You’re in the army now
Morgan Rice, Przeznaczenie bohaterówtytuł oryginalny: A Quest of Heroes
przekład: Michał Głuszak
cykl: Krąg Czarnoksiężnika tom 1
wydawnictwo: Feeria Young
data wydania: 18 marca 2015 r.
liczba stron: 350
ISBN: 978-83-7229-451-7
okładka: miękka
Morgan Rice jest popularną w Ameryce pisarką powieści młodzieżowych. Dotychczas spod jej pióra wyszły takie serie jak The Vampire Journals, The Survival Trilogy, The Vampire Legacy. Przeznaczenie bohaterów to pierwszy tom cyklu Krąg Czarnoksiężnika, który w oryginalnym wydaniu liczy sobie już siedemnaście tomów, a kolejne autorka ma w planach. O samej Morgan Rice nie mogłam znaleźć zbyt wielu informacji, toteż jej proza pozostawała dla mnie zagadką aż do momentu, w którym sięgnęłam po wyżej wspomnianą książkę. A jak wypadło to pierwsze spotkanie? O tym przeczytacie poniżej.
Thorgrin, nazywany przez wszystkich Thorem jest najmłodszym wśród czwórki braci. Z bliżej nieznanego powodu nie cieszy się miłością oraz bliskością swojej rodziny. Jego ojciec, który uważa chłopaka za odmieńca, już dawno zaplanował jego przyszłość. Thor ma zostać przy nim i po pewnym czasie przejąć jego gospodarstwo. Tymczasem chłopak ma inne marzenia: podobnie jak jego starsi bracia chce dołączyć do Legionu, który może otworzyć przed nim drogę do Srebrnych – elitarnego oddziału straży królewskiej. Choć zazwyczaj przyjmowani są tam tylko wysoko urodzeni synowie z dobrych rodów, to raz na kilka lat nadchodził Dzień Poboru, w trakcie którego członkowie straży objeżdżali prowincje w poszukiwaniu nowych rekrutów. Thor postanawia sprzeciwić się swemu ojcu i braciom, i wziąć udział w rekrutacji. Tym samym staje twarzą w twarz ze swoim przeznaczeniem, które na zawsze zmieni jego życie.
Przeznaczenie bohaterów to historia w stylu heroic fantasy napisana z myślą o młodym czytelniku. Jako że osobiście lubię od czasu do czasu przeczytać powieść dla młodzieży, to po wspomnianą wyżej książkę sięgnęłam chętnie. Ale nie jestem w pełni zadowolona z lektury.
Główny bohater, Thorgrin, to chłopak sympatyczny, szczery i oddany marzeniom. To właśnie one – oraz spotkanie z potężnym druidem – pchnęły go w stronę przeznaczenia. Wie, że dołączenie do Legionu wymagać będzie od niego ogromnego wysiłku zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Samo jego pochodzenie jest jednak zagadką, bowiem okazuje się, że chłopak dysponuje tajemniczymi mocami, które nieraz sprawią, że chłopak wyjdzie obronną ręką z kłopotów. Wszystko wskazuje, że zawdzięcza je swojej matce, lecz nie zostaje wspomniane o niej zbyt wiele. Być może autorka postanowiła rozszerzyć ten wątek w kolejnych powieściach, tutaj jednak została przedstawiona bardzo skromnie. Wracając do głównego bohatera, to choć to chłopak sympatyczny, to czasem drażni jego naiwność, choć i to można by mu wybaczyć, jako że ma dopiero czternaście lat i nieco inaczej postrzega świat.
Co do pozostałych bohaterów, to już sprawa ma się nieco inaczej. Są jednowymiarowi: do bólu dobrzy albo źli do szpiku kości. Sztuczni. Nie wzbudzają w czytelniku żadnych głębszych uczuć, pozostają obojętni. Chociaż nie, nie do końca. Irytował mnie Argon, wspomniany już druid, doradca króla. Postać z potencjałem, który niestety nie został wykorzystany. Na dobrą sprawę mogłoby go w ogóle w powieści nie być, a wydarzenia potoczyłyby się tym samym torem. Osoba króla też budziła moje zastrzeżenia, ale niestety nie opiszę ich Wam, bo musiałabym po prostu zaspoilerować książkę, a tego robić nie chcę.
Fabuła powieści jest nieskomplikowana, lecz niestety nieco schematyczna. Śledząc poszczególne wydarzenia łatwo jest się domyślić co się wydarzy później. Wiem, że książki dla młodszej młodzieży nie powinny być zbyt zagmatwane, ale ta z kolei wydaje mi się zbyt prosta pod kątem fabularnym. Liczę na to, że kolejne będą nieco bardziej zawiłe, a przez to i wciągające. Choć po początku Przeznaczenia bohaterów nie obiecywałam sobie wiele, to przyznam, że im bliżej końca powieści, tym czułam nieco większe zaciekawienie. Co prawda nie aż takie, by z zapartym tchem oczekiwać kolejnego tomu serii.
Podsumowując: pierwsza część cyklu Krąg Czarnoksiężnika to powieść dla młodszej młodzieży, która dopiero zaczyna swoją przygodę z literaturą fantasy. Czytanie Przeznaczenia bohaterów będzie im sprawiać przyjemność, a i kolejne rozdziały będą szybko przelatywać. Jeśli zaś chodzi o starszych czytelników, w szczególności tych, którzy z fantastyką są za pan brat, to lektura powieści Morgan Rice raczej nie przyniesie im satysfakcji. Chociaż kto wie, może jakiś miłośnik twórczości tej autorki się znajdzie. Zobaczymy.
Główny bohater, Thorgrin, to chłopak sympatyczny, szczery i oddany marzeniom. To właśnie one – oraz spotkanie z potężnym druidem – pchnęły go w stronę przeznaczenia. Wie, że dołączenie do Legionu wymagać będzie od niego ogromnego wysiłku zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Samo jego pochodzenie jest jednak zagadką, bowiem okazuje się, że chłopak dysponuje tajemniczymi mocami, które nieraz sprawią, że chłopak wyjdzie obronną ręką z kłopotów. Wszystko wskazuje, że zawdzięcza je swojej matce, lecz nie zostaje wspomniane o niej zbyt wiele. Być może autorka postanowiła rozszerzyć ten wątek w kolejnych powieściach, tutaj jednak została przedstawiona bardzo skromnie. Wracając do głównego bohatera, to choć to chłopak sympatyczny, to czasem drażni jego naiwność, choć i to można by mu wybaczyć, jako że ma dopiero czternaście lat i nieco inaczej postrzega świat.
Co do pozostałych bohaterów, to już sprawa ma się nieco inaczej. Są jednowymiarowi: do bólu dobrzy albo źli do szpiku kości. Sztuczni. Nie wzbudzają w czytelniku żadnych głębszych uczuć, pozostają obojętni. Chociaż nie, nie do końca. Irytował mnie Argon, wspomniany już druid, doradca króla. Postać z potencjałem, który niestety nie został wykorzystany. Na dobrą sprawę mogłoby go w ogóle w powieści nie być, a wydarzenia potoczyłyby się tym samym torem. Osoba króla też budziła moje zastrzeżenia, ale niestety nie opiszę ich Wam, bo musiałabym po prostu zaspoilerować książkę, a tego robić nie chcę.
Fabuła powieści jest nieskomplikowana, lecz niestety nieco schematyczna. Śledząc poszczególne wydarzenia łatwo jest się domyślić co się wydarzy później. Wiem, że książki dla młodszej młodzieży nie powinny być zbyt zagmatwane, ale ta z kolei wydaje mi się zbyt prosta pod kątem fabularnym. Liczę na to, że kolejne będą nieco bardziej zawiłe, a przez to i wciągające. Choć po początku Przeznaczenia bohaterów nie obiecywałam sobie wiele, to przyznam, że im bliżej końca powieści, tym czułam nieco większe zaciekawienie. Co prawda nie aż takie, by z zapartym tchem oczekiwać kolejnego tomu serii.
Podsumowując: pierwsza część cyklu Krąg Czarnoksiężnika to powieść dla młodszej młodzieży, która dopiero zaczyna swoją przygodę z literaturą fantasy. Czytanie Przeznaczenia bohaterów będzie im sprawiać przyjemność, a i kolejne rozdziały będą szybko przelatywać. Jeśli zaś chodzi o starszych czytelników, w szczególności tych, którzy z fantastyką są za pan brat, to lektura powieści Morgan Rice raczej nie przyniesie im satysfakcji. Chociaż kto wie, może jakiś miłośnik twórczości tej autorki się znajdzie. Zobaczymy.
Cykl Krąg Czarnoksiężnika:
| Przeznaczenie bohaterów | A March of Kings | A Fate of Dragons | A Cry of Honor |
| A Vow of Glory | A Charge of Valor | A Rite of Swords | A Grant of Arms |
| A Sky of Spells | A Sea of Shields | A Reign of Steel | A Land of Fire |
| A Rule of Queens | An Oath of Brothers | A Dream of Mortals | A Joust of Knights |
| The Gift of Battle |
| A Vow of Glory | A Charge of Valor | A Rite of Swords | A Grant of Arms |
| A Sky of Spells | A Sea of Shields | A Reign of Steel | A Land of Fire |
| A Rule of Queens | An Oath of Brothers | A Dream of Mortals | A Joust of Knights |
| The Gift of Battle |
Dziękuję!


Brzmi trochę... nudno! Są tam jakieś artefakty, wrogowie do pokonania, jakieś stwory?! Cokolwiek! No bo biedny chłopiec, który robi wszystko, żeby spełnić marzenia, niekochająca rodzina, ciężkie szkolenie... to takie oklepane XD
OdpowiedzUsuńArtefaktów nie stwierdziłam, a nie!, wróć, jest! Miecz zaklęty w skale jest. Serio, serio. Wrogowie są, ale póki co mało o nich wiadomo. Stwory też są, ale w znikomych ilościach.
UsuńPo dzieciaku i imieniu Grimpow mam uraz do książek z małolatami XD
UsuńOkładka obiła mi się o oczy i byłam bardzo ciekawa co czytelnicy powiedzą na temat powieści. Chyba sobie jednak daruję lekturę, ale znając mojego ojca, to on bardzo chętnie sięgnąłby po książkę :)
OdpowiedzUsuńMogę Twojemu tacie polecić inne książki fantasy ;)
UsuńI co narobiłaś? Teraz cały dzień będę przez Ciebie katować: https://www.youtube.com/watch?v=GXpF2xMlZyQ. ;)
OdpowiedzUsuńJomi nał!
UsuńPolecam się na przyszłość :) I polecam jeszcze tą wersję:
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=_6MgTQ-56P0
;)
Eeee, chyba jestem już na to za stary. Niby też miałem kiedyś 14 lat, ale już za bardo nie pamiętam :D
OdpowiedzUsuńTo było 7 lat temu... zalecam picie lecytyny.
UsuńTak, tak... Ja też co roku obchodzę "18-stkę" ;)
UsuńCzekam na swój egzemplarz... ale jakoś nie mogę się doczekać. ;)
OdpowiedzUsuńMoże pan kurier przejął go dla siebie? ;)
UsuńHeroic fantasty to coś, co brzmi dla mnie totalnie egzotycznie. :D
OdpowiedzUsuńZdaje Ci się :) Mogłaś czasem mieć w ręce coś napisanego w tym klimacie, tylko o tym nie wiedziałaś ;)
UsuńPrzeczytałabym z czystej ciekawości. :D
OdpowiedzUsuńTeż dobre podejście. Trzeba wyrobić własną opinię :)
UsuńAni ja niestety nie młodzież ani tym bardziej młodsza młodzież :( i teraz mi będzie smutno
OdpowiedzUsuńNie smutaj się. Mój pesel twierdzi, że ja też już nie młodzież, ale lubię do czasu do czasu przeczytać książki dla takowej pisane :)
UsuńA mogło być tak ciekawie i intrygująco :)
OdpowiedzUsuńMogło :) Ale kto wie, może kolejne tomy są ciekawsze? :)
Usuń