Mieć dużo książków i jeszcze więcej pieniędzy, by je kupować – bądźmy szczerzy, o tym marzy większość moli książkowych. Jednakże ceny tych literackich skarbów niestety nie należą do najniższych, więc trzeba sięgać po różne sposoby, by mieć kupkę książków tu i kupkę książków tam. Dlatego też chciałabym Wam przedstawić moje sposoby na tanie zakupy, a nuż coś Wam one podpowiedzą. Jednocześnie mam nadzieję, że żadną miarą nie przyczynią się one do wywołania u Was książkowego zakupoholizmu, bo jest to naprawdę straszna przypadłość...
Kolejność punktów jest całkowicie przypadkowa.
Kolejność punktów jest całkowicie przypadkowa.
Wyprzedaże i promocje w sklepach internetowych
Będę z Wami szczera – ilekroć zauważę w jakiejś księgarni internetowej zakładkę "Wyprzedaż" zawsze do niej zaglądnę. Z reguły znaleźć tam można powieści w przyjaznych dla kieszeni cenach, lecz ich ceny są naprawdę różne. Wszystko zależy od samej księgarni oraz popytu na daną książkę. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że najczęściej nie znajdzie się tam nowości, lecz osoby, poszukujące konkretnej pozycji, wydanej jakiś czas wcześniej, mają spore szanse ją dorwać.
Warto zaglądać na strony internetowe wydawnictw, bowiem i tam znaleźć można zakładki z wyprzedażami, jak na stronach Sonia Draga, Prószyńskiego czy Zysku. Wiele innych księgarni przy stronach internetowych wydawnictw ma w swojej ofercie egzemplarze do wyprzedaży, więc polecam regularne zaglądanie do Waszych ulubionych i wyszukiwanie swoich skarbów za czasami bardzo przyjemne ceny.
Ciekawym zjawiskiem przy temacie wyprzedaży jest sprzedaż egzemplarzy uszkodzonych. Z tym bywa różnie, niekiedy są to książki powystawowe, z wyblakłą okładką, bądź takie, które doznały mechanicznych uszkodzeń (pogięta okładka, pogięte kartki). Jeśli liczy się dla Was przede wszystkim treść książki, a nie jej wygląd zewnętrzny, to śmiało dajcie szansę takim egzemplarzom. Osobiście kilkakrotnie zakupiłam takowe i – tak na dobrą sprawę – uszkodzenia były tak minimalne, że bywa, że w gorszym stanie zakupi się książkę prosto z półki w księgarni. Stałą akcję wyprzedaży takich pozycji znajdziecie na stronach LaBotiga (księgarni Sine Qua Non) i okresowo pojawia się na stronach Wydawnictwa Literackiego (powiadomienia o takowych można dostać na maila, zapisując się do subskrypcji).
Aukcje internetowe
Prym wiedzie tutaj allegro. Przy odrobinie szczęścia można znaleźć tam prawdziwe perełki za naprawdę niewielkie pieniądze. Jednakże aby tego dokonać należy poświęcić trochę wolnego czasu na przeczesywanie trwających aukcji oraz całe mnóstwo cierpliwości, gdy już weźmie się udział w aukcji. Trudno bowiem utrzymać nerwy na wodzy, gdy w ostatnich sekundach ktoś Was przelicytuje... Ale show must go on i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, istnieje duża szansa, że jeszcze ktoś wystawi poszukiwaną przez Was książkę.
Trzeba jednak umieć zachować umiar w aukcjach i podchodzić do nich rozsądnie. Łatwo popaść w hazardowy nałóg, nakazujący ciągłe podbijanie ceny licytowanej książki, przez co koniec końców może się okazać, że po doliczeniu kosztów przesyłki zapłaci się za nią więcej niż gdyby się zakupiło całkiem nową w pobliskiej księgarni. Jeśli chodzi o mnie, to za każdym razem zakładam sobie maksymalną kwotę, do której licytuję interesującą mnie pozycję. Gdy zostanie ona przekroczona, po prostu odpuszczam i szukam kolejnych perełek.
Wyprzedaże i promocje w sklepach, supermarketach, hipermarketach i sieciówkach
Większość moich Kingowych powieści pochodzi z kiermaszu książek w Biedronce i jeśli tylko się takowe tam pojawią, kupuję je chętnie. Nie przeszkadza mi, że są formatu kieszonkowego, co dla niektórych stanowi wadę. Jednakże na wyprzedażach w sklepach stacjonarnych, w tym w supermarketach, hipermarketach i sieciówkach, są też i książki w formacie standardowym. Często bywa tak, że w różnych sklepach tej samej sieci można znaleźć różne książki, toteż czasami warto urządzić sobie rajd, by mieć większą możliwość wyboru. O ile kiermasz książek w Biedronce jest akcją w miarę cykliczną, to w sklepach Tesco czy Kaufland takie akcje pojawiają się sporadycznie i z reguły nie są nigdzie ogłaszane. Trzeba po prostu być czujnym i lubić chodzić po sklepach. Tak samo jak w przypadku wyprzedaży w księgarniach internetowych, z reguły nie spotka się w asortymencie nowości wydawniczych.
Wymiana książek na portalach internetowych
Cóż, tutaj co prawda nie przybywa książek, ale opcja ta pozwala na łatwe i stosunkowo tanie pozyskanie nowej książki do pokochania. Zasady są proste, aczkolwiek mogą być każdorazowo zmieniane. Ogólnie wygląda to tak, że dwóch czytelników umawia się między sobą na wymianę określonych powieści. Każde z nich pokrywa koszty wysłania od siebie książki. Po kilku dniach cieszą się nowymi nabytkami.
Jednakże opcja ta ma też swoje minusy, bowiem można trafić na osobę nieuczciwą, która albo w ogóle nie wyśle umówionej wcześniej pozycji, albo okaże się, że jej stan mocno odbiega od obiecywanego (bo boli w momencie, gdy wysłało się książkę niemalże nową). Dlatego też warto wybierać osoby sprawdzone i uczciwe, polecane przez innych użytkowników. Ich imiona znaleźć można na liście, którą z reguły można znaleźć w grupach internetowych (m.in. na fb) lub portalach czytelniczych (np. LC).
W przypadku wymiany prywatnej warto każdorazowo umawiać się na wysyłanie książek przesyłkami rejestrowanymi (listy polecone, paczki), bowiem poczta lubi gubić przesyłki, a w momencie gdy ma się potwierdzenie nadania zawsze można ubiegać się o odszkodowanie, gdy przesyłka zostanie zagubiona, co jest niemożliwe w przypadku listów nierejestrowanych.
Dyskonty książkowe
Gdy mam ochotę zakupić pozycję z listy nowości wydawniczych, najczęściej wybieram dyskont książkowy Aros.pl. Przede wszystkim ze względu na ceny, zazwyczaj obniżone o 27–30%. Niektóre książki mają jeszcze większy rabat, ponad owe trzydzieści procent. To naprawdę sporo. Oprócz tego opcje przesyłki są tanie i nie zmieniają się bez względu na ilość zamawianych książek. Inna sprawa to fakt, że przesyłki są bardzo szybko realizowane i zazwyczaj już dwa, trzy dni po złożeniu zamówienia mam w rękach swoje zamówienie.
W pewnym sensie do tanich sposobów pozyskania książek doliczyć można różnego rodzaju konkursy organizowane w internecie i rozdawajki blogowe. Jednakże postanowiłam nie rozpisywać się bardzo na ich temat, bowiem nie są to sposoby pewne. Zazwyczaj oprócz zwykłego zgłoszenia wymagają albo odpowiedzi na kilka zamkniętych pytań, albo wykazania się kreatywnością. Zawsze jednak warto brać w nich udział, bo może akurat fortuna się do Was uśmiechnie i zostaniecie wylosowani. Jeśli o mnie chodzi, to dość często próbuję w nich swojego szczęścia, a aktualnych konkursów szukam tutaj.
I to byłoby wszystko, jeśli chodzi o moje prywatne sposoby na tanie sposoby na książkowe zakupy. Teraz powinnam pomyśleć nad poradnikiem: "Jak na jak najmniejszej powierzchni pomieścić jak największą ilość książek?". Czekam na Wasze porady ;)
Trzeba jednak umieć zachować umiar w aukcjach i podchodzić do nich rozsądnie. Łatwo popaść w hazardowy nałóg, nakazujący ciągłe podbijanie ceny licytowanej książki, przez co koniec końców może się okazać, że po doliczeniu kosztów przesyłki zapłaci się za nią więcej niż gdyby się zakupiło całkiem nową w pobliskiej księgarni. Jeśli chodzi o mnie, to za każdym razem zakładam sobie maksymalną kwotę, do której licytuję interesującą mnie pozycję. Gdy zostanie ona przekroczona, po prostu odpuszczam i szukam kolejnych perełek.
Wyprzedaże i promocje w sklepach, supermarketach, hipermarketach i sieciówkach
Większość moich Kingowych powieści pochodzi z kiermaszu książek w Biedronce i jeśli tylko się takowe tam pojawią, kupuję je chętnie. Nie przeszkadza mi, że są formatu kieszonkowego, co dla niektórych stanowi wadę. Jednakże na wyprzedażach w sklepach stacjonarnych, w tym w supermarketach, hipermarketach i sieciówkach, są też i książki w formacie standardowym. Często bywa tak, że w różnych sklepach tej samej sieci można znaleźć różne książki, toteż czasami warto urządzić sobie rajd, by mieć większą możliwość wyboru. O ile kiermasz książek w Biedronce jest akcją w miarę cykliczną, to w sklepach Tesco czy Kaufland takie akcje pojawiają się sporadycznie i z reguły nie są nigdzie ogłaszane. Trzeba po prostu być czujnym i lubić chodzić po sklepach. Tak samo jak w przypadku wyprzedaży w księgarniach internetowych, z reguły nie spotka się w asortymencie nowości wydawniczych.
Wymiana książek na portalach internetowych
Cóż, tutaj co prawda nie przybywa książek, ale opcja ta pozwala na łatwe i stosunkowo tanie pozyskanie nowej książki do pokochania. Zasady są proste, aczkolwiek mogą być każdorazowo zmieniane. Ogólnie wygląda to tak, że dwóch czytelników umawia się między sobą na wymianę określonych powieści. Każde z nich pokrywa koszty wysłania od siebie książki. Po kilku dniach cieszą się nowymi nabytkami.
Jednakże opcja ta ma też swoje minusy, bowiem można trafić na osobę nieuczciwą, która albo w ogóle nie wyśle umówionej wcześniej pozycji, albo okaże się, że jej stan mocno odbiega od obiecywanego (bo boli w momencie, gdy wysłało się książkę niemalże nową). Dlatego też warto wybierać osoby sprawdzone i uczciwe, polecane przez innych użytkowników. Ich imiona znaleźć można na liście, którą z reguły można znaleźć w grupach internetowych (m.in. na fb) lub portalach czytelniczych (np. LC).
W przypadku wymiany prywatnej warto każdorazowo umawiać się na wysyłanie książek przesyłkami rejestrowanymi (listy polecone, paczki), bowiem poczta lubi gubić przesyłki, a w momencie gdy ma się potwierdzenie nadania zawsze można ubiegać się o odszkodowanie, gdy przesyłka zostanie zagubiona, co jest niemożliwe w przypadku listów nierejestrowanych.
Dyskonty książkowe
Gdy mam ochotę zakupić pozycję z listy nowości wydawniczych, najczęściej wybieram dyskont książkowy Aros.pl. Przede wszystkim ze względu na ceny, zazwyczaj obniżone o 27–30%. Niektóre książki mają jeszcze większy rabat, ponad owe trzydzieści procent. To naprawdę sporo. Oprócz tego opcje przesyłki są tanie i nie zmieniają się bez względu na ilość zamawianych książek. Inna sprawa to fakt, że przesyłki są bardzo szybko realizowane i zazwyczaj już dwa, trzy dni po złożeniu zamówienia mam w rękach swoje zamówienie.
W pewnym sensie do tanich sposobów pozyskania książek doliczyć można różnego rodzaju konkursy organizowane w internecie i rozdawajki blogowe. Jednakże postanowiłam nie rozpisywać się bardzo na ich temat, bowiem nie są to sposoby pewne. Zazwyczaj oprócz zwykłego zgłoszenia wymagają albo odpowiedzi na kilka zamkniętych pytań, albo wykazania się kreatywnością. Zawsze jednak warto brać w nich udział, bo może akurat fortuna się do Was uśmiechnie i zostaniecie wylosowani. Jeśli o mnie chodzi, to dość często próbuję w nich swojego szczęścia, a aktualnych konkursów szukam tutaj.
I to byłoby wszystko, jeśli chodzi o moje prywatne sposoby na tanie sposoby na książkowe zakupy. Teraz powinnam pomyśleć nad poradnikiem: "Jak na jak najmniejszej powierzchni pomieścić jak największą ilość książek?". Czekam na Wasze porady ;)


Otóż to, dla chcącego nic trudnego. Brak dużych środków pieniężnych na książki to jeszcze żadna katastrofa, sam kupuje je wyłącznie na wyprzedażach, promocjach itd. Od siebie mogę polecić też strony Dedalus.pl i 3telnia.pl - robiłem w obu zakupy, ceny są niskie, wysyłka szybka :)
OdpowiedzUsuńDedalus i 3telnia - dzięki za namiary, zapamiętam przy okazji kolejnych zakupów :)
UsuńJa również polecam Dedalusa, można tam znaleźć rewelacyjne książki, zarówno nowości (tych oczywiście jest mniej) jak i nieco starsze książki w rewelacyjnych cenach.
UsuńZe swojej strony chciałabym dodać wyprzedaże i promocje dnia na tronie tania książka i niezłe przeceny na stronie fabryka.pl obecnie świat książki. Jeszcze jak można odebrać osobiście w księgarniach to odpada cena wysyłki :) I bym zapomniała o antykwariatach :)
OdpowiedzUsuńFakt, na fabryka.pl można czasem znaleźć dobre ceny na książki. Ale w moim przypadku za każdym razem dochodzi koszt przesyłki, jednakże jak ktoś ma obok siebie jakąś sieciówkę, to jak najbardziej :)
UsuńNo i antykwariaty. Powinny się znaleźć w tym zestawieniu, ale jako że na (nie)szczęście nie mam żadnego w okolicy, więc o nich nie pisałam :)
Bardzo ciekawy post, zbyt duża ilość pieniędzy wydawana na książki to mój duży problem :)
OdpowiedzUsuńim-bookworm.pl
To chyba dotyczy większości z nas ;)
UsuńZawsze kupuje na arosie :) czasami uda mi się załapać na jakąś wymianę książkową :)
OdpowiedzUsuńJa najpierw poprzeglądam gdzie daną książkę mogłabym kupić najtaniej, ale najczęściej bywa tak, że w arosie wychodzi najtaniej ;)
UsuńU mnie prym wiedzie Allegro, wyprzedaże w księgarniach, straganiki i targowiska, czy antykwariaty (szczególnie w Katowicach) i możliwość bycia w różnych bibliotekach od środka, przez wzgląd na moje studia - bibliotekoznawstwo. Dzięki temu nieraz mam możliwość dostać pewną książkę z biblioteki, która robi selekcję i przeznacza lektury do oddania albo na makulaturę. Jest to jednak najrzadszy sposób, bo nie ukrywajmy - nie każda biblioteka jest taka hojna ;)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie każda, ale przynajmniej masz taką niecodzienną możliwość :)
UsuńBardzo cenne rady :)
OdpowiedzUsuńJa bym dodala inwestycję w czytnik, którą rozwiązuje dwa problemy za jednym zamachem- ebooki są tansze, zwlaszcza jesli kupujemy je w ofercie ( a jest ich mnóstwo- w ubieglym tygodniu kupilam "Stulecie" Wassmo za 10 zl), a poza tym nie zajmują miejsca. Wiem, ze mają swoje wady- czytniki są drogie, mogą się zepsuc, piractwo spowoduje, ze ludzie przestaną ksiązki pisac etc, ale myslę, ze zalety przewyzszają ew. wady
OdpowiedzUsuńNie przestaną, a jeśli już, to tylko ci, którzy piszą dla pieniędzy, a nie z czystej pasji ;)
UsuńNie powiem, czytniki mają swoje wady, ale ja jednak pozostaję tradycjonalistką i wiele musiałoby się zmienić, bym przekonała się do książek w formacie epub tudzież mobi :)
UsuńDzięki za rady, na pewno wykorzystam! :)
OdpowiedzUsuńAlbo znaleźć żonę z dużą ilością książek. A właśnie: no heeeeej, kochanie :D
OdpowiedzUsuńI to jest niesprawiedliwe, że tylko jedno z nas w tym samym momencie będzie miało odblokowany achievement... :P
UsuńEee tam, masz męża na tacy i jeszcze marudzisz... :D
UsuńNie marudzę! Tak tylko sobie mówię... Więc spokój, bo nie będzie ciasteczka! :>
UsuńAkcje wymiany np. w Krakowie. Tanie składy książek. Niektóre antykwariaty, jak nie szaleją z ceną. Kiermasze starych książek. Osobiście najbardziej mnie wyprzedaże w Media Markt zaskakują. Wydaje mi się, że czasami nawet poniżej 1/3 ceny okładkowej schodzą.
OdpowiedzUsuńZaletami mieszkania w większych miastach są właśnie wspomniane przez Ciebie akcje wymiany. I większa ilość marketów, które od czasu do czasu urządzają akcje wyprzedaży książek :)
UsuńOficjalnie głośno przyznaję, że jestem książkoholiczką i nie przepuszczę żadnej promocji :) Chociaż widzę już u siebie poprawę, bo od początku wrześnie nie kupiłam żadnej książki ;)
OdpowiedzUsuńNo to... ekhm... mi przybyło... hmm... 5 książek z własnych zakupów? ;) A to dopiero połowa miesiąca ;P
UsuńJa ostatnio korzystam tylko z oferty Arosa. Nigdzie jeszcze nie znalazłam tańszych pozycji, niezależnie jakie promocje proponowałyby wydawnictwa, czy inne księgarnie. A niestety jestem okropnie łasa na nowiutkie wydania ;)
OdpowiedzUsuńMi się kilkakrotnie udało znaleźć oferty cenowe tańsze niż w arosie, ale były to naprawdę sporadyczne przypadki :)
UsuńSwego czasu korzystałam z wszystkich wymienionych sposobów, ale teraz nie kupuję książek w ogóle. Po pierwsze korzystam z biblioteki, po drugie zakupiłam czytnik i korzystam z abonamentu legimi. Ilość posiadanych książek zaczęła mnie przerażać, a moja biedna kawalerka do dzić jest zasypana stosami książek, mimo że pozbywam się ich systematycznie :)
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że chyba nie potrafiłabym nie kupować książek. To jest silniejsze ode mnie ;)
UsuńI portal Graty z chaty, na którym można otrzymać książki zupełnie za darmo :)
OdpowiedzUsuńKolejne miejsce w sieci do zwiedzenia ;) Dziękuję za cynk ;)
UsuńDobre pomysły ;)
OdpowiedzUsuńKorzystam z większości pomysłów, które podałaś :) Dzięki za opisanie dyskontu Aros.pl - słyszałam już o tej stronie, odwiedziłam wtedy i pofukałam podejrzliwie, że to coś za piękne, żeby było prawdziwe, że może jakaś ściema :> Skoro sprawdziłaś tę stronę, to już jestem spokojna i bez obaw zrobię tam kiedyś zakupy :D
OdpowiedzUsuńArosa zdecydowanie i z całego serca polecam :)
UsuńO, widzę, że jest wiele osób, które kombinują tak jak ja. :-D Mam wrażenie, że taki dar kalkulacji rodzi się z czasem u każdego mola książkowego. Nie ma wyjścia, przecież nie można dać się zrujnować swojemu hobby!
OdpowiedzUsuńOd siebie mogę dodać, że w księgarniach matras można zdobyć karty stałego klienta z upoważnieniem do zniżek. Jednak nie są to niestety jakieś oszałamiające rabaty (5%, 10%'20%).
Najbliższą matrasową księgarnię mam ok. 60 km od siebie, więc koniec końcow nie opłacałyby mi się specjalne wycieczki po jedną, dwie książki ;)
UsuńJa jestem fanką polowania na książki na aukcjach. :) Już wiele razy coś fajnego udało mi się ustrzelić. :)
OdpowiedzUsuńMi również, ale chyba częściej zdarzało mi się, że ktoś w ostatnich sekundach mnie przelicytował... :P
UsuńJa w Krakowie kupuję w bardzo fajnym antykwariacie http:/www.tradovium.pl/antykwariat
OdpowiedzUsuńNa stronie wydawnictwa Znak trafiają się okazyjnie promocje czasami nawet ponad -70%. Trzeba być zapisanym na newsletter i dostaje się info + kod zniżkowy na maila. Nie wiem jak jest w innych miastach ale w Szczecińskim Carrefourze (Turzyn) jest całkiem spore stoisko z przecenionymi książkami. Ceny niższe o kilka złotych niż w dedalusie + odchodzi koszt przesyłki.
OdpowiedzUsuńPrzypomniałem sobie, że jest jeszcze Składnica księgarska. Maja tam całkiem przystępne ceny na książki powystawowe.
OdpowiedzUsuń