Sekretna broń nazistów
Łukasz Henel, Podziemne miastowydawnictwo: Videograf
data wydania: 11 marca 2015 r.
liczba stron: 256
ISBN: 978-83-7835-371-3
okładka: miękka
Nie trzeba być szczególnie oczytanym, by wiedzieć, że Hitler był zafascynowany okultyzmem. Kabała, szeroko pojęta wiedza tajemna – wszystko to pchało wodza Niemiec do dalszych, głębszych poszukiwań, co kończyło się coraz większą obsesją i szalonymi teoriami. Niemniej jednak owe oczarowanie okultyzmem stało się podstawą do wielu współczesnych filmów i książek. Sięgnął po nią i Łukasz Henel w swojej najnowszej powieści, zatytułowanej Podziemne miasto, gdzie połączył ezoterykę z tajemnicą Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Co z tego wyszło?
Kwiecień 1957 roku. W Polsce stacjonują „zaprzyjaźnione” wojska radzieckie. Pozostawiony przez Niemców pas bunkrów i schronów, nazywany Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym, staje się obiektem silnego zainteresowania najwyższych władz rosyjskich. Podejrzewano, że podziemne tunele, budowane z ogromnym nawet jak na Niemców rozmachem, skrywają jakąś niezwykle ważną tajemnicę. Poszukiwaniom któremu przewodzi agent KGB Ulianow. Major Staszewski, oficer wojska polskiego, również zdaje sobie sprawę z tego, że pozostawione przez nazistów bunkry są pełne tajemnic, lecz im bliżej się im przygląda, tym coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że cokolwiek tam tkwi, powinno pozostać nienaruszone. Lecz Ulianow, wierny rozkazom partii, nie zaprzestaje poszukiwań, przez co budzi uśpione, pradawne zło.
Lubię kiedy książki, które czytam, zawierają w sobie fragmenty prawdziwej historii. W przypadku Podziemnego miasta czytelnik ma do czynienia z legendą wspomnianego już Umocnionego Łuku Odry i Warty oraz Bazy Dżdżownic. Takie akcenty sprawiają, że powieść czyta mi się o tyle przyjemniej, że mam możliwość zapoznania się z ciekawymi momentami historii naszego kraju, co często sprawia, że postanawiam bliżej zapoznać się z danym tematem.
Drugą istotną cechą powieści, obok jej tła historycznego, jest wspomniana przeze mnie na początku wiara Hitlera i jego wysokich rangą współpracowników w zjawiska okultystyczne. W Podziemnym mieście stanowi to główną oś historii, a liczne nawiązania do symbolu swastyki oraz jego pochodzenia stosunkowo łatwo nakierowują czytelnika na trop uśpionego, pradawnego zła. To, z czym będą mieli do czynienia bohaterowie powieści wyjaśnia się bardzo szybko. Niemniej jednak nie zmniejsza to przyjemności płynącej z lektury, u mnie nawet ją potęgowała, byłam bowiem ciekawa jak cała sprawa się zakończy.
Fabuła Podziemnego miasta rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: współczesnej i w roku 1957. Wbrew pozorom nie wprowadza to chaosu do powieści, wszystko jest uporządkowane, a wydarzenia teraźniejsze są konsekwencjami z przeszłości. Choć powieść sama w sobie jest dość krótka, to ilość pojawiających się w niej wątków jest całkiem spora. W Podziemnym mieście dzieje się dużo i szybko. Lektura wciąga i nie zostawia miejsca na nudę, a narastająca atmosfera grozy i niepewności dodatkowo pobudza do czytania, a całość „okraszono” licznymi fragmentami pełnymi krwi, ognia i brutalności.
Podsumowując: lektura Podziemnego miasta była czasem spędzonym niezwykle przyjemnie. Była to pierwsza powieść Łukasza Henela jaką miałam okazję poznać i z chęcią przeczytam inne. Autor pisze dobrze i ma bardzo ciekawe pomysły na rozwój fabuły, a to jedna z najważniejszych dla mnie kwestii.
Dziękuję!


Nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła. Muszę ją znaleźć!
OdpowiedzUsuńOby się spodobała :)
UsuńŁukasza Henela czytałam dotąd tylko "Szkarłatny blask", ale moim zdaniem to obiecujący pisarz i z wielką chęcią zapoznam się również z tą jego powieścią. Tym bardziej, że tematyka jak najbardziej intrygująca!
OdpowiedzUsuńNie miałam styczności z innymi jego książkami, ale prawda jest taka, że ta "uwiodła mnie" tematem właśnie :)
UsuńNazwisko pisarza kojarzę, ale jak dotąd nie miałam okazji poznać jego twórczości. Chyba nie zacznę od "Podziemnego miasta", bo na oku mam inne powieści, ale i o tym tytule będę w przyszłości pamiętać :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńNamówiłaś mnie! Nawet bardzo!
OdpowiedzUsuńPS
Wygrywam w ankiecie XD
Uspokój się, bo będę musiała dać Ci snickersa ;)
UsuńMyślę i myślę, skąd ja znam Henela... A to gość od "Szkarłatnego blasku", w który nie mogłam się wgryźć :P Ale Ty mi tu piszesz, że on pisze dobrze, więc może się jakoś rozkręcił... Muszę jeszcze popróbować.
OdpowiedzUsuń"Szkarłatnego blasku" nie czytałam, ale "Podziemne miasto" mi się podobało. Przede wszystkim ze względu na tematykę :)
Usuń