Tym właśnie jest życie: długą serią rzeczy, które poszły nie tak
James Sallis, Drivetytuł oryginału: Drive
przekład: Andrzej Szulc
cykl: Drive tom 1
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 6 kwietnia 2012 r.
liczba stron: 208
ISBN: 978-83-7659-622-8
ocena: 3/6
Przyznam się bez bicia, że najpierw był film. Z Ryanem Goslingiem w roli głównej i fantastyczną ścieżką dźwiękową. Jakiś czas później, kiedy dowiedziałam się, że film powstał na podstawie książki, postanowiłam zapoznać się i z literackim pierwowzorem, mając nadzieję, że rozjaśni mi nieco obraz, który dał mi film. Tak się jednak niestety nie stało, a wręcz przeciwnie: to, co zapamiętałam z filmu, całkowicie się ulotniło, i było jeszcze bardziej zagmatwane...
Kierowca. Człowiek o nieujawnionej tożsamości. Najlepszy w swoim fachu. Zabiegają o niego producenci filmowi, którzy w obsadzie swoich filmów chcą widzieć tylko najlepszych. A Kierowca jest właśnie najlepszy w tym, co robi. W brawurowym prowadzeniu aut. Kierowca prowadzi podwójne życie: w dzień jako kaskader na planie filmowym, w nocy jako kierowca, wynajmowany przez typów spod ciemnej gwiazdy, do skoków na lombardy i kantory. Kiedy podczas jednego ze skoków, który nie poszedł z planem, z ekipy zostaje tylko jedna osoba, która zabiera z miejsca napadu ćwierć miliona dolarów, Kierowcy wydaje się, że jakoś to będzie i za jakiś czas będzie mógł wrócić do swojego normalnego życia. Sprawa jednak komplikuje się, gdy do motelu w którym Kierowca przebywa z Blanche, jedyną ocalałą wspólniczką, wpadają płatni zabójcy. Okazuje się wtedy, że za wcześnie na planowanie przyszłych zakupów. Bo pieniądze te mają swojego właściciela, który bardzo chce je odzyskać...
Driver to kryminał noir, bardzo oszczędny w formie i przekazie. Skupia się na postaci Kierowcy, osoby anonimowej, o której w trakcie czytania dowiemy się sporo, lecz którego nazwiska nie poznamy nigdy. Jest kierowcą: tylko tym i przede wszystkim tym. Miał ciężkie dzieciństwo i młodość, lecz jeśli w jakiś sposób odbiło się na jego psychice, to jest to prawie nieodczuwalne. Napady, w których bierze udział, nie są powodowane chęcią szybkiego – choć ryzykownego – zysku. Są raczej dla niego sposobem na udowodnienie innym, że jest najlepszy w tym, co robi, w siedzeniu za kółkiem.
Atmosfera powieści jest mroczna, duszna, czyli taka, jaka w kryminale noir być powinna. Autor odmalował w nim życie, które składa się z chwil lepszych i gorszych, lecz żaden z nich nie trwa długo. Rozdziały są krótkie, a duża czcionka (nawet bardzo duża jak na mój gust), sprawiają, że Drive czyta się błyskawicznie.
Sama powieść jest minimalistyczna i mam wrażenie, że ten minimalizm czyni ją trudną w odbiorze. Przynajmniej dla mnie taka była. Brak w niej opasłych opisów otaczającego świata, co akurat mi nie przeszkadzało, ale w ogóle jest w niej mało opisów czegokolwiek. Dialogi są krótkie, konkretne. Odnosi się wrażenie, że autor chciał zawrzeć całą kwintesencję powieści w kilku słowach... To może utrudniać odbiór, choć wydaje się, że powinno być wprost przeciwnie. Sprawę dodatkowo komplikuje brak chronologii, skakanie z wydarzeń teraźniejszych do przeszłości w najmniej oczekiwanym momencie i wracanie do tu i teraz bez wcześniejszej zapowiedzi. Trzeba naprawdę się skupić na czytaniu, by nie wracać się co chwila o stronę, dwie, by wiedzieć czego akuratnie czytanie zdanie dotyczy.
Drive to powieść, która dzieli czytelników na dwie kategorie: tych, którym się w ogóle nie podobała, i tych, którym klimat noir przypadnie do gustu. Jeśli chodzi o mnie, to myślę, że dopiero po drugim przeczytaniu zrozumiałabym tą powieść. Kto wie, może kiedyś ponownie ją przeczytam i zrozumiem z niej więcej?

Hmmm sama nie wiem, może kiedyś, teraz nie.
OdpowiedzUsuńCzytałam kiedyś i kompletnie mi się nie podobała. Była dla mnie niezrozumiała i chyba nawet drugie pzeczytanie by mi nic nie dało. Ale kusi mnie żeby przeczytać kontynuacje i się przekonać czy też jest taka słaba.
OdpowiedzUsuńKontynuację właśnie zaczęłam czytać. Zobaczymy czy i w Kierowcy akcja jest równie poplątana, jak była w Drive.
UsuńTak jak film mnie zachwycił, tak na książkę nie mam ochoty wcale. A Twoja recenzja mnie w tym utwierdza. Klimat noir uwielbiam, ale życie jest za krótkie na średnie książki.
OdpowiedzUsuńObejrzałam fenomenalny film i... nie mam zbytnio ochoty na książkę, co jest raczej do mnie niepodobne. Po prostu za bardzo mi się podobał, bym mogła sobie teraz zepsuć odbiór filmu książką. Choć nie powiem, że sama tematyka ciekawa - prędzej skuszę się na drugą część, nim ją zekranizują (o ile w ogóle).
OdpowiedzUsuńniby szanse na ekranizację są, ale zobaczymy jak to będzie...
UsuńNie moja tematyka, ale może keidyś film się nawinie, to obejrzę. Mój brat mruczał, że całkiem niezła ekranizacja, ale na książkę raczej ochoty nie mam
OdpowiedzUsuńKocham kryminały noir, dlatego nigdy nie wyrzekam się książki w tym klimacie, poza tym, bardzo interesuje mnie film, tym bardziej że szybkie autka i Ryan Goslin to intrygujące połączenie ;-)
OdpowiedzUsuńW razie czego służę książką, jeśli będziesz chciała przeczytać Drive ;)
UsuńJeszcze nie miałam styczności z żadnych kryminałem noir, w zasadzie myślę, że kiedyś przeczytam, jak mi wpadnie w ręce. Ciekawi mnie ten minimalizm.
OdpowiedzUsuń