Wielkie Czyszczenie
Hugh Howey, Silostytuł oryginalny: Wool
przekład: Marcin Kiszela
cykl: Silos tom 1
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: 11 października 2017 r.
liczba stron: 660
ISBN: 978-83-65830-26-5
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Lubię powieści postapokaliptyczne. Z ciekawością zagłębiam się w stworzone przez autorów obrazy rzeczywistości, w których ludzkość w jakiś sposób ulega zagładzie. Obrazy upadku społeczeństwa i cywilizacji bywają bardzo różne, począwszy od globalnego kataklizmu, przez światowy konflikt, po wyniszczającą pandemię. I choć motywy te powtarzają się w różnych książkach, to za każdym razem obraz jest inny. Tak też było w przypadku Silosu, debiutanckiej powieści Hugh Howey’a.
Bliżej nieokreślona przyszłość. Po globalnym konflikcie ludzkość żyje w zbudowanym w głębi ziemi silosie. Podzieleni na kasty, zamieszkujący ściśle określone piętra ludzie nie wiedzą, co było przyczyną katastrofy. Jedyne, czego są pewni, to fakt, że życie na powierzchni zostało zniszczone i przeżycie tam nie jest możliwe. Wszelkie bunty i próby przewrotów są surowo karane ‒ rebelianci wysyłani są na tak zwane Czyszczenie, polecające na wyczyszczeniu kamer znajdujących się przed schronieniem, na powierzchni. By zyskać miano wywrotowca wystarczy niewiele: złe słowa o władzy, snucie wizji o życiu poza silosem czy szukanie utajonej prawdy w komputerowych plikach... Wystarczy, by odpowiednie dokumenty trafiły w ręce odpowiedniej osoby...
Silos to pierwszy tom trylogii o tym samym tytule. Autor przedstawił w niej postapokaliptyczny świat, w którym mocno zhierarchizowane społeczeństwo od stuleci żyje pod powierzchnią ziemi. W liczących ponad sto pięter, walcowatych silosach ocalałe jednostki ludzkie wiodą schematyczne, ściśle uporządkowane życie. Jest to prosta egzystencja, polegająca głównie na przetrwaniu całości, jednostki nie są brane pod uwagę, liczy się dobro ogółu. Zakazane są wszelkie przejawy indywidualizmu i wiążącego się z tym poszukiwania prawdy, co wiążę się z buntami, które co jakiś czas wybuchają w silosie. I to właśnie stanowi główną oś fabularną powieści.
Dużym plusem książki są postacie, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe. Wyraziści bohaterowie, mający przeszłość i dążący do postawionych sobie celów. Ich działania są napędzane zarówno rozumem, jak i sercem, co sprawia, że czytelnikowi łatwiej jest się do nich odnieść, budzą różnorodną gamę emocji. Niektórzy z nich dążą do poznania prawdy, zarówno o życiu w silosie, jak i mglistej przeszłości, z kolei inni starają się tę prawdę ukryć. Starcie tych atawistycznych jednostek oraz dopasowywanie kolejnych elementów układanki da czytelnikowi satysfakcję i sprawi, że z niecierpliwością będzie czekał na dalszy rozwój sytuacji.
W Silosie Howey poświęcił wiele miejsca, by przedstawić czytelnikowi zarówno organizację życia silosu, jak i przemycił kilka faktów dotyczących przeszłości, o tym, co spowodowało, że ludzkość musiała poszukać schronienia pod ziemią. Opisuje więc technologię, która umożliwiła przeżycie, lecz opisuje ją prostym, nieskomplikowanym językiem, co znacznie ułatwia lekturę powieści oraz sprawia, że kolejne strony ubywają w bardzo szybkim tempie.
Aczkolwiek atmosfera powieści, mimo iż momentami dość ciężka i fatalistyczna, nie buduje ciągłego nastroju grozy, jaki powinien towarzyszyć tego rodzaju literaturze. Tym bardziej, że akcja rozgrywa się w ściśle określonej przestrzeni, w zamkniętym silosie, z którego nie ma żadnej drogi ucieczki. Być może gdyby wydarzenia były bardziej skoncentrowane, a książka nieco krótsza, ów nastrój byłby bardziej odczuwalny. Mam nadzieję, że sytuacja poprawi się w kolejnych tomach serii.
Podsumowując, Silos, debiut pisarski Hugh Howey’a, to warta uwagi książka z gatunku postapokalipsy. Ciekawi bohaterowie, wciągająca intryga i liczne zwroty akcji sprawiają, że lektura wciągnie czytelnika na wiele godzin. Warto przeczytać.
Bliżej nieokreślona przyszłość. Po globalnym konflikcie ludzkość żyje w zbudowanym w głębi ziemi silosie. Podzieleni na kasty, zamieszkujący ściśle określone piętra ludzie nie wiedzą, co było przyczyną katastrofy. Jedyne, czego są pewni, to fakt, że życie na powierzchni zostało zniszczone i przeżycie tam nie jest możliwe. Wszelkie bunty i próby przewrotów są surowo karane ‒ rebelianci wysyłani są na tak zwane Czyszczenie, polecające na wyczyszczeniu kamer znajdujących się przed schronieniem, na powierzchni. By zyskać miano wywrotowca wystarczy niewiele: złe słowa o władzy, snucie wizji o życiu poza silosem czy szukanie utajonej prawdy w komputerowych plikach... Wystarczy, by odpowiednie dokumenty trafiły w ręce odpowiedniej osoby...
Silos to pierwszy tom trylogii o tym samym tytule. Autor przedstawił w niej postapokaliptyczny świat, w którym mocno zhierarchizowane społeczeństwo od stuleci żyje pod powierzchnią ziemi. W liczących ponad sto pięter, walcowatych silosach ocalałe jednostki ludzkie wiodą schematyczne, ściśle uporządkowane życie. Jest to prosta egzystencja, polegająca głównie na przetrwaniu całości, jednostki nie są brane pod uwagę, liczy się dobro ogółu. Zakazane są wszelkie przejawy indywidualizmu i wiążącego się z tym poszukiwania prawdy, co wiążę się z buntami, które co jakiś czas wybuchają w silosie. I to właśnie stanowi główną oś fabularną powieści.
Dużym plusem książki są postacie, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe. Wyraziści bohaterowie, mający przeszłość i dążący do postawionych sobie celów. Ich działania są napędzane zarówno rozumem, jak i sercem, co sprawia, że czytelnikowi łatwiej jest się do nich odnieść, budzą różnorodną gamę emocji. Niektórzy z nich dążą do poznania prawdy, zarówno o życiu w silosie, jak i mglistej przeszłości, z kolei inni starają się tę prawdę ukryć. Starcie tych atawistycznych jednostek oraz dopasowywanie kolejnych elementów układanki da czytelnikowi satysfakcję i sprawi, że z niecierpliwością będzie czekał na dalszy rozwój sytuacji.
W Silosie Howey poświęcił wiele miejsca, by przedstawić czytelnikowi zarówno organizację życia silosu, jak i przemycił kilka faktów dotyczących przeszłości, o tym, co spowodowało, że ludzkość musiała poszukać schronienia pod ziemią. Opisuje więc technologię, która umożliwiła przeżycie, lecz opisuje ją prostym, nieskomplikowanym językiem, co znacznie ułatwia lekturę powieści oraz sprawia, że kolejne strony ubywają w bardzo szybkim tempie.
Aczkolwiek atmosfera powieści, mimo iż momentami dość ciężka i fatalistyczna, nie buduje ciągłego nastroju grozy, jaki powinien towarzyszyć tego rodzaju literaturze. Tym bardziej, że akcja rozgrywa się w ściśle określonej przestrzeni, w zamkniętym silosie, z którego nie ma żadnej drogi ucieczki. Być może gdyby wydarzenia były bardziej skoncentrowane, a książka nieco krótsza, ów nastrój byłby bardziej odczuwalny. Mam nadzieję, że sytuacja poprawi się w kolejnych tomach serii.
Podsumowując, Silos, debiut pisarski Hugh Howey’a, to warta uwagi książka z gatunku postapokalipsy. Ciekawi bohaterowie, wciągająca intryga i liczne zwroty akcji sprawiają, że lektura wciągnie czytelnika na wiele godzin. Warto przeczytać.
Trylogia Silos:
| Silos | Zmiana | Pył |
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Papierowy Księżyc!
Wydawnictwu Papierowy Księżyc!

Kolejna pozytywna recenzja i moje klimaty. Trzeba będzie w końcu "rzucić okiem" w kierunku tej trylogii.
OdpowiedzUsuńMam tę serię, ale jeszcze nie czytałam. Czeka na odpowiedni moment :). Nie będzie mi przeszkadzać brak większej atmosfery grozy, bo ja strasznych książek nie lubię. A wyraziści bohaterowie to dla mnie wielki plus :).
OdpowiedzUsuńMam tę powieść i jestem jej bardzo, ale to bardzo ciekawa :) Czuję, że może mi się spodobać, chociaż trochę zmartwił mnie brak atmosfery zagrożenia. Mimo wszystko na pewno ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńoj, to zdecydowanie nie mój gatunek...
OdpowiedzUsuń"Silos" wciąż jest jedną z moich ulubionych powieści - świetnie skonstruowany, ciekawy, z odpowiednio rozłożoną jasną i ciemną stroną... Bardzo lubię tę historię i czuję, że niebawem do niej wrócę, bo od lektury minęło już dobrych kilka lat. ;)
OdpowiedzUsuńNa pewno kiedyś skonsumuję tą pozycję, wizja świata po zagładzie, czy to w wyniku tajemniczej choroby czy konfliktu atomowego, bardzo mnie wciąga i pobudza wyobraźnie. Moim ulubieńcem książkowym, jest Droga (C.McCarthy) ale o wiele bardziej działa na mnie gra Fallout, oczywiście mam na myśli dwie pierwsze części stworzone przez studio Interplay bo te późniejsze pomimo tego że potrzebują silnego komputera do działania, to już nie posiadają tego miażdżącego klimatu.
OdpowiedzUsuń