Każdy postrzega koniec świata inaczej
Maureen F. McHugh, Po apokalipsietytuł oryginału: After the Apocalypse
przekład: Radosław Madejski
wydawnictwo: Replika
data wydania: 4 lutego 2014 r.
liczba stron: 220
ISBN: 978-83-7674-115-4
okładka: miękka ze skrzydełkami
Bardzo cenię sobie zbiory opowiadań. Na bibliotecznych czy księgarnianych półkach można znaleźć antologie zawierające prace zarówno kilku pisarzy, jak i tylko jednego. W pierwszym przypadku otrzymuje się sposobność zapoznania ze stylem grupy różnych autorów i ich spojrzeniem na dany temat. Natomiast gdy ma się do czynienia z historiami jednego twórcy – jak teraz, w recenzowanej książce – czytelnik dostaje możliwość wglądu w całościowy warsztat powieściopisarza, poznaje jego mocne i słabe strony. Głównie z tego właśnie powodu – sposobności przyjrzenia się pracy mistrza pióra z szerszej perspektywy – lubię od czasu do czasu sięgnąć po antologie. W dodatku kilkukrotnie właśnie od lektury zbiorów opowiadań zaczął się mój „romans” z danym pisarzem (choćby z Sapkowskim, Piekarą czy Ziemiańskim). A jak to było w przypadku antologii autorstwa pani Maureen F. McHugh? Czy to początek nowej literackiej przyjaźni?
