Podróż ku przeznaczeniu
Henry Rider Haggard, Ona
tytuł
oryginalny: She: A History of Adventure
przekład: Władysław Jerzyński
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 19 maja 2014 r.
liczba stron: 364
ISBN: 978-83-7785-321-4
okładka: broszurowa ze skrzydełkami
Henry Rider Haggard znany jest czytelnikom głównie jako
autor powieści o Allanie Quatermainie. Ta licząca osiemnaście tomów seria
porwała serca czytelników na całym świecie, a Haggard stał się jednym z
czołowych pisarzy angielskich powieści przygodowych, których akcja została
osadzona głównie na Czarnym Kontynencie. Oprócz wspomnianego cyklu autor napisał kilka innych
historii, również cieszących się popularnością. Jedną z nich jest Ona,
wiktoriańska podróżnicza powieść grozy. Co ma w sobie ta książka, skoro w okresie swojej premiery
zainteresowała dwu czołowych badaczy ludzkiej psychiki, Zygmunta Freuda i Carla
Junga?
Horace Holly przed laty złożył obietnicę swojemu
umierającemu przyjacielowi, że zaopiekuje się jego pięcioletnim synem, Leo, i
gdy ten osiągnie wiek dwudziestu pięciu lat przekaże mu pewną zagadkową
skrzynkę, która zawiera w sobie historię rodu Vincey’ów. Tego dnia Leo ma
zadecydować o swoim losie, postanowić czy podejmie się wyzwania od wieków leżącego
na barkach rodu Vincey’ów.
Mija dwadzieścia lat. W swoje urodziny Leo, w asyście
Holly’ego i służącego Hioba, otwiera kufer, który przed laty zostawił mu w
spadku ojciec. W znalezionych tam dokumentach wyczytuje historię swojego rodu
oraz dowiaduje się o nakazie pomszczenia Kallikratesa, założyciela rodu, który
zginął przed wiekami z ręki Ayeshy, białej kobiety o niespotykanej urodzie i
niezwykłych mocach. Zaintrygowany tajemnicą i wizją przeżycia niezwykłej
przygody, młodzieniec wraz ze swoimi towarzyszami wyrusza do Afryki, by oko w
oko stanąć z tą, którą ma dosięgnąć zemsta potomka Kallikratesa.
Prawda jest przed nami skryta, gdyż jej chwały nie moglibyśmy znieść, tak jak patrzenia wprost w słońce; zniszczyłaby nas. Pełna wiedza niedobra byłaby dla człowieka, jakim jest, sądzi on bowiem wprawdzie, że jego zdolności są gigantyczne, lecz w istocie są znikome. Ich naczynie szybko się napełnia, a gdyby choć jedna tysięczna niewyrażalnej, milczącej mądrości, która kieruje obrotami świetlistych sfer, i siły, która je porusza, miała się jeszcze w nie wcisnąć, musiałoby się rozprysnąć na kawałeczki. Może w jakimś innym miejscu wszechświata, w jakimś innym momencie dziejów mogłoby być inaczej – kto wie?
Jak wspomniałam we wstępie, Ona to wiktoriańska
podróżnicza powieść grozy, która po raz pierwszy została wydana w odcinkach w
brytyjskim magazynie The Graphic na przełomie 1886 i 1887 roku, i praktycznie
z miejsca stała się bestsellerem. Wcale mnie to nie zdziwiło, bowiem muszę
przyznać, że książka ta nawet dzisiaj, ponad sto dwadzieścia lat po premierze
pobudza wyobraźnię czytelnika. Dlatego też stosunkowo łatwo jest wyobrazić
sobie wrażenia płynące z lektury u czytelników sprzed ponad wieku, kiedy to
Afryka nie była jeszcze do końca odkryta, a co za tym idzie, otaczał ją pociągający
nimb tajemniczości.
Fabuła Onej przedstawiona jest z punktu widzenia Horace’a
Holly’ego, który opowiada o przygotowaniach oraz późniejszej podróży w głąb
Czarnego Lądu, do krainy rządzonej twardą ręką przez mityczną Oną Posłuch
Mającą, jak bowiem brzmi inne miano Ayeshy. Jako że narrator powieści to
człowiek uczony, o szerokich horyzontach, to jego relacja z podróży jest
niezwykle barwna i opisowa. Przedstawia w niej zarówno opisy afrykańskich
krajobrazów, zwiedzanych grobowców, jak i zachowania społeczne, w tym przypadku
dotyczące konkretnie plemienia Amahaggerów, poddanych Onej, którzy odgrywają w
powieści bardzo istotną rolę. Cóż, relacje te nie zawsze są porywające,
niemniej jednak sporo wnoszą do przedstawionej historii.
Z racji dużej opisowości powieści i sporej ilości
filozoficznych dywagacji, książka nabiera specyficznego klimatu, który nie do
końca będzie odpowiadać wszystkim czytelnikom, lecz naprawdę warto dać Onej
szansę, bo to lektura naprawdę wciągająca. Tym bardziej że można ją czytać raz
po raz i na nowo odkrywać ukrytą w niej symbolikę. Piękna i niebezpieczna
kobieta, przystojny młodzieniec o złotym sercu, mistyczna ceremonia zaślubin,
walka krokodyla ze lwem czy stawanie oko w oko ze śmiercią. Wcale się nie
dziwię, że Freud i Jung „wzięli tę powieść w obroty”. Lecz nawet nie znając się
na tematyce badań tych panów, czytelnik odnajdzie w historii Haggarda
uniwersalne pytania ludzkości dotyczące sensu życia, wiary w Boga, bliźniaczych
uczuciach miłości i zazdrości czy pożądanej przez wielu tajemnicy
nieśmiertelności.
Ona wydana w tym roku przez wydawnictwo Zysk i S-ka
została uzupełniona poprzez oryginalne ilustracje autorstwa Marice
Greiffenhagena i Charlesa H.M. Kerna, pochodzące z magazynu The Graphic, w
którym, jak wspomniałam, została po raz pierwszy wydrukowana ta powieść.
Ponadto rozdział zatytułowany Skorupa Amenartas, w którym główni bohaterowie
zapoznają się z zawartością skrzynki zostawionej przez ojca Leo, gdzie
rozszyfrowują inskrypcje zapisane na połówce antycznej skorupy dodaje historii
smaczku, bowiem czytelnik nie zostaje przedstawiony przed faktem dokonanym,
tylko wraz z Hollym, Leo i Hiobem poznaje historię rodu Vincey’ów.
Mogłoby się wydawać, że powieść napisana sto dwadzieścia
siedem lat temu będzie obca współczesnemu czytelnikowi, który może nie odnaleźć
się w specyficznym, lecz niezwykle kunsztownym języku autora oraz opisanej
przez niego przygodzie. Nic bardziej mylnego. Podczas lektury Onej doskonale
można poczuć emocje towarzyszące czytelnikom sprzed ponad wieku: dreszczyk
niepokoju i nieodłącznie towarzyszącą mu ciekawość; dzikość otaczającej natury
i piękno krajobrazu nietkniętego ludzką ręką; wydarzenia, które trudno jest
wytłumaczyć logicznie myślącemu człowiekowi. Ona to podróż, w którą naprawdę warto wyruszyć, tym
bardziej że pozostaje na długo w pamięci.
Dziękuję!


Mam nadzieje, że ten kunsztowny język nie oznacza pięciostronnych opisów, bo tego mogę nie wytrzymać :D
OdpowiedzUsuńPs. Nie wyświetla mi najnowszych wpisów w bloggerze - masz podobny problem? ;(
Nie, maksymalnie jedna strona ;)
UsuńCo do postscriptum, to u mnie też często na blogrollu nie pojawiają się najnowsze wpisy... zupełnie jakby rss miał problemy z aktualizacją. Dla przykładu ten wpis, o "Onej" widzę jako dodany... 6 minut temu.
Planuję ją niedługo przeczytać...
OdpowiedzUsuńBędę czekała na Twoją recenzję.
Usuńbardzo fajny wpis! książka jak najbardziej w moich klimatach! a i okładka intryguje;))
OdpowiedzUsuńZgadza się, okładka jest bardzo ładna, a i Ona ma w sobie coś z Meduzy ;)
UsuńNiezwykle interesująca książka. Pożyczysz mi ją? :D
OdpowiedzUsuńNo ba! ;)
UsuńCo za boska okładka, moja próżna strona duszy została uruchomiona... A do tego opis zachęcający w jak największym stopniu, aby sięgnąć po to cudo. :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
Usuń,,Wiktoriańska podróżnicza powieść grozy" - to brzmi fenomenalnie! Zapisałam sobie tytuł tej książki.
OdpowiedzUsuńTak, muszę przyznać, że mnie też to określenie skusiło :)
UsuńMam ochotę na tą książkę :)
OdpowiedzUsuńBrzmi intrygująco, zachęcająco i tajemniczo :)
naczytane.blog.pl
I tak w rzeczywistości jest :)
UsuńIntryguje mnie ta książka, od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Lubię takie klimaty :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że Ci się spodoba, nawet biorąc pod uwagę te nieco przegadane momenty :)
UsuńKusiła mnie odkąd ujrzałam ją w zapowiedziach, teraz wiem, że warto na nią zapolować. Ach z tym blogiem, to ja nie chcę już mówić jakie mam problemy. Czasami nie mogę wejść w posta, bo wyskakuje błąd i różne mi płata figle.
OdpowiedzUsuńTaki urok blogspotu chyba :)
UsuńAleż to brzmi ciekawie! Oczywiście jak na książkę, która teoretycznie nie jest w moich klimatach. :D
OdpowiedzUsuńAle tylko teoretycznie nie jest ;)
UsuńWiktoriańska podróżnicza powieść grozy? Brzmi niesamowicie intrygująco, z chęcią bym przeczytała!
OdpowiedzUsuńW razie czego służę egzemplarzem do pożyczenia ;)
UsuńZapowiada się rewelacyjnie! A miałam nie kupować żadnych książek aż do września...
OdpowiedzUsuńJa takich postanowień już nie robię, bo nigdy ich nie dotrzymuję :)
Usuń18 tomów w serii? Phi...Pikuś. ;);)
OdpowiedzUsuńWidać pan postanowił się nie przemęczać ;)
UsuńJa też oceniam Oną jako wartą przeczytania, choć z całkiem innych powodów bym ją chwalił i z innych ganił.
OdpowiedzUsuńUzasadnienie tutaj: http://klub-aa.blogspot.com/2014/07/druga-modosc-klasyka.html
Pozdrawiam