Czar świątecznych wspomnień
Ewa Gil-Kołakowska, Opowieści bielsze niż śniegwydawnictwo: Bellona
data wydania: 12 listopada 2015 r.
liczba stron: 304
ISBN: 979-83-11-13966-4
okładka: twarda
Okres świątecznych przygotowań bardzo często sprzyja sięgnięciu po lekturę inną niż wszystkie te, które czyta się na co dzień. Dla wielu osób Boże Narodzenie to czas refleksji i zadumy, a także wspomnień o świętach minionych i tych, które dopiero nadejdą. Na ten okres ciekawym wyborem będzie publikacja Opowieści bielsze niż śnieg.
Książka Ewy Gil-Kołakowskiej, Opowieści bielsze niż śnieg, to zbiór bożonarodzeniowych wspomnień siedemnastu polskich celebrytów. Wśród nich znaleźli się muzycy, aktorzy, satyrycy i publicyści. W wywiadach udzielonych autorce książki wracają pamięcią do swojego dzieciństwa, rodzinnych tradycji, a także niespodziewanych sytuacji, jakie niekiedy przydarzały się im w tym szczególnym okresie. Mówią o wigilijnych potrawach, które królowały na świątecznym stole i prezentach, o jakich marzyli, lecz nie zawsze dostali.
Jednakże nie wszystkie wspomnienia są radosne. Niektórym z rozmówców Gil-Kołakowskiej Boże Narodzenie kojarzy się z ciągłym strachem, jak to miało miejsce w przypadku Romy Ligockiej, która w czasie II wojny światowej wraz ze swoją matką ukrywała się u polskiej rodziny. Tam też zapoznawała się z katolicką tradycją bożonarodzeniową, jaką po części i dzisiaj kultywuje, mimo iż jest żydówką. Niewesołe wspomnienia ma też Magda Umer. Jej rodzice byli ateistami, przez co w domu nie było kultu świąt. Dopiero gdy sama była matką, postanowiła, że będzie dla nich przygotowywać tradycyjną Wigilię. Inną ciekawą rozmówczynią Gil-Kołakowskiej była Maria Czubaszek. O rodzinnych bożonarodzeniowych zwyczajach i potrawach, jakie pojawiały się na wigilijnym stole mówiła niewiele. Aktorka wolała rozmawiać o swoich zwierzętach.
Nie jest jednak tak, że Opowieści bielsze niż śnieg są publikacją ponurą i smutną. Wspomnienia innych rozmówców autorki są bardzo pozytywne i optymistyczne. Wielu z jej rozmówców nie miało pełnych przepychu, bogatych świąt – w końcu lata PRLu charakteryzowały się tym, że ciągle czegoś brakowało, a jedyną namiastkę Zachodu można było dostać, kiedy miało się kogoś z rodziny za granicą. Jednakże święta Bożego Narodzenia to nie tylko czas prezentów i obfitego stołu, lecz przede wszystkim możliwość spotkania się z bliskimi i spędzenia razem wspólnego czasu. Przede wszystkim o tym właśnie traktują Opowieści bielsze niż śnieg.
Książkę czyta się szybko i dobrze. Rozdziały są krótkie, a poszczególne akapity wyraźnie rozdzielone, dzięki czemu nie odnosi się wrażenia skakania z tematu na temat. Zaletą Opowieści bielszych niż śnieg są zdjęcia pochodzące z prywatnych archiwów rozmówców Ewy Gil-Kołakowskiej.
Podsumowując, Opowieści bielsze niż śnieg to publikacja w sam raz do przeczytania w okresie świąt Bożego Narodzenia. Momentami jest nieco smutna i melancholijna, lecz głównie bije z niej radość. Ponadto można poznać kilka przepisów na popisowe dania niektórych aktorów. Może akurat znajdą się na Waszym świątecznym stole?
Za możliwość poznania różnych świątecznych tradycji polskich gwiazd
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona!


Lubię to wydawnictwo, a książka wydaje się dość dobra. Chciałabym przeczytać.
OdpowiedzUsuńTo dobra lektura dla osób lubiących biografie/wspomnienia :)
UsuńGdyby tylko był jakikolwiek polski celebryta, który mógłby zainteresować mnie w jakikolwiek sposób, to może chociaż bym się zastanowił :D Dziwne, że akurat taką książkę wydaje Bellona - znam to wydawnictwo z zupełnie innej literatury :P
OdpowiedzUsuńBellona jest w sumie kojarzona z publikacjami historycznymi, ale w mojej opinii biografie/wspomnienia można pod takowe podpiąć :)
UsuńRzeczywiście, publikacja odpowiednia na ten czas. Będę polecać
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńNie wiem, czy to książka dla mnie. Chyba ją sobie, mimo wszystko, odpuszczę...
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt w rodzinnej atmosferze i uśmiechu każdego dnia :)
Dziękuję i wzajemnie :)
UsuńTo może być ciekawa lektura ;)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :)
Dla osób lubiących ten gatunek :) Inni mogą ją spokojnie pominąć :)
UsuńUwielbiam czytać, więc Twego bloga już lubię!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńO matulu, jaka ohydna okładka. :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałabym - tylko i wyłączenie ze względu na Ligocką. :) Czytałam "Dobre dziecko" i przepadłam bez reszty. Fantastyczna autorka.
Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale wiele dobrego słyszałam o "Dziewczynce w czerwonym płaszczyku".
Usuń"Dziewczynka..." od dawna jest na mojej liście książek do upolowania. ;)
Usuń