Ekstremalna terapia
Eva Pohler, Purgatorium. Wyspa tajemnictytuł oryginalny: The Purgatorium
przekład: Anna Pochłódka-Wątorek
cykl: Purgatorium tom 1
wydawnictwo: Replika
data wydania: 10 maja 2016 r.
liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7674-515-2
okładka: miękka
Rodzice zrobią wszystko, by uratować swoje dziecko. Są gotowi nawet wysłać je na specjalne terapie, które mają pomóc uporać się z problemami lub pogodzić z bolesną przeszłością. A co jeśli kuracja wymknie się spod kontroli? Co jeśli zamiast pomocy w ośrodku czeka jedynie niebezpieczeństwo?
Siedemnastoletnia Daphne przechodzi trudny okres. Kara nie żyje, a brat cierpi na chorobę psychiczną. Co więcej, nastolatka czuje się winna śmierci siostry, bo zareagowała słysząc kroki ich brata kierującego się w stronę sypialni Kary. Nasilająca się apatia Daphne i kilkakrotne próby samobójcze sprawiły, że rodzice zdecydowali się wysłać ją na terapię do specjalnego ośrodka znajdującego się na wyspie. Całe szczęście z Daphne jest jej najlepszy przyjaciel, Cam, ma ją wspierać w trudnych chwilach. Jednakże już w drodze do ośrodka dziewczyna staje się świadkiem dziwnych wydarzeń, a jej przyjaciel zaczyna się od niej oddalać. Kolejne zdarzenia przekonują Daphne, że na wyspie dzieje się coś złego...
Główną bohaterką Purgatorium. Wyspy tajemnic jest Daphne Janus, dziewczyna, dla której ostatnie miesiące przypominały drogę przez piekło. Jej siostra została zabita przez brata, co powoduje u protagonistki ogromne wyrzuty sumienia, gdyż nastolatka wmawia sobie, że mogła temu wszystkiemu zapobiec, gdyby tylko chciało jej się tamtego feralnego dnia wstać z łóżka i sprawdzić źródło hałasu. Dodatkowym czynnikiem, który sprawia, że Daphne straciła wolę do życia, były słowa jej matki: „Chcesz powiedzieć, że słyszałaś i nic nie zrobiłaś?”, które ta wypowiedziała pod wpływem silnych emocji i choć zaraz za nie przeprosiła, nastolatka nigdy o nich nie zapomniała. Dziewczyna stopniowo odsuwa się od wszystkich, rzuca szkołę, a także podejmuje próby samobójcze. Ostatnią deską ratunku ma być dla niej eksperymentalna terapia, prowadzona w ekskluzywnym ośrodku na wyspie Limuw.
Z powyższego obrazu powinna się wyłaniać dziewczyna skrajnie wyczerpana pod kątem emocjonalnym, zdesperowana, jako że jej myśli krążą wokół tematów śmierci siostry, choroby psychicznej brata i planowanego samobójstwa. No właśnie, powinna... Tymczasem odniosłam wrażenie, że autorka nie do końca wiedziała jak poprowadzić postać Daphne. Brak jej konsekwencji w kreacji tej postaci, w związku z czym czytelnik raz widzi roześmianą, spędzającą przyjemnie czas nastolatkę, która zastanawia się czy jej najlepszy przyjaciel żywi do niej jakieś głębsze uczucia, a za chwilę czyta o protagonistce zalewającej się łzami na wspomnienie rodzinnej tragedii i tęskniącej do swojego chłopaka. Muszę przy tym zauważyć, że nie są to żadne wahania nastroju czy efekty rozstroju nerwowego. Po prostu autorka nie do końca wiedziała co z tą biedną Daphne zrobić i przez to naprawdę trudno było mi w jakikolwiek sposób przywiązać się do głównej bohaterki i żywić do niej emocje.
Pozostali bohaterowie nie zostali zbyt dobrze przedstawieni. Jest ich całkiem spora grupa, lecz ich sylwetki zlewają się ze sobą i nawet tuż po zakończeniu lektury czytelnicy mogą mieć problemy z wymienieniem chociażby kilku z nich.
Największym plusem Purgatorium jest oryginalny pomysł. Zamknięty ośrodek, eksperymentalna terapia, balansowanie między prawdą a fałszem, niedopowiedzeniami i różnymi aluzjami, a także wplecenie w fabułę trudnych tematów rodzinnej tragedii, wyrzutów sumienia oraz samobójstwa. Przyznam, że to w tej powieści spodobało mi się najbardziej, lecz... no właśnie, jest ale. Pomysł nie został wykorzystany w pełni, poszczególne wątki potraktowano po macoszemu, o innych chyba autorka zapomniała (np. motyw pani doktor Gray). Akcja pędzi do przodu, ale niestety nie przekłada się to na jakość. A szkoda, bo gdyby autorka popracowała nad swoją powieścią, przemyślała ją kilkakrotnie, to czytelnicy trzymaliby w rękach naprawdę świetną i trzymającą w napięciu książkę.
Purgatorium. Wyspa tajemnic to historia łącząca w sobie elementy sensacji i powieści psychologicznej. Pomysł na fabułę była naprawdę ciekawy, lecz niestety zawiodło wykonanie, przez co podczas lektury kilkakrotnie odczuwałam irytację. Przygotowując się do pisania recenzji wyczytałam na stronie autorki, że Purgatorium. Wyspa tajemnic jest pierwszym tomem trylogii i powiem szczerze, że nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony ta historia mogłaby się zakończyć wraz z ostatnimi zdaniem książki, ale z drugiej... może pominięte i niedokończone wątki z Wyspy tajemnic zostaną ciekawie rozwinięte? Może autorka wzięła się w garść i poprawiła swój warsztat, a co za tym idzie jej kolejne powieści będą o wiele lepsze od tej? Wszystko się okaże.
Główną bohaterką Purgatorium. Wyspy tajemnic jest Daphne Janus, dziewczyna, dla której ostatnie miesiące przypominały drogę przez piekło. Jej siostra została zabita przez brata, co powoduje u protagonistki ogromne wyrzuty sumienia, gdyż nastolatka wmawia sobie, że mogła temu wszystkiemu zapobiec, gdyby tylko chciało jej się tamtego feralnego dnia wstać z łóżka i sprawdzić źródło hałasu. Dodatkowym czynnikiem, który sprawia, że Daphne straciła wolę do życia, były słowa jej matki: „Chcesz powiedzieć, że słyszałaś i nic nie zrobiłaś?”, które ta wypowiedziała pod wpływem silnych emocji i choć zaraz za nie przeprosiła, nastolatka nigdy o nich nie zapomniała. Dziewczyna stopniowo odsuwa się od wszystkich, rzuca szkołę, a także podejmuje próby samobójcze. Ostatnią deską ratunku ma być dla niej eksperymentalna terapia, prowadzona w ekskluzywnym ośrodku na wyspie Limuw.
Z powyższego obrazu powinna się wyłaniać dziewczyna skrajnie wyczerpana pod kątem emocjonalnym, zdesperowana, jako że jej myśli krążą wokół tematów śmierci siostry, choroby psychicznej brata i planowanego samobójstwa. No właśnie, powinna... Tymczasem odniosłam wrażenie, że autorka nie do końca wiedziała jak poprowadzić postać Daphne. Brak jej konsekwencji w kreacji tej postaci, w związku z czym czytelnik raz widzi roześmianą, spędzającą przyjemnie czas nastolatkę, która zastanawia się czy jej najlepszy przyjaciel żywi do niej jakieś głębsze uczucia, a za chwilę czyta o protagonistce zalewającej się łzami na wspomnienie rodzinnej tragedii i tęskniącej do swojego chłopaka. Muszę przy tym zauważyć, że nie są to żadne wahania nastroju czy efekty rozstroju nerwowego. Po prostu autorka nie do końca wiedziała co z tą biedną Daphne zrobić i przez to naprawdę trudno było mi w jakikolwiek sposób przywiązać się do głównej bohaterki i żywić do niej emocje.
Pozostali bohaterowie nie zostali zbyt dobrze przedstawieni. Jest ich całkiem spora grupa, lecz ich sylwetki zlewają się ze sobą i nawet tuż po zakończeniu lektury czytelnicy mogą mieć problemy z wymienieniem chociażby kilku z nich.
Największym plusem Purgatorium jest oryginalny pomysł. Zamknięty ośrodek, eksperymentalna terapia, balansowanie między prawdą a fałszem, niedopowiedzeniami i różnymi aluzjami, a także wplecenie w fabułę trudnych tematów rodzinnej tragedii, wyrzutów sumienia oraz samobójstwa. Przyznam, że to w tej powieści spodobało mi się najbardziej, lecz... no właśnie, jest ale. Pomysł nie został wykorzystany w pełni, poszczególne wątki potraktowano po macoszemu, o innych chyba autorka zapomniała (np. motyw pani doktor Gray). Akcja pędzi do przodu, ale niestety nie przekłada się to na jakość. A szkoda, bo gdyby autorka popracowała nad swoją powieścią, przemyślała ją kilkakrotnie, to czytelnicy trzymaliby w rękach naprawdę świetną i trzymającą w napięciu książkę.
Purgatorium. Wyspa tajemnic to historia łącząca w sobie elementy sensacji i powieści psychologicznej. Pomysł na fabułę była naprawdę ciekawy, lecz niestety zawiodło wykonanie, przez co podczas lektury kilkakrotnie odczuwałam irytację. Przygotowując się do pisania recenzji wyczytałam na stronie autorki, że Purgatorium. Wyspa tajemnic jest pierwszym tomem trylogii i powiem szczerze, że nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony ta historia mogłaby się zakończyć wraz z ostatnimi zdaniem książki, ale z drugiej... może pominięte i niedokończone wątki z Wyspy tajemnic zostaną ciekawie rozwinięte? Może autorka wzięła się w garść i poprawiła swój warsztat, a co za tym idzie jej kolejne powieści będą o wiele lepsze od tej? Wszystko się okaże.
Cykl Purgatorium:
| Purgatorium. Wyspa tajemnic | Purgatorium Two: Gray’s Domain | Purgatorium Three: The Calibans |
Za wizytę na wyspie Limuw serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Replika!


Nie potrafię sobie przypomnieć konkretnego tytułu książki z podobnymi motywami, ale mam wrażenie, że gdzieś już o czymś podobnym czytałam. Ośrodek, w którym nie wszystko jest jak trzeba, zagubiona nastolatka jako główna bohaterka, jakoś mi to brzmi znajomo. Ale zostawiając już tę kwestię na boku, raczej nie będę szukać tej powieści skoro jest spory problem w kreowaniu spójnego charakteru bohaterki. Chyba, że zrecenzujesz kolejne części i okaże się, że są naprawdę rewelacyjne :)
OdpowiedzUsuńA wiesz, że mam podobne wrażenie? Tylko nie potrafię sobie przypomnieć żadnych szczegółów, o tytule nie wspominając :/
UsuńSzkoda, że fabuła jest taka niedopracowana, to mogłaby być naprawdę dobra książka...
O to dobrze, że nie jest osamotniona :) Ogólnie troszkę mi się historia kojarzy z filmową "Wyspą tajemnic", trochę z niedawno czytaną książką Miszczuk "Druga szansa". Ogólnie motyw jest chyba dość znany.
Usuń@Dominika: Ja tu myślałam, że autorka oryginalnością błysnęła, a Wy mnie, dziewczyny, uświadamiacie, że jest inaczej :) Jak sobie przypomnicie tytuł tych/tej powieści, to proszę o cynk ;)
UsuńOprócz tego, co wymieniłam to przychodzi mi jeszcze do głowy powieść "Arkadia" Iwony Michałowskiej, wydaje mi się, że tam też był podobny motyw.
UsuńO kurcze. Z miłą chęcią bym ją przeczytała! Fajny pomysł na książkę , a sroka okładkowa też mi już zapamiętała tą okładkę. ;d Będę się za nią rozglądać ;)
OdpowiedzUsuńMoże akurat Tobie się ta powieść spodoba :)
UsuńCzy ktoś może wystosować list do autorki, z prośbą o to, żeby nie plugawiła tym tytułem mojej ukochanej "Wyspy Tajemnic" - jedynej słusznej "Wyspy Tajemnic", której autorem jest Lehane? :D
OdpowiedzUsuńTeż o lehanowskiej Wyspie pomyślałam, a tu nagle zonk! O co chodzi? Nie ta wyspa :)
Usuń"Wyspę tajemnic" Lehane'a dopiero będę czytać, ale już widziałam film, i naprawdę był rewelacyjny :)
UsuńJa to się mogę tylko podłączyć do powyższych. Wyspa Tajemnic jest tylko jedna
Usuń