Tym wszystkim był PRL
Iwona Kienzler, Życie w PRL. I strasznie, i śmieszniewydawnictwo: Bellona
data wydania: 19 lutego 2015 r.
liczba stron: 358
ISBN: 978-83-11-13545-1
okładka: miękka
Co by było w Polsce, gdyby nie było PRL?
Wszystko.
Choć epoka PRLu do najweselszych nie należała, to żarty o ówczesnym ustroju, rządzących i życiu codziennym mnożyły się jak grzyby po deszczu. Bo jakoś trzeba było radzić sobie z warunkami, w jakich przyszło żyć, a lepiej się je znosiło z uśmiechem na twarzy. Choć nie zawsze Polakom żyjącym w cieniu rosyjskiego Wielkiego Brata było do śmiechu. PRL był okresem trudnym i uciążliwym, lecz wiele osób, które go pamiętają, mówią o nim z rozrzewnieniem. Czy faktycznie życie w socjalistycznej Polsce było lepsze od tego, które wiedziemy dzisiaj?
Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie to popularnonaukowa publikacja Iwony Kienzler. Jest ona adresowana zarówno do młodzieży, która urodziła się już w wolnej Polsce, jak i do osób, które czasy socjalizmu kojarzą się z latami młodości. Autorka prowadzi czytelnika poprzez kolejne etapy budowania ustroju komunistycznego w powojennej Polsce. Autorka dużo miejsca poświęciła postaciom Bieruta, Gomułki oraz Gierka, swoistym twarzom epoki, tym samym swoją uwagę koncentrując głównie na latach rozwoju i rozkwitu PRLu.
Książka została podzielona na dwadzieścia pięć rozdziałów, które opisują poszczególny aspekt (problem) związany z ówczesnym systemem politycznym. Znaczna ich część dotyczy sytuacji politycznej, czyli między innymi wyborczej farsy w tamtym okresie, roli Kościoła w życiu społecznym Polaków oraz tego, jak bardzo przeszkadzał on ówczesnej władzy. Pisze również o cudach gospodarki planowanej i jej wyniszczającego wpływu na późniejszy rozwój przemysłu lekkiego. Wspomina o pokazowych procesach na wrogach państwa, którymi byli działacze AK, jak i o tym, jak ważne było uczestnictwo w pochodach pierwszomajowych oraz co mogło spotkać osobę, która nie wzięła w nich udziału. Polityka jest zdecydowanie na pierwszym miejscu w niniejszej książce, lecz znaleźć w niej można też rozdziały dotyczące bezpośrednio życia codziennego Polaków. Kienzler wspomina więc o pamiętnych kolejkach i kartkach na żywność, problemie ze zdobyciem papierosów i alkoholem. Pisze też o buncie młodych, który przejawiał się w ekstrawaganckim ubiorze i tęsknocie do świata za żelazną kurtyną. Jest i rozdział poświęcony marzeniu wielu Polaków – Fiacie 126p, popularnym „maluchu”.
Dużym plusem najnowszej książki Iwony Kienzler jest Słowniczek PRLu, znajdujący się na końcu książki, w którym czytelnik może znaleźć wyjaśnienie zwrotów pojawiających się w publikacji, ale i tych utartych, które na stałe weszły do potocznego języka. Inną zaletą Życia w PRL jest spora ilość żartów, jakimi Polacy odreagowywali swoje położenie i panującą sytuację polityczną. Są więc i dowcipy o wpływie Moskwy na Warszawę, o Milicji Obywatelskiej, ZOMO i ORMO, deficytach towarowych czy cenzurze. A najlepsze jest w nich to, że opowiadają o sytuacjach z życia wziętych.
Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie napisane zostało prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się lekko i przyjemnie. Jeśli czytelnik zainteresuje się tematyką budowania socjalizmu z ludzką twarzą w naszym kraju, to lektura niniejszej publikacji będzie dobrym wprowadzeniem do innych, bardziej szczegółowych publikacji. Część z nich znaleźć można w bibliografii, którą zawarto pod każdym z rozdziałów. Zawsze warto też zapytać rodziców/dziadków jak oni wspominają czasy PRLu. Założę się, że będą mieli do opowiedzenia niejedną ciekawą historię.
Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie to popularnonaukowa publikacja Iwony Kienzler. Jest ona adresowana zarówno do młodzieży, która urodziła się już w wolnej Polsce, jak i do osób, które czasy socjalizmu kojarzą się z latami młodości. Autorka prowadzi czytelnika poprzez kolejne etapy budowania ustroju komunistycznego w powojennej Polsce. Autorka dużo miejsca poświęciła postaciom Bieruta, Gomułki oraz Gierka, swoistym twarzom epoki, tym samym swoją uwagę koncentrując głównie na latach rozwoju i rozkwitu PRLu.
Książka została podzielona na dwadzieścia pięć rozdziałów, które opisują poszczególny aspekt (problem) związany z ówczesnym systemem politycznym. Znaczna ich część dotyczy sytuacji politycznej, czyli między innymi wyborczej farsy w tamtym okresie, roli Kościoła w życiu społecznym Polaków oraz tego, jak bardzo przeszkadzał on ówczesnej władzy. Pisze również o cudach gospodarki planowanej i jej wyniszczającego wpływu na późniejszy rozwój przemysłu lekkiego. Wspomina o pokazowych procesach na wrogach państwa, którymi byli działacze AK, jak i o tym, jak ważne było uczestnictwo w pochodach pierwszomajowych oraz co mogło spotkać osobę, która nie wzięła w nich udziału. Polityka jest zdecydowanie na pierwszym miejscu w niniejszej książce, lecz znaleźć w niej można też rozdziały dotyczące bezpośrednio życia codziennego Polaków. Kienzler wspomina więc o pamiętnych kolejkach i kartkach na żywność, problemie ze zdobyciem papierosów i alkoholem. Pisze też o buncie młodych, który przejawiał się w ekstrawaganckim ubiorze i tęsknocie do świata za żelazną kurtyną. Jest i rozdział poświęcony marzeniu wielu Polaków – Fiacie 126p, popularnym „maluchu”.
Dużym plusem najnowszej książki Iwony Kienzler jest Słowniczek PRLu, znajdujący się na końcu książki, w którym czytelnik może znaleźć wyjaśnienie zwrotów pojawiających się w publikacji, ale i tych utartych, które na stałe weszły do potocznego języka. Inną zaletą Życia w PRL jest spora ilość żartów, jakimi Polacy odreagowywali swoje położenie i panującą sytuację polityczną. Są więc i dowcipy o wpływie Moskwy na Warszawę, o Milicji Obywatelskiej, ZOMO i ORMO, deficytach towarowych czy cenzurze. A najlepsze jest w nich to, że opowiadają o sytuacjach z życia wziętych.
Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie napisane zostało prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się lekko i przyjemnie. Jeśli czytelnik zainteresuje się tematyką budowania socjalizmu z ludzką twarzą w naszym kraju, to lektura niniejszej publikacji będzie dobrym wprowadzeniem do innych, bardziej szczegółowych publikacji. Część z nich znaleźć można w bibliografii, którą zawarto pod każdym z rozdziałów. Zawsze warto też zapytać rodziców/dziadków jak oni wspominają czasy PRLu. Założę się, że będą mieli do opowiedzenia niejedną ciekawą historię.
Dziękuję!


Bardzo lubię absurdy PRL, chętnie sięgnę
OdpowiedzUsuńTrochę się o nich naczytasz w tej publikacji.
UsuńLubię PRL, więc książkę zapamiętam! Prosty język tu może nawet i wskazany ;)
OdpowiedzUsuńA nawet jak czegoś się nie zrozumie, to pomoże słowniczek, umieszczony na końcu książki ;)
UsuńOO, książka dla mnie, chętnie przeczytam! :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńKsiążka już czeka na mojej półce. Uwielbiam takie publikacje ukazujące PRL.
OdpowiedzUsuńJa też :)
UsuńO i nieśmiertelny maluch znalazł się :) Podczas czytania miałaś wybuchy śmiechu?
OdpowiedzUsuńRaczej z niedowierzania kręciłam głową. I byłam pełna podziwu dla ludzi, którzy przeżyli ten okres, bo to, co tam się działo, jest dalekie od zdrowego rozsądku.
UsuńTo może być interesująca lektura. Kartki na słodycze pamiętam :)
OdpowiedzUsuńMoja mama mówiła, że nawet gdzieś jeszcze jakąś kartę na mięso ma ;)
UsuńAch, my ten PRL możemy poznać tylko dzięki takim książkom. Ciekawa jestem, jakby zareagowali na przykład nasi rodzice na ten tytuł.
OdpowiedzUsuńChoć urodziłam się w końcówce PRLu, to zupełnie go nie pamiętam. Jedynie mama mi o nim opowiadała.
UsuńA jak by osoby żyjące w tamtym okresie zareagowały na tę publikację? Myślę, że dwojako. Część pewnie by psioczyła, a pozostali opowiadaliby o nim ze swoistym rozmarzeniem w głosie. Tak przynajmniej mi się wydaje.
Recenzja niestety bardzo podobna do tej: http://wiekdwudziesty.pl/iwona-kienzler-zycie-w-prl-strasznie-smiesznie/
OdpowiedzUsuńZgodzę się, w kilku aspektach jest podobna do tej opublikowanej na stronie wiekdwudziesty. Niemniej jednak moja recenzja jest moją własną opinią i przykro mi, że ktoś uważa, że bazowałam na jego pracy...
UsuńMarna próba reklamy. Poważnie. Czytałam jedną recenzję, teraz przeczytałam drugą... na wszelki wypadek przeczytałam recenzję Wiedźmy raz jeszcze i dalej nie widzę tego "bardzo podobna".
UsuńAle Wiedźmo, głowa do góry, może uda mi się wygrać starcie z książkami, które masz przeczytać. Zwei głosen, to nie tak dużo!
UsuńTo może być ciekawa lektura :)
OdpowiedzUsuń