Dust in the Wind
Jakub Ćwiek, Drobinki nieśmiertelnościwydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 13 września 2017 r.
liczba stron: 320
ISBN: 978-83-65836-16-8
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Prozę Jakuba Ćwieka znałam dotychczas od fantastycznej strony. Kłamca, Chłopcy, Dreszcz... wszystkie te cykle w mniejszym lub większym stopniu stanowiły miks fantastyki z popkulturą. Teraz przyszła pora na coś innego, na coś bardziej przyziemnego, aczkolwiek w dużej mierze związanego ze snem. Amerykańskim snem.
Drobinki nieśmiertelności to antologia tekstów, które narodziły się w głowie Jakuba Ćwieka w trakcie podróży po Stanach Zjednoczonych (została ona opisana w publikacji zatytułowanej Przez Stany POPświadomości). Czasem wystarczyła jedna myśl, jedno ujęcie czy ujrzana scena, które następnie przekształciły się w opowiadania o... Ameryce, wszystkich jej zaletach i wadach. Tak w wielkim skrócie można powiedzieć o czym są Drobinki nieśmiertelności.
W zbiorze znalazło się dwanaście opowiadań, dzięki którym czytelnik ma możliwość po trosze poznać inne, mniej znane oblicze Ameryki. Zwyczajów jej mieszkańców, miłości do muzyki i idoli ze srebrnego ekranu, ale też prawach, które turystom mogą wydawać się co najmniej dziwne. Stany Zjednoczone to kraj, gdzie marzenia spełnia się nie tyle dla siebie samego, ale też dla swoich bliskich, bez względu na to, czy posiada się boską moc, czy wygrało się na loterii.
Im bardziej zagłębiałam się w lekturę Drobinek nieśmiertelności, tym częściej dochodziłam do wniosku, że to najbardziej dojrzała książka Jakuba Ćwieka, jaką miałam okazję przeczytać. Być może jest to po części spowodowane faktem, że brak w niej fantastyki, a opowiadania opierają się przede wszystkim na spostrzeżeniach i zauważeniu pewnych prawidłowości w amerykańskim społeczeństwie.
Drobinki nieśmiertelności czyta się lekko i przyjemnie ‒ co jest w dużej mierze zasługą stylu autora ‒ aczkolwiek zdarzają się zgrzyty. Niestety. Główną winę ponosi przede wszystkim niedokładna korekta. Posklejane słowa zdarzają się często, co wpływa na jakość tekstu i ogólny odbiór opowiadań. Poza tym nie mam się do czego przyczepić, język książki jest prosty, momentami potoczny i wulgarny, ale pasuje do charakteru poszczególnych historii.
Antologia Drobinki nieśmiertelności to lektura, która przypadnie do gustu fanom krótkich form z oryginalną fabułą i ciekawymi sylwetkami bohaterów. Być może nie przypadnie do gustu wszystkim fanom autora, ale jednocześnie może zachęci czytelników, którzy dotychczas nie sięgali po prozę Ćwieka. W moim odczuciu to książka warta uwagi zarówno ze względów literackich, jak i przesłanek kryjących się za każdym opowiadaniem.
Za podróż amerykańskimi autostradami i bezdrożami
serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN!


Lubię opowiadania, więc może kiedyś...
OdpowiedzUsuńSą zróżnicowane, więc mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu :)
UsuńJuż od jakiegoś czasu planuję przeczytać jakąś książkę tego autora i ciągle to odkładałam. Wkrótce to zmienię i może sięgnę po właśnie tę książkę. ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o prozę Ćwieka, to myślę, że na pierwszy rzut lepiej wziąć jakieś wcześniejsze książki autora, chociażby cykl "Kłamca" :)
UsuńĆwieka lubię, więc może kiedyś po "Drobinki" sięgnę - niemniej, nie śpieszy mi się :D
OdpowiedzUsuńSama mam jeszcze kilka książek Ćwieka do nadrobienia ;)
UsuńJa ciągle nie zabrałam się za Ćwieka, no i cóż nadal nie wiem od której pozycji powinnam zacząć. Myślę jednak, iż nie będą to "Drobinki...".
OdpowiedzUsuńPolecam "Kłamcę", świetny cykl, w sam raz na początek :)
UsuńO widzisz, muszę zacząć przeglądać promocje pod kątem tej książki. :)
UsuńMnie właśnie ta pozycja nie zachwyciła. Faktycznie czytało się ją lekko i przyjemnie, ale to dla mnie trochę za mało. Była dobra, nic ponadto.
OdpowiedzUsuńJa tam czekam wciąż na coś od Ćwieka w stylu "Kłamcy" :D
To książka inna niż wcześniejsze, myślę, że nie ma co porównywać "Drobinek..." do innych tytułów. Chyba że do "Ciemność płonie", aczkolwiek ta też zawiera sporą dawkę fantastyki...
UsuńJa czekam na historię, w której Loki spotka Chłopców :)
Książki tego autora biorę w ciemno :)
OdpowiedzUsuńI to mnie cieszy :D
UsuńSłyszałam o tym autorze same dobre opinie, więc sama muszę spróbować!
OdpowiedzUsuńMyślę, że warto ;)
Usuń