A furore Normannorum nos libera, Domine
Philip Parker, Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingówtytuł oryginalny: The Northmen’s Fury: A History of the Viking World
przekład: Norbert Radomski
wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
seria: Historia
data wydania: 16 sierpnia 2016 r.
liczba stron: 488
ISBN: 978-83-8062-015-5
okładka: twarda z obwolutą
Od pewnego czasu na rynku wydawniczym panuje moda na Wikingów. Dotyczy to przede wszystkim powieści fabularnych, ale coraz częściej na półkach w księgarniach znaleźć można publikacje popularnonaukowe omawiające wikiński temat z różnych punktów widzenia. Jedną z takich książek jest Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów.
Autor publikacji, Philip Parker, skupił się na przeanalizowaniu wypraw wikingów i ‒ w mniejszym stopniu ‒ ich wpływu na kulturę podbitych ziem. Rozpoczynając swoją pracę od opisu pierwszego odnotowanego ataku grupy wikingów na klasztor Lindisfarne u wybrzeży Nortumbrii w 793 roku, prowadzi czytelników przez kolejne etapy normańskiej ekspansji aż po całkowite zaprzestanie rejz i zagadki opuszczonych osiedli w Ameryce i na Grenlandii.
W Furii ludzi Północy Parker najwięcej miejsca poświęcił najazdom na ziemie Wielkiej Brytanii i Irlandii, jako że anglosaskie kroniki i źródła zawierają dużo informacji na ten temat ‒ inną kwestią jest fakt, że część z nich jest mocno przesadzona lub nawet nieprawdziwa. Równie dużo czytelnik dowie się o ekspansji na Wyspy Owcze i Islandię, a także Grenlandię. Najmniej ‒ niestety ‒ informacji znajdziemy o kontaktach wikingów z naszymi terenami. Fakt, nie były może tak intensywne, jak to było w przypadku Rusi, ale w całej publikacji znaleźć można o nich tylko kilka wzmianek. Na tle pozostałych rozdziałów wypada to wręcz ubogo.
Dużą zaletą książki jest fakt, że mimo jej naukowego charakteru nie nuży. Została napisana przystępnym językiem, miejscami zaś uzupełniono ją o różnego rodzaju anegdoty, dzięki którym lektura staje się przyjemniejsza i bardziej pociągająca. Co prawda spora ilość faktów, dat i nazwisk ‒ często bardzo do siebie podobnych, różniących się tylko przydomkami ‒ spowalnia nieco czytanie, ale jest to dość typowe w publikacjach naukowych.
Drugą istotną cechą jest to, że autor opisując sporne zagadnienia zaznacza, że fakty w danej kwestii nie zostały naukowo rozstrzygnięte, nie stawia niczego za pewnik, lecz przytacza różne opinie na dany temat, zarysowując czytelnikowi tym samym szeroki obraz danego zagadnienia. Mimo postępu nauki i coraz lepszych metod badawczych niektóre kwestie, jak na przykład wikińska osada w Stanach Zjednoczonych, długo jeszcze pozostaną nierozstrzygnięte, a co za tym idzie, będą dzielić świat badaczy.
Przyznam, że w publikacji brakowało mi osobnego rozdziału poświęconego kulturze, strukturze społecznej oraz religii wikingów za czasów ich świetności. Owszem, drobne wzmianki o powyższych można znaleźć w poszczególnych rozdziałach, ale są bardzo rozproszone, co utrudnia zebranie informacji i wyodrębnieniu ich z całości. Co prawda autor w ostatnim rozdziale książki, na konkretnie dziesięciu i pół stronach opisał wpływ kultury wikingów na społeczeństwo podbitych przez nich terenów, lecz zważywszy na długość ekspansji i styczności miejscowych społeczności z Normanami, wydaje się być bardzo uogólniony i uproszczony.
Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów została uzupełniona o szczegółowe mapy, pomagające odnaleźć się w omawianym temacie, a tablica chronologiczna zamieszczona na ostatnich stronach książki ułatwia poukładanie sobie kolejnych wydarzeń. Na uwagę zasługuje też bogata bibliografia ‒ głównie w języku angielskim ‒ dzięki której można samodzielnie zagłębić się w interesujące zagadnienie dotyczące ekspansji świata wikingów, tudzież ich kultury.
Podsumowując, Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów do pozycja, po którą powinien sięgnąć każdy zainteresowany tematem wikingów, bez względu czy zaczął od powieści historycznych czy serialu Wikingowie. Philip Parker zabiera czytelników w wędrówkę śladami wikingów i pokazuje ich potęgę oraz strach, jaki przez długi czas wywoływali wśród królów i książąt chrześcijańskiego świata.
W Furii ludzi Północy Parker najwięcej miejsca poświęcił najazdom na ziemie Wielkiej Brytanii i Irlandii, jako że anglosaskie kroniki i źródła zawierają dużo informacji na ten temat ‒ inną kwestią jest fakt, że część z nich jest mocno przesadzona lub nawet nieprawdziwa. Równie dużo czytelnik dowie się o ekspansji na Wyspy Owcze i Islandię, a także Grenlandię. Najmniej ‒ niestety ‒ informacji znajdziemy o kontaktach wikingów z naszymi terenami. Fakt, nie były może tak intensywne, jak to było w przypadku Rusi, ale w całej publikacji znaleźć można o nich tylko kilka wzmianek. Na tle pozostałych rozdziałów wypada to wręcz ubogo.
Dużą zaletą książki jest fakt, że mimo jej naukowego charakteru nie nuży. Została napisana przystępnym językiem, miejscami zaś uzupełniono ją o różnego rodzaju anegdoty, dzięki którym lektura staje się przyjemniejsza i bardziej pociągająca. Co prawda spora ilość faktów, dat i nazwisk ‒ często bardzo do siebie podobnych, różniących się tylko przydomkami ‒ spowalnia nieco czytanie, ale jest to dość typowe w publikacjach naukowych.
Drugą istotną cechą jest to, że autor opisując sporne zagadnienia zaznacza, że fakty w danej kwestii nie zostały naukowo rozstrzygnięte, nie stawia niczego za pewnik, lecz przytacza różne opinie na dany temat, zarysowując czytelnikowi tym samym szeroki obraz danego zagadnienia. Mimo postępu nauki i coraz lepszych metod badawczych niektóre kwestie, jak na przykład wikińska osada w Stanach Zjednoczonych, długo jeszcze pozostaną nierozstrzygnięte, a co za tym idzie, będą dzielić świat badaczy.
Przyznam, że w publikacji brakowało mi osobnego rozdziału poświęconego kulturze, strukturze społecznej oraz religii wikingów za czasów ich świetności. Owszem, drobne wzmianki o powyższych można znaleźć w poszczególnych rozdziałach, ale są bardzo rozproszone, co utrudnia zebranie informacji i wyodrębnieniu ich z całości. Co prawda autor w ostatnim rozdziale książki, na konkretnie dziesięciu i pół stronach opisał wpływ kultury wikingów na społeczeństwo podbitych przez nich terenów, lecz zważywszy na długość ekspansji i styczności miejscowych społeczności z Normanami, wydaje się być bardzo uogólniony i uproszczony.
Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów została uzupełniona o szczegółowe mapy, pomagające odnaleźć się w omawianym temacie, a tablica chronologiczna zamieszczona na ostatnich stronach książki ułatwia poukładanie sobie kolejnych wydarzeń. Na uwagę zasługuje też bogata bibliografia ‒ głównie w języku angielskim ‒ dzięki której można samodzielnie zagłębić się w interesujące zagadnienie dotyczące ekspansji świata wikingów, tudzież ich kultury.
Podsumowując, Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów do pozycja, po którą powinien sięgnąć każdy zainteresowany tematem wikingów, bez względu czy zaczął od powieści historycznych czy serialu Wikingowie. Philip Parker zabiera czytelników w wędrówkę śladami wikingów i pokazuje ich potęgę oraz strach, jaki przez długi czas wywoływali wśród królów i książąt chrześcijańskiego świata.
Za podróż drakkarem w towarzystwie nieustraszonych wikingów
serdecznie dziękuję Domowi Wydawniczemu REBIS!


Książka dołączyła do kolekcji innych o wikingach ^^
OdpowiedzUsuńJestem bardzo zadowolona z lektury ☺
Innych o wikingach nie mam, ta jest moją pierwszą :D
UsuńJeżeli o wikingach to na pewno przeczytam :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńOooo... Poczytałabym. Na razie mam za sobą tylko serial "Wikingowie", ale chętnie sięgnęłabym w końcu po jakąś książkę na ich temat.
OdpowiedzUsuńWikingów nigdy zbyt mało :D
Usuńmuszę koniecznie nabyć, bo jak wiesz uwielbiam ten świat :)
OdpowiedzUsuńOj, przypadnie Ci do gustu :)
Usuń