Trudy diabelstwa w Polsce
Witold Bunikiewicz, Żywoty diabłów polskichwydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
rok wydania: 1985
liczba stron: 134
ISBN: 80-210-0454-7
okładka: miękka
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić króciutką opinią na temat pewnej bardzo dobrej publikacji, którą powinien przeczytać każdy miłośnik polskiego folkloru i legend.
Żywoty diabłów polskich, bo to o tej książce mowa, to zbiór dwunastu krótkich opowiadań o przygodach, a raczej ciężkim żywocie, jakie w dawnych czasach na ziemiach Polski wiedli poddani Lucyfera. Polskich chłopów trudno było przekabacić i skazać ich dusze na wieczne potępienie. Nie pomagały obietnice, obsypywanie złotem i inne oferowane przez piekielników nagrody, prosty lud zawsze poznał kosmatego i jego zakusy. Nieco lepiej szło diabłom w zgarnianiu dusz szlachty, ale i na tym polu nie mogli się popisać jakimiś szczególnymi osiągnięciami, jak na przykład ich bracia z Francji czy Niemiec. Nic więc dziwnego, że Lucyfer co rusz psioczył na diabelską brać sprawującą rządy nad Polską.
Na Żywoty diabłów polskich składają się między innymi opowieści o Borucie, jednym z najsłynniejszych polskich piekielników, ale dzięki lekturze czytelnik pozna też przygody diabła Fugasa, przeczyta o wysokich ambicjach zasłużonego pułkownika Rogalińskiego, nieprzyjemnym diable Rokicie czy też pozna historię diabelskiej miłości Iskrzyckiego. Zanim jednak przeczyta o tych najbardziej znanych polskich kosmatych, dowie się gdzie, według lokalnych wierzeń, można znaleźć w Polsce wrota do piekieł.
Książka, w moim wydaniu pochodząca z 1985 roku, po raz pierwszy zaś wydana w 1930, napisana jest przystępnym, choć nieco już przestarzałym językiem, jednakże jest on zrozumiały nawet dla młodego współczesnego czytelnika. W podania wpleciono dużo zwrotów z języka potocznego, a ogólny humorystyczny wydźwięk wszystkich opowiadań sprawia, że publikację czyta się lekko i przyjemnie. Żywoty diabłów polskich to jeden z tych tytułów, po które sięga się przypadkiem, widząc go na bibliotecznej półce, ale bardzo szybko w trakcie lektury docenia się ów spontaniczny wybór. Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję sięgnijcie po niego, nie pożałujecie.

Czytałam i posiadam stare, ciekawe opracowanie "Diabeł w kulturze polskiej", chętnie bym sobie poczytała i to proponowane przez Ciebie 😊
OdpowiedzUsuńO, nie znam tej książki. Zapiszę sobie tytuł :)
OdpowiedzUsuń