Krąg życia
Marlon James, Księga nocnych kobiettytuł oryginału: The Book of Night Women
przekład: Robert Sudół
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 12 października 2017 r.
liczba stron: 474
ISBN: 978-83-08-06426-9
okładka: twarda
Przyznam się, że bałam się sięgnąć po kolejną książkę Marlona Jamesa. Lektura jego Krótkiej historii siedmiu zabójstw bardzo mnie rozczarowała, więc stojąc przed wyborem: przeczytać Księgę nocnych kobiet czy sobie odpuścić, postanowiłam podjąć ryzyko. Dałam szansę autorowi i tym razem moje spotkanie z jego prozą było bardzo satysfakcjonujące.
Lilit jest Murzynką. Urodzona na jednej z jamajskich plantacji cukru dziewczyna od samego początku poznaje trudy niewolniczego żywota. Poniżanie, wyzwiska i ciągłe bicie to codzienność negrów, którzy muszą być potulni wobec swoich właścicieli. Jednakże Lilit ciężko to przychodzi. Jej niełatwy charakter sprawia, że raz po raz wpada w kłopoty, lecz nie przeszkadza, by dołączyła do grupy murzyńskich kobiet planujących bunt. Rozdarta między powinnością a wolnością, dźwigając w sercu mroczne tajemnice Lilit stara się dokonać właściwego wyboru.
W Księdze nocnych kobiet Marlon James podjął niełatwy temat niewolnictwa, lecz jednocześnie udało mu się uniknąć niepotrzebnego patosu. Z najmniejszymi szczegółami opisuje żywot Murzynów, pełen przemocy, bestialskiego traktowania ze strony białych właścicieli, bez jakiejkolwiek szansy na poprawę swojego losu. Niewolnicy traktowani byli jak przedmioty, bezmyślne istoty, które można bez najmniejszych konsekwencji pozbawić życia bądź poważnie okaleczyć. Taki los spotyka wielu bohaterów Księgi nocnych kobiet, bez względu na to, jak dobrze żyją ze swoimi panami.
Postacie pojawiające się na stronach powieści budzą różnorodne, częstokroć sprzeczne emocje. Z jednej strony czytelnik im współczuje, by za chwilę, w wyniku kolejnych zdarzeń, poczuć do nich głęboką niechęć, i to bez względu na to czy reprezentują bogatych plantatorów czy gnębionych niewolników. Pojęcia takie jak dobro, zło, sprawiedliwość, kara i wina nie są tak czysto zarysowane jak w innych powieściach. W Księdze nocnych kobiet nieustannie się przeplatają, tworząc mieszankę wybuchową, która sprawia, że im bardziej czytelnik zagłębia się w historię, tym trudniej jest mu odłożyć książkę na bok.
Język powieści jest wulgarny, mocny i nie przypadnie do gustu wszystkim czytelnikom. Jednakże idealnie pasuje do charakteru i wydźwięku Księgi nocnych kobiet. Autor nie korzysta z oklepanych frazesów i nie opisuje banalnych sytuacji, pokazując brutalną rzeczywistość, jaką nie sposób znaleźć w wielu powieściach dotyczących niewolnictwa. Zachowuje przy tym wszystkim styl, sprawiając, że jest to zapadająca w pamięć historia, zawierająca wiele szczegółów dotyczącą życia i sytuacji społecznej na Jamajce na przełomie XVIII i XIX wieku.
Księga nocnych kobiet to rewelacyjna, emocjonująca powieść o niewoli i sercach wyrywających się do wolności, o intrygach, niebezpiecznych tajemnicach i uczuciach, które się budzą, kiedy zasypia rozum. Polecam!
Lilit jest Murzynką. Urodzona na jednej z jamajskich plantacji cukru dziewczyna od samego początku poznaje trudy niewolniczego żywota. Poniżanie, wyzwiska i ciągłe bicie to codzienność negrów, którzy muszą być potulni wobec swoich właścicieli. Jednakże Lilit ciężko to przychodzi. Jej niełatwy charakter sprawia, że raz po raz wpada w kłopoty, lecz nie przeszkadza, by dołączyła do grupy murzyńskich kobiet planujących bunt. Rozdarta między powinnością a wolnością, dźwigając w sercu mroczne tajemnice Lilit stara się dokonać właściwego wyboru.
W Księdze nocnych kobiet Marlon James podjął niełatwy temat niewolnictwa, lecz jednocześnie udało mu się uniknąć niepotrzebnego patosu. Z najmniejszymi szczegółami opisuje żywot Murzynów, pełen przemocy, bestialskiego traktowania ze strony białych właścicieli, bez jakiejkolwiek szansy na poprawę swojego losu. Niewolnicy traktowani byli jak przedmioty, bezmyślne istoty, które można bez najmniejszych konsekwencji pozbawić życia bądź poważnie okaleczyć. Taki los spotyka wielu bohaterów Księgi nocnych kobiet, bez względu na to, jak dobrze żyją ze swoimi panami.
Postacie pojawiające się na stronach powieści budzą różnorodne, częstokroć sprzeczne emocje. Z jednej strony czytelnik im współczuje, by za chwilę, w wyniku kolejnych zdarzeń, poczuć do nich głęboką niechęć, i to bez względu na to czy reprezentują bogatych plantatorów czy gnębionych niewolników. Pojęcia takie jak dobro, zło, sprawiedliwość, kara i wina nie są tak czysto zarysowane jak w innych powieściach. W Księdze nocnych kobiet nieustannie się przeplatają, tworząc mieszankę wybuchową, która sprawia, że im bardziej czytelnik zagłębia się w historię, tym trudniej jest mu odłożyć książkę na bok.
Język powieści jest wulgarny, mocny i nie przypadnie do gustu wszystkim czytelnikom. Jednakże idealnie pasuje do charakteru i wydźwięku Księgi nocnych kobiet. Autor nie korzysta z oklepanych frazesów i nie opisuje banalnych sytuacji, pokazując brutalną rzeczywistość, jaką nie sposób znaleźć w wielu powieściach dotyczących niewolnictwa. Zachowuje przy tym wszystkim styl, sprawiając, że jest to zapadająca w pamięć historia, zawierająca wiele szczegółów dotyczącą życia i sytuacji społecznej na Jamajce na przełomie XVIII i XIX wieku.
Księga nocnych kobiet to rewelacyjna, emocjonująca powieść o niewoli i sercach wyrywających się do wolności, o intrygach, niebezpiecznych tajemnicach i uczuciach, które się budzą, kiedy zasypia rozum. Polecam!
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Literackiemu!


Mam nadzieję, że uda mi się kupić tę powieść na WTK. Przez okładkę, aż po opis fabuły ta książka wręcz do mnie mówi! Zapowiada się rewelacyjna lektura.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
dziewczyna z książkami
Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tą ksiązkę...
OdpowiedzUsuń