Who do we think we are
Charlie Stella, Johnny Porno
tytuł oryginalny: Johnny Porno
przekład: Adrian Napieralski
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 8 października 2014 r.
liczba stron: 530
ISBN: 978-83-7785-320-7o
okładka: miękka ze skrzydłami
przekład: Adrian Napieralski
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 8 października 2014 r.
liczba stron: 530
ISBN: 978-83-7785-320-7o
okładka: miękka ze skrzydłami
Johnny Porno – chwytliwe, prawda? Choć nie jestem tym
typem czytelnika, który kieruje się tytułem powieści przy wyborze swojej
następnej lektury, to wspomniany wyżej w pewien sposób mnie zaintrygował. Lata
siedemdziesiąte, nowojorska mafia i pewien kultowy film pornograficzny o jakże
wiele mówiącym tytule Głębokie gardło. Zapowiadało się ciekawie...
Nowy Jork, lato 1973 roku. Decyzją sędziego Joela Tylera
zostaje zakazane wyświetlanie i dystrybucja filmu pornograficznego Głębokie
gardło, którego realizację w znacznym stopniu sponsorowała nowojorska mafia.
Aby dalej czerpać zyski z produkcji, obraz zaczyna być wyświetlany w
nielegalnych projekcjach. Zbieraniem zysku z nich zajmuje się John Albano,
taksówkarz na usługach mafiosa Eddiego Vento. Chcąc nie chcąc mężczyzna coraz
głębiej wchodzi w świat mafii, narażając przy tym nie tylko swoje życie, ale i
bezpieczeństwo swoich bliskich...
Johnny Porno to dobrze napisana, choć nieco przewidywalna,
powieść gangsterska. Osadzona w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w
Nowym Jorku doskonale oddaje klimat tamtych czasów. Rosnąca w siłę mafia o
sycylijskich korzeniach, afera Watergate, prostytucja i wszechobecne narkotyki,
a oprócz tego coraz głośniejsze wyrazy protestu wobec interwencji USA w
Wietnamie. Dlatego też władze potrzebowały „tematu zastępczego” dla ówczesnej
sytuacji politycznej, by mieć na co zwrócić uwagę opinii publicznej. Wybór padł
na tandetną produkcję pornograficzną, będącą pomysłem pewnego fryzjera z Queens
– Głębokie gardło ujawniające „nietypowe talenty” młodej kobiety o imieniu Linda
Lovelace. Obraz ten był współfinansowany przez mafię, która wobec powszechnego
zakazu wyświetlania filmu zyskała dodatkowe źródło dochodu, jako że wszystko,
co nielegalne, jest znacznie bardziej pociągające. I w tym miejscu pojawiają
się służby specjalne, które mają za zadanie walczyć z przestępczością
zorganizowaną. W powieści Charliego Stelli w środku tych wydarzeń pojawia się
przeciętny nowojorski taksówkarz, John Albano.
Postać Johna Albano i jego historia jest stanowią wspomniany
przeze mnie wcześniej element przewidywalności. Oto przeciętny nowojorski
taksówkarz, facet o dobrym sercu, zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, który
zagraża życiu jego i jego bliskich. Z jednej strony jest to brutalna mafia, z
drugiej jego była żona i jej były mąż, chcący wzbogacić się cudzym kosztem. I
to właśnie John Albano, nazywany złośliwie w przestępczym półświatku, Johnnym
Porno z racji wożenia z miejsca na miejsce kopii filmu Głębokie gardło, musi
zaryzykować swoje życie, by po prostu przeżyć. Fabuła powieści jest tak
skonstruowana, że czytelnik już od pierwszych stron, jeśli nie wie, to
przeczuwa, w jakim kierunku się ona potoczy. Dla mnie osobiście sprawiało to
uczucie pewnej wtórności, jako że motyw ten jest wykorzystywany często zarówno
w filmach, jak i innych powieściach. Stella tutaj nie błysnął.
Nieco lepiej sprawa ma się w innym aspekcie fabuły,
konkretnie jej wielowątkowości. W Johnnym Porno dzieje się dużo i szybko.
Akcja jest podzielona między mniej i bardziej znaczące postacie. Była żona tytułowego
bohatera, Nancy wraz ze swym kochankiem – swoją drogą jej pierwszym byłym mężem
– Louisem, planują akcję, w której chcą okraść Johna z utargu za nielegalne
projekcje Głębokiego gardła. Detektywi z nowojorskiego wydziału do spraw
walki ze zorganizowaną przestępczością wcielają w życie zamysł na walkę z mafią
oraz skorumpowanymi policjantami. Uzależniony od narkotyków były gliniarz,
chorobliwie zazdrosny o swoją żonę, chcący śmierci Albano, który kiedyś z nią
flirtował. Kierowca mafiosa, Nick, będący w ciągłym konflikcie z głównym
bohaterem. Wszyscy oni oraz sporo innych pomniejszych postaci przewija się
przez kartki powieści Charliego Stelli, pokazując jak wyglądał przestępczy półświatek
lat siedemdziesiątych w USA. I choć jest to sporą zaletą powieści, bo dzięki
temu akcja jest bardzo dynamiczna, to fakt, że nie posiadały one głębszego rysu
psychologicznego. Z tego też powodu trudno jest w jakiś sposób związać się z
nimi, po prostu są i nie czuje się w stosunku do nich większych emocji.
Moje dotychczasowe stwierdzenia mogą sprawiać wrażenie, że
odradzam Wam tę powieść, a wcale tak nie jest. Johnny Porno to dobra,
przyjemna lektura – choć ze względu na brutalność scen i niekiedy wulgarny
język nie dla wszystkich. Akcja rozkręca się stopniowo, by w swoich ostatnich
rozdziałach wręcz porwać czytelnika i wbić go w fotel. Kiedy się je czyta wręcz
nie ma możliwości, by odłożyć książkę na bok i zająć się czymś innym. Siedzi
się i czyta aż do momentu, kiedy dociera się do ostatnich zdań. I to jest
bardzo duży plus. Wielowątkowość i mnogość bohaterów mogą początkowo sprawiać
nieco chaotyczne wrażenie, lecz sytuacja bardzo szybko się klaruje i wraz z
dochodzeniem do finału poszczególne wątki znajdują swoje zakończenie, skądinąd
przemyślane. Nie jest to historia na miarę Ojca chrzestnego Mario Puzo, ale
na pewno dostarczy rozrywki na kilka zimowych wieczorów.
Dziękuję!


Lubię opowieści o gangsterach, zwłaszcza tych z czasów prohibicji, ale myślę, że i charakterystyką ich działań w latach 70. nie pogardzę. Jestem zaintrygowana tą książką i pomimo przewidywalności zamierzam ją poznać :)
OdpowiedzUsuńTo bardzo się cieszę, że Ci ją przybliżyłam w jakimś stopniu ;)
UsuńŁomatko, to może być ciekawe, a i rozrywka chyba nie najgorsza ;)
OdpowiedzUsuńNie jest źle, ale mogłoby być lepiej ;)
UsuńWstyd to trochę postawić na półkę, ale co do samej istoty czuję się zachęcony.
OdpowiedzUsuńMam jeszcze pytanie: do książki dodana jest może jakaś płyta dvd? :D
Niestety, było bez dodatków, ale sporo filmów, eeee...., instruktażowych można znaleźć w sieci. Serio, serio :P
UsuńMnie brutalność scen nie przeszkadza. Chętnie zajrzę.
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to :)
UsuńUwielbiam powieści gangsterskie, mój mąż jeszcze bardziej! Muszę mu koniecznie polecić tę książkę. Brutalne sceny nie są dla mnie przeszkodą, chociaż było kilka książek, gdzie przez takie sceny nie udało mi się przebrnąć.
OdpowiedzUsuń