Córka mleczarza
Alberto Vázquez-Figueroa, Piękna Bestia. Opowieść seksualnej niewolnicy Jędzy z Belsen
tytuł oryginalny: La bella bestia
przekład: Joanna Studzińska
wydawnictwo: Bellona
data premiery: 6 czerwca 2014 r.
liczba stron: 216
ISBN: 978-83-11-13230-6
okładka: broszurowa
Literatura okresu wojennego, na którą składają się między innymi wspomnienia osób uratowanych z nazistowskich obozów zagłady, należy do tych niosących sobą jeden z najcięższych ładunków emocjonalnych. Czytając biografie i autobiografie osób żyjących w latach czterdziestych minionego wieku trudno jest nie zgodzić się ze słowami Zofii Nałkowskiej, iż „Ludzie ludziom taki los zgotowali”. Nie inaczej było w przypadku książki Piękna Bestia. Opowieść seksualnej niewolnicy Jędzy z Belsen, w której czytelnik ma możliwość poznać życie Irmy Grese, nadzorczyni SS w kobiecych obozach pracy, później obozach zagłady, zwanej przez więźniarki Piękną Bestią, Blond Aniołem czy też Suką z Belsen.
Na samym początku muszę zaznaczyć, że powieść autorstwa hiszpańskiego pisarza Alberto Vázquez-Figueroa nie jest opowieścią o samej Irmie Grese. Fabuła powieści osnuta została wokół wspomnień Andaluzyjki Violety Flores, która zrządzeniem losu, wraz ze swoją matką i młodszym przyrodnim bratem, trafia do Polski w trakcie trwania II wojny światowej. Młodziutka Violeta, która w tamtym czasie była ledwie nastolatką, została wypatrzona przez Irmę Grese, która zrobiła z niej swoją służącą i seksualną zabawkę.
Fabuła powieści zaczyna się w momencie, gdy pewien hiszpański wydawca nazwiskiem Mauro Balaguer, dostaje od pewnej staruszki wizytówkę. Widnieje na niej numer telefonu i dwa podkreślone słowa: Piękna Bestia. Starsza kobieta podając mu ją mówi „Byłam jej niewolnicą, a oto dowód” i podwija rękaw sukienki, pokazując mały tatuaż na ramieniu. Zaintrygowany mężczyzna tego samego wieczoru dzwoni do kobiety, która przez następne kilka dni będzie mu opowiadać o swoim życiu u boku jednej z najbardziej okrutnych kobiet na świecie.
Jeśli kogoś interesuje sama Irma, jej działalność i sadyzm, to musi jednak poszukać innej książki o niej, a takowych zostało kilka w Polsce wydanych. Powieść autorstwa Alberto Vázquez-Figueroa opiera się na przeżyciach „dziewczyny” Irmy, Violety, która przeżyła pięć lat piekła u jej boku tylko i wyłącznie dlatego, że o nią dbała, że była jej służącą, kochanką, niewolnicą. Z tego tylko powodu Violeta została przy życiu, podczas gdy inne kobiety-więźniarki, które wpadły w oko strażniczce nie cieszyły się długo jej względami. Irma bardzo szybko się nimi nudziła, a gdy owo znużenie nastąpiło, po prostu je zabijała i brała na celownik kolejną młodą dziewczynę.
Literatura okresu wojennego, na którą składają się między innymi wspomnienia osób uratowanych z nazistowskich obozów zagłady, należy do tych niosących sobą jeden z najcięższych ładunków emocjonalnych. Czytając biografie i autobiografie osób żyjących w latach czterdziestych minionego wieku trudno jest nie zgodzić się ze słowami Zofii Nałkowskiej, iż „Ludzie ludziom taki los zgotowali”. Nie inaczej było w przypadku książki Piękna Bestia. Opowieść seksualnej niewolnicy Jędzy z Belsen, w której czytelnik ma możliwość poznać życie Irmy Grese, nadzorczyni SS w kobiecych obozach pracy, później obozach zagłady, zwanej przez więźniarki Piękną Bestią, Blond Aniołem czy też Suką z Belsen.
Na samym początku muszę zaznaczyć, że powieść autorstwa hiszpańskiego pisarza Alberto Vázquez-Figueroa nie jest opowieścią o samej Irmie Grese. Fabuła powieści osnuta została wokół wspomnień Andaluzyjki Violety Flores, która zrządzeniem losu, wraz ze swoją matką i młodszym przyrodnim bratem, trafia do Polski w trakcie trwania II wojny światowej. Młodziutka Violeta, która w tamtym czasie była ledwie nastolatką, została wypatrzona przez Irmę Grese, która zrobiła z niej swoją służącą i seksualną zabawkę.
Fabuła powieści zaczyna się w momencie, gdy pewien hiszpański wydawca nazwiskiem Mauro Balaguer, dostaje od pewnej staruszki wizytówkę. Widnieje na niej numer telefonu i dwa podkreślone słowa: Piękna Bestia. Starsza kobieta podając mu ją mówi „Byłam jej niewolnicą, a oto dowód” i podwija rękaw sukienki, pokazując mały tatuaż na ramieniu. Zaintrygowany mężczyzna tego samego wieczoru dzwoni do kobiety, która przez następne kilka dni będzie mu opowiadać o swoim życiu u boku jednej z najbardziej okrutnych kobiet na świecie.
Podobno dyrektorka sekcji kobiet, Maria Mandel, jedyna wyższa stopniem i jedyna, która mogła przywołać ją do porządku, pozwalała, by Irma robiła, co jej się żywnie podobało. Jej najnowszym „wyczynem” było bicie co atrakcyjniejszych więźniarek pejczem po piersiach tak długo, aż te odrywały się od ciała. Potem kazała przenosić ofiary do szpitala, gdzie doznawała orgiastycznej wręcz przyjemności, obserwując amputacje tego, co zostało.Jako że powieść skoncentrowana jest na wspomnieniach Violety oraz później na jej przeżyciach związanych z Irmą Grese, to o dorastaniu zbrodniarki wiele się z niej dowiedzieć nie można. W trakcie lektury padają kolejne fakty, o tym, że Irma nienawidziła, gdy ktoś nazywał ją córką mleczarza, że od momentu dojścia do władzy Hitlera była nim zafascynowana i między innymi dlatego, po oblaniu egzaminów na pielęgniarkę, zgłosiła się do służby pomocniczej SS, gdzie dostrzeżono jej potencjał. Od tego momentu Irma zaczęła piąć się po szczeblach kariery, a jej bezwzględność poczuły więźniarki obozów Ravensbrück, Auschwitz I, Auschwitz II – Birkenau oraz Bergen-Belsen. W ostatnim pracowała do 15 kwietnia 1945 roku, dwa dni później, tj. 17 kwietnia została aresztowana wraz z m.in. swym kochankiem, Josefem Krammerem.
Jeśli kogoś interesuje sama Irma, jej działalność i sadyzm, to musi jednak poszukać innej książki o niej, a takowych zostało kilka w Polsce wydanych. Powieść autorstwa Alberto Vázquez-Figueroa opiera się na przeżyciach „dziewczyny” Irmy, Violety, która przeżyła pięć lat piekła u jej boku tylko i wyłącznie dlatego, że o nią dbała, że była jej służącą, kochanką, niewolnicą. Z tego tylko powodu Violeta została przy życiu, podczas gdy inne kobiety-więźniarki, które wpadły w oko strażniczce nie cieszyły się długo jej względami. Irma bardzo szybko się nimi nudziła, a gdy owo znużenie nastąpiło, po prostu je zabijała i brała na celownik kolejną młodą dziewczynę.
Czy to, co Irma czuła do Violety było miłością? Może jej chory umysł tak to pojmował, tego nie wie nikt, lecz dzięki temu uczuciu, które łączyło obie kobiety, Andaluzyjka, „jej mała Cyganeczka” przeżyła, widząc i wiedząc, że wokół niej umierają inni.
W powieści tej można znaleźć sporo opisów podkreślających okrucieństwo Grese, która lubowała się między innymi w strzelaniu do ciężarnych Żydówek, o których pisała później w swoim pamiętniku (który wpadł w ręce Violety jeszcze w czasie wojny), że sprawiało jej to niewysłowioną radość, bowiem zabijała dwoje podludzi za jednym razem; wszystko ku chwale Hitlerowi.
Irma była również kobietą niezwykle rozwiązłą, biseksualistką, która uwielbiała urządzać w swoim domu kolacje kończące się orgiami. Kilkakrotnie skończyły się owe spotkania zabiegiem aborcji. W Pięknej Bestii pojawiają się liczne opisy urody Irmy. Zerkając na okładkę książki, na której widnieje jej zdjęcie, nigdy bym nie powiedziała, że była ładna, nie mówiąc już o piękności. Jednakże zdjęcie to zostało zrobione już po jej aresztowaniu w kwietniu 1945 roku. Mimo iż miała wtedy ledwie 22 lata, to rysy jej twarzy stężały, a oczy były po prostu nieludzkie. W internecie można jednak znaleźć inne zdjęcia Irmy Grese i oglądając je skłonna jestem jak najbardziej potwierdzić, iż była Piękną Bestią.
Niemniej jednak Piękna Bestia. Opowieść seksualnej niewolnicy Jędzy z Belsen to książka, która przypadnie do gustu przede wszystkim osobom interesującym się okresem II wojny światowej oraz tematyką Holocaustu. Inni znajdą w niej przykłady słów, które wspomniałam na samym początku tej recenzji.
Mówi się, że historia zatacza koło i wszystko wraca. Tego w Pięknej Bestii bała się główna bohaterka, Violeta. Ilekroć sięgam po książkę traktującą o okrucieństwach wojny, boję się i ja.
Irma była również kobietą niezwykle rozwiązłą, biseksualistką, która uwielbiała urządzać w swoim domu kolacje kończące się orgiami. Kilkakrotnie skończyły się owe spotkania zabiegiem aborcji. W Pięknej Bestii pojawiają się liczne opisy urody Irmy. Zerkając na okładkę książki, na której widnieje jej zdjęcie, nigdy bym nie powiedziała, że była ładna, nie mówiąc już o piękności. Jednakże zdjęcie to zostało zrobione już po jej aresztowaniu w kwietniu 1945 roku. Mimo iż miała wtedy ledwie 22 lata, to rysy jej twarzy stężały, a oczy były po prostu nieludzkie. W internecie można jednak znaleźć inne zdjęcia Irmy Grese i oglądając je skłonna jestem jak najbardziej potwierdzić, iż była Piękną Bestią.
Łatwo byłoby uznać ją za „diabła”, ale nie byłoby to sprawiedliwe, bo diabły zachowuję się jak diabły, gdyż takie są z natury i nie pozostawiono im wyboru. Irma była czymś dużo gorszym niż jakikolwiek diabeł. Była człowiekiem w najszerszym tego słowa znaczeniu, bo sama, nieprzymuszona przez siły natury, mając do wyboru nieskończoną liczbę ścieżek, w pełni świadomie i samodzielnie zdecydowała się na to, co najgorsze, krwawe i podłe.Wspomnienia dotyczące Irmy oraz życia w okresie II wojny światowej, które snuje Violeta Flores, zostały zapisane w postaci opowiadania, których głównymi bohaterami są wspomniana kobieta oraz zaproszony przez nią wydawca, Mauro Balaguer. Muszę przyznać, że zabieg ten odbierał trochę głębi przekazywanej historii, nie poznałam jej bowiem z pierwszej ręki, przeszkadzały mi w tym bowiem wypowiedzi interlokutora starszej kobiety, który nie zawsze mówił na temat, raz po raz poruszając tematykę trudnego okresu dla rynku wydawniczego czy też gdy wspominał swoje problemy rodzinne.
Niemniej jednak Piękna Bestia. Opowieść seksualnej niewolnicy Jędzy z Belsen to książka, która przypadnie do gustu przede wszystkim osobom interesującym się okresem II wojny światowej oraz tematyką Holocaustu. Inni znajdą w niej przykłady słów, które wspomniałam na samym początku tej recenzji.
Mówi się, że historia zatacza koło i wszystko wraca. Tego w Pięknej Bestii bała się główna bohaterka, Violeta. Ilekroć sięgam po książkę traktującą o okrucieństwach wojny, boję się i ja.
Dziękuję!

Interesuje mnie literatura poruszająca tematykę II wojny światowej, dlatego z chęcią sięgnę po książkę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńW takim razie "Piękna Bestia" powinna spełnić Twoje oczekiwania do co lektury. Pozdrawiam!
UsuńKsiążka dla mnie, z pewnością przeczytam, świetna recenzja.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTrochę to chore. Przeczytam! :D
OdpowiedzUsuńNie no, tak serio, to tylko ze względów historycznych. Sadyzm nie jest cechą, którą szczególnie cenię w kobiecie :P
Tylko "trochę" chore? Według mnie bardzo... :>
Usuńbardzo podoba mi się Twoja recenzja, jednak temat nie dla mnie niestety...
OdpowiedzUsuńRozumiem, nie jest to temat dla każdego czytelnika...
UsuńOkrucieństwo w książkach nie wzbudza złości i przerażenia o ile jest tylko wymyślone przez autora. Gorzej jeśli książka opiera się na faktach.. Mimo to, przeczytam z ciekawością.
OdpowiedzUsuńBędę ciekawa Twojej opinii.
UsuńO mamuniu... Skąd się biorą tacy ludzie? Co w tych ich łbach się poprzewracało, że zdolni są do takiego okrucieństwa?
OdpowiedzUsuńTej kobiecie zdecydowanie się poprzewracało... W swoim notatniku pisała nawet, że byłaby niezwykle dumna i wyróżniona, gdyby mogła urodzić Hitlerowi dziecko...
UsuńZdecydowanie lektura nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńWiem ;)
UsuńTematyka okresu II wojny światowej nie jest mi obca. Od czasu, do czasu sięgam po tego rodzaju literaturę, a ta książka wydaje mi się bardzo interesująca. Chętnie poznam ją bliżej.
OdpowiedzUsuńJa również chętnie po tą książkę sięgnę bo tematyka "obozowa", II wojny światowej najbardziej mnie interesuje, mam już 150 książek na ten temat. Na pewno zainteresowała mnie Twoja recenzja, dziękuję:)
OdpowiedzUsuńGosia - Bibliofilka
Interesuje mnie ta tematyka, jak najbardziej, jednak obawiam się, że jest ona dla mnie zbyt brutalna. Nie mniej jednak nie wiem czy się nie skuszę na lekturę, gdyż Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła.
OdpowiedzUsuń