Każda droga ma swój początek
Brian Sibley, Hobbit: Niezwykła podróż. Oficjalny przewodnik po filmietytuł oryginalny: The Hobbit: An Unexpected Journey Official Movie Guide
przekład: Aleksandra Jagiełowicz
wydawnictwo: Amber
data wydania: 8 listopada 2012 r.
liczba stron: 168
ISBN: 978-83-241-4389-4
okładka: miękka
Czasami jedyne, czego tak naprawdę potrzebujesz, to maraton z reżyserską wersją trylogii Władca Pierścieni – wierzcie mi lub nie, ale w moim przypadku to naprawdę działa. I choć wspomnianą wyżej serię kocham całym sercem, to już za jakiś czas (a konkretnie końcem tego roku) dojdzie do niej jeszcze jedna trylogia – Hobbit. Bowiem w grudniu będzie miała miejsce premiera reżyserskiej wersji DVD ostatniej już części jednej z najpopularniejszych książek Mistrza Tolkiena. Zanim jednak to nastąpi, wprowadzę Was w świat Petera Jacksona oraz tego, jak wyglądała praca nad Hobbitem od kulis, bowiem to jest tematem publikacji Briana Sibleya, zatytułowanej Hobbit: Niezwykła podróż. Oficjalny przewodnik po filmie.
Tak na dobrą sprawę to nie przepadam za tego typu dziełami. Bo magia kina to jedno, a rozbieranie jej na części pierwsze to drugie. Jednakże w przypadku niniejszej książki jestem gotowa zrobić wyjątek, nie tylko dlatego, że opowiada ona o jednej z moich ulubionych książek, ale że to, co stworzył Jackson wraz ze swoją ekipą jest po prostu epickie.
Biorąc do ręki przewodnik pierwszym, co rzuca się w oczy, jest niesamowita ilość ozdabiających go zdjęć i ilustracji. Zdjęcia z planu filmowego, szkice koncepcyjne, fotosy z post-produkcji – cała masa przepięknych fotografii dodają specyficznego uroku publikacji i dopełniają tekst, nie sprawiając przy tym wrażenia zapychacza kolejnych stron. Jeśli o mnie chodzi, to godzinami mogłabym oglądać prace Alana Lee i Johna Howe’a scenografów koncepcyjnych, którzy pracowali już z Peterem Jacksonem przy Władcy Pierścieni. Przez lata pracowali oni przy ilustrowaniu powieści Tolkiena. Wszystkie te przepiękne wnętrza Rivendell, hobbiciej norki w Shire, Ereboru – to wszystko wyszło spod ich ołówków. Aż zapiera dech w piersiach.
Autor przewodnika przedstawia czytelnikom historię kręcenia Hobbita od samego początku. Opisuje opór Jacksona, który nie chciał ponownie odwiedzić Śródziemia (tak naprawdę to chciał tego bardzo, ale co go powstrzymywało – przeczytacie w przewodniku), przez dobór aktorów do odpowiednich ról oraz – co w przypadku krasnoludów było niezwykle istotne – pomysły na ich kostiumy przez rozliczne mniejsze i ważniejsze wydarzenia z planu filmowego. Całość okraszona jest mnóstwem anegdot.
Kilka zdań wcześniej wspomniałam o niezwykle istotnej roli, jaką odgrywał dobór kostiumów do aktorów wcielających się w role trzynastu krasnoludów. Czytelnicy Hobbita wiedzą, że Tolkien w sumie nie opisał ich dokładnie, w jego prozie na dobrą sprawę różnili się tylko kolorem noszonego kaptura. Peter, Fran i Phillipa oraz cały zastęp kostiumologów musieli poświecić mnóstwo czasu na wymyślenie sposobu na odróżnienie Doriego od Oriego i Dwalina od Thorina. Dużą pomocą wykazali się w tym momencie aktorzy, którzy podrzucali swoje pomysły na grane przez nich postacie: tworzyli ich charakter, wcześniejsze profesje i ogólny zarys historii. Inną sprawą był cały proces charakteryzacji kompanii Thorina i o nim przeczytacie w przewodniku bardzo dużo.
Muszę jednak przyznać, że choć wszystkie fakty przedstawione w niniejszej publikacji są mi doskonale znane – a to dlatego, że posiadam reżyserskie wydania filmów Hobbita (każdy z nich zawiera ok. 9 godzin materiałów dodatkowych – polecam!) – to z ogromną przyjemnością sięgnęłam po oficjalny przewodnik po pierwszej części hobbiciej trylogii. Wydanie jest naprawdę piękne, ładnie dopracowane i szczegółowe i na pewno sprawi olbrzymią radość osobom, które chciałyby zobaczyć jak wyglądała praca nad filmem od kulis.
Ja jedynie co posiadam, to albumy ze szkicami koncepcyjnymi Gwiezdnych wojen oraz niektórych gier :D
OdpowiedzUsuńCóż, ja nawet filmu nie oglądałam, więc na pewno to książka nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za Hobbitem.. xD
OdpowiedzUsuńJuż Cię kocham moja droga. :3 Piękny opis książki która powinna się znaleźć na półce każdego miłośnika dzieł Tolkiena i fanów ekranizacji P. Jacksona. :D Potrafisz zarazić swoim entuzjazmem - dziękuję. Ps. Zazdroszczę Ci reżyserskich wersji Hobbita z tymi dodatkowymi materiałami. :)
OdpowiedzUsuńKocham Hobbita i chociaż mówię tu o książce, nie o filmie, to może skuszę się na tą lekturkę. ;)
OdpowiedzUsuń