Rodzinne tajemnice
Celeste Ng, Wszystko czego wam nie powiedziałamtytuł oryginalny: Everything I Never Told You
przekład: Tomasz Wiliusz
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 11 lutego 2016 r.
liczba stron: 332
ISBN: 978-83-8069-245-9
okładka: miękka
Nieraz zdarzyło mi się, że książka z początku wydaje się przeciętna, że historia w niej opisana jest po prostu jedną z wielu innych, podobnych. Lecz wraz z kolejnymi rozdziałami jej fabuła coraz mocniej mnie wciągała, aż nadchodził moment, kiedy po prostu nie mogłam się oderwać od lektury. Tak miałam właśnie przy czytaniu debiutanckiej powieści Celeste Ng, Wszystko czego wam nie powiedziałam.
Lydia nie żyje. Nikt nie wie dlaczego młodziutka dziewczyna pewnego wieczora wyszła ukradkiem z domu i już do niego nie wróciła. Miała przecież wszystko: troskliwą rodzinę, świetne wyniki w szkole, przyjaciół, świetlaną przyszłość i całe życie przed sobą. Jednakże im więcej dni mija od pogrzebu Lydii, tym więcej pytań zaczyna dręczyć jej najbliższych. Czy ktoś stoi za jej śmiercią czy może dziewczyna targnęła się na swoje życie? Czyżby skrywała jakieś tajemnice, które coraz bardziej jej ciążyły? A może miało to związek z jej mieszanym pochodzeniem? Rodzice Lydii, jej starszy brat i młodsza siostra raz po raz będą analizować wydarzenia z ostatnich miesięcy i dni, by dojść do prawdy na temat śmierci szesnastolatki.
Akcja powieści rozgrywa się w Ohio w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jej bohaterami jest rodzina Lee, mieszkająca w domu na przedmieściu. Głowa rodziny, James, pracuje na uniwersytecie, a matka, Marylin, zajmuje się domem. Mają trójkę dzieci: najstarszy Nathaniel wybiera się na studia, gdzie zamierza zająć się fizyką, Lydia ma w planach zostać lekarką, zaś najmłodsza Hannah jest cichym i spokojnym dzieckiem. Ot, typowa amerykańska rodzina, aczkolwiek wyróżnia ich jedno: mieszane, amerykańsko-chińskie pochodzenie. Jednakże stare powiedzenie mówi, że każda rodzina ma swoje tajemnice, i tak samo jest w przypadku rodziny Lee.
Już pierwsze zdania książki przykuwają uwagę: Lydia nie żyje. Jeszcze tego jednak nie wiedzą. Tak zaczyna się historia szukania przyczyn tragicznych kolei losu. Jak się okazuje każdy członek rodziny wie coś, co mogłoby przyczynić się rozwiązania zagadki śmierci dziewczyny, jednakże prawda, jaką skrywają jest niekiedy bolesna, a także mogłaby być niezrozumiana przez pozostałych członków rodu.
W swojej powieści autorka skupia się na emocjach łączących członków rodziny Lee, ich wzajemnych relacjach, które w miarę rozwoju fabuły okazują się coraz bardziej skomplikowane, niż się to na początku wydawało. Wraz z kolejnymi ujawnianymi sekretami czytelnik dowiaduje się o trudnej przeszłości rodziny, które doprowadziły do tragedii i śmierci młodej dziewczyny. Historia nie jest opowiedziana wprost, Ng kluczy pomiędzy poszczególnymi ujawnianymi faktami, które dawkuje czytelnikom stopniowo, pozwalając tym samym by sami snuli swoje teorie na temat śmierci Lydii.
Bohaterowie zostali bardzo szczegółowo przedstawieni, każdy z nich ma swoją historię, kierują nimi inne motywy i emocje. Choć łączą ich więzy rodzinne, mnóstwo między nimi niedopowiedzeń i niezrozumienia. Tak, te dwa czynniki najmocniej wpływają na fabułę. Równie mocno zaakcentowana została nadopiekuńczość, brak porozumienia i zwykłego wysłuchania drugiej osoby. Niebagatelną rolę odegrało również hamowanie ambicji i zbyt wygórowane oczekiwania wobec innych. Nawarstwienie tych wszystkich emocji i tłumionych żalów doprowadziło wreszcie do tragedii.
Jak napisałam we wstępie, na początku trudno było mi się wciągnąć w lekturę. Początek powieści bardzo mi się dłużył i wydawało mi się wtedy, że autorka aż za bardzo cofa się w opisywaniu historii rodziców Lydii, Jamesa i Marylin, ale wszystko ma swój początek i z kolejnymi rozdziałami przekonałam się, że takie rozpoczęcie powieści było po prostu konieczne.
Wszystko czego wam nie powiedziałam to pełna emocji, lecz zarazem subtelna, i przez to bardziej dramatyczna, historia o braku zrozumienia i braku akceptacji. Celeste Ng porusza czytelnika, wywołuje huragan uczuć, który jeszcze długo po zakończeniu lektury gna przez duszę i umysł. Świetnie napisany, godny polecenia debiut!
Za próbę zrozumienia co się stało z Lydią
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka!


Uwielbiam książki, które wywołują w czytelniku wiele emocji :)
OdpowiedzUsuńTo ta zdecydowanie przypadnie Ci do gustu :)
UsuńŚwietna powieść. Aż wierzyć mi się nie chciało, że to debiut.
OdpowiedzUsuńOtóż to! Bardzo, bardzo udany debiut.
UsuńChętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńZ chęcią przeczytam :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to :)
UsuńSzkoda, że początek był kiepski, ale... mimo to nadal chcę po nią sięgnąć. ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam tą książkę, ale jej nie umiałam zrecenzować :) przytłoczyła mnie :)
OdpowiedzUsuńCzytałam. Mnie wciągnęła od początku i bardzo mi się spodobała.
OdpowiedzUsuń