, podziwiały, pocieszały i niosły ukojenie. Marzyły o spokojnym życiu u boku swoich chłopców i mężów. Nie wszystkim jednak było dane dożyć spokojnej starości.
Perełka, Wanda, Jaga, Krystyna, Jasiek, Marcysia, Czesława, Irena, Blondynka, Siostra Izabela, Lala, Danka, Inka, Sarenka, Dziuńka, Krysia – to pamięci tych kobiet została poświęcona ta powieść. Ich losy zostały zbeletryzowane, dzięki czemu czytelnik ma do czynienia z łatwiejszą lekturą, budzącą większe emocje. W znacznej mierze są to historie smutne, z niewielkimi przebłyskami iskierek szczęścia i nadziei. Choć współczesnemu czytelnikowi zachowania niektórych z dziewcząt wydadzą się naiwne lub lekkomyślnie ryzykowne, to trudno jest je ocenić pod kątem moralnym. Żyły w innych czasach, w innych okolicznościach, kiedy często liczyło się działanie podjęte w pierwszym odruchu serca niż intensywne rozmyślanie o wszystkich za i przeciw. Między innymi dlatego lektura Dziewczyn wyklętych jest emocjonująca i przejmująca.
Dużą zaletą publikacji są uzupełniające ją zdjęcia, pochodzące w większości z prywatnych zbiorów dziewczyn wyklętych lub ich najbliższych. Dzięki nim widać, że wiele z nich w momencie dołączenia do konspiracji było nieledwie nastolatkami, które zdecydowały się w imię wyższych racji poświęcić swoją młodość, a nierzadko i życie. Czytelnik widzi młode, uśmiechnięte twarzy dziewczyn, które jeszcze nie poznały czym jest ludzka podłość, jeszcze wierzące w dobroć i współczucie. Dopiero później przyszło im poznać mroczną stronę ludzkiej natury.
Dziewczyny wyklęte to lektura wzruszająca i pouczająca. Choć obszerna, to czyta się ją bardzo szybko. Jako że pochodzę z okolic, których nazwy przewijają się w publikacji, to odczułam swoistą więź z bohaterkami książki. Nie musiałam wyobrażać sobie miejsc, które one opisują w swoich wspomnieniach, ja widziałam je na własne oczy. I teraz, ilekroć będę przez nie przejeżdżać, moje myśli skierują się ku nim, ku pannom wyklętym.
Dziewczyny wyklęte to lektura wzruszająca i pouczająca. Choć obszerna, to czyta się ją bardzo szybko. Jako że pochodzę z okolic, których nazwy przewijają się w publikacji, to odczułam swoistą więź z bohaterkami książki. Nie musiałam wyobrażać sobie miejsc, które one opisują w swoich wspomnieniach, ja widziałam je na własne oczy. I teraz, ilekroć będę przez nie przejeżdżać, moje myśli skierują się ku nim, ku pannom wyklętym.

Dziękuję!
Kusi mnie ta książka, ale... Fronda? Ta Fronda?
OdpowiedzUsuńTak, "ta" Fronda...
UsuńMam zamiar poznać tę książkę, bo właśnie o kobietach w czasach wojny mówi się niewiele. Teraz ten temat wreszcie zaczyna się pojawiać, ale wcześniej głównie mówiono o bohaterstwie mężczyzn, jakby losy kobiet nie były warte wspominania i pamiętania.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :)
UsuńWłaśnie czytam:)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńRównież bardzo chcę ją przeczytać. A że moja biblioteka zdecydowała się na zakup, to nie będzie z tym problemu. Dobrze że takie książki powstają ;)
OdpowiedzUsuńPopatrz tylko, jak ta biblioteka o Ciebie dba... ;)
UsuńA to Ty powinnaś dbać...
UsuńPrzecież mam tą książkę u siebie... Zupełnie nie wiem o co Ci chodzi...
UsuńNo i dlatego nie przeczytam. Usmarkam się niczym dziecko, będę chodzić przybita tygodniami itp. No i jeszcze dodanie zdjęć do książki, przez to jeszcze bardziej bohaterowie będą mi bliscy... nie, nie na moją psychikę.
OdpowiedzUsuńSkoro ja się nie popłakałam - choć nie powiem, momentami było mi naprawdę smutno - to Ty również tego nie zrobisz.
UsuńI mnie ta książka intryguje. :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo :)
UsuńLada chwila do moich drzwi zapuka kurier stąd książką... zabieram się za czytanie! Choć bez wątpienia łzy się poleją...
OdpowiedzUsuńCzekam na recenzję w takim razie.
UsuńOstatnio zainteresowała mnie tematyka drugiej wojny światowej. Czasami mam wrażenie, że pewne elementy jeszcze mają na nas duży wpływ.
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie przeczytałabym tą książkę:)
Oby ta pamięć trwała jak najdłużej.
UsuńZgadzam się z każdym Twoim słowem :) Wspaniała publikacja :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie :)
UsuńDobrze, że takie książki powstają!
OdpowiedzUsuńZgadzam się.
UsuńLubię czasem przeczytać coś o takiej tematyce. Jeśli tylko natknę się na nią kiedyś, na pewno się za nią zabiorę.
OdpowiedzUsuńPolecam :)
UsuńOczywiście mam chęć przeczytać, po taką tematykę zawsze sięgam. Do tego wszystkie recenzje tej książki są zachęcające, więc nie mam na co czekać.
OdpowiedzUsuńSkoro lubisz tematykę II wojny światowej, to jak najbardziej :)
Usuń