Mija kolejny rok, latka lecą. Nie powiem jednak, bym rozważniej wybierała lektury, które umilają mi wolny czas. Nie czytam też wszystkiego, jak leci. Mimo wszystko w dalszym ciągu króluje u mnie fantastyka oraz horrory, lecz coraz więcej mojego czasu poświęcam powieściom historycznym. Ogólnie rzecz ujmując, w 2015 roku przeczytałam 85 książki, przy czym nie wszystkie recenzje zostały opublikowane. Część z nich przeczytacie początkiem przyszłego roku.
Miałam ogromny problem z wyborem tych pięciu najlepszych tytułów. Gdybym rozszerzyła je do dziesięciu pozycji, poszłoby gładko. Ale że w zeszłym roku też wybrałam tylko pięć książek, to chcę to niejako kontynuować. Na swój sposób jest to nieco oszukane Top 5, ponieważ na jednym z miejsc znalazły się dwie książki, ale to dlatego, że należą do serii i nie umiałam ich rozdzielić ;)
Zeszłoroczne zestawienie znajdziecie tutaj.
Nie przedłużając, zapraszam na moje Top 5: Najlepsze książki 2015 roku.
Miałam ogromny problem z wyborem tych pięciu najlepszych tytułów. Gdybym rozszerzyła je do dziesięciu pozycji, poszłoby gładko. Ale że w zeszłym roku też wybrałam tylko pięć książek, to chcę to niejako kontynuować. Na swój sposób jest to nieco oszukane Top 5, ponieważ na jednym z miejsc znalazły się dwie książki, ale to dlatego, że należą do serii i nie umiałam ich rozdzielić ;)
Zeszłoroczne zestawienie znajdziecie tutaj.
Nie przedłużając, zapraszam na moje Top 5: Najlepsze książki 2015 roku.
Miejsce 5

Piotr Głuchowski i Marcin Górka, Karbala
[recenzja]
O wydarzeniach jakie miały miejsce w Karbali przez lata było cicho. Wiedzieli o nich tylko żołnierze, którzy brali w nich udział i ich dowódcy oraz kilku członków rządu. Głównym powodem nieujawniania informacji o starciach w City Hall był fakt, że Polacy pojechali do Iraku w ramach misji stabilizacyjnej, a okazało się, że niejednokrotnie musieli stawać do walki z rebeliantami. Publikacja Karbala jest bardzo dobrze napisana. W dużej mierze opiera się na wypowiedziach misjonarzy, którzy faktycznie brali udział w walce. Porusza też problemy stresu pourazowego, braku odpowiedniego sprzętu i przeszkolenia polskich żołnierzy oraz, co najważniejsze, autorzy nie oceniają ani misjonarzy, ani podjętych przez nich działań.
Miejsce 4

Sean Howe, Niezwykła historia Marvel Comics
[recenzja]
Niektórzy z Was wiedzą, że uwielbiam multiwersum stworzone przez Marvela. Sean Howe w swojej publikacji pokazał jak to z Marvelem było, jak z przeciętnego wydawnictwa komiksowego przekształcił się w prężnie działający koncern. Oczywiście była to bardzo wyboista droga, nie tylko dla właścicieli Marvela, ale przede wszystkim dla osób w nim zatrudnionych: rysowników, scenarzystów, kolorystów. To kawał porządnej literatury faktu, która naprawdę wciąga i na dobrą sprawę czyta się ją nawet lepiej niż niejedną powieść.
Miejsce 3

Dan Simmons, Terror
[recenzja]
Ta książka robi wrażenie. Nie tylko objętością i wielkością oraz wspaniałym wydaniem, wzbogaconym o zdjęcia i ryciny. Simmons stworzył historię naprawdę mrożącą krew w żyłach. Historia dwóch statków: „Erebusa” i „Terroru”, które wyruszyły z zadaniem odnalezienia Przejścia Północno-Zachodniego intryguje i pobudza wyobraźnię. Z misji nie powrócił żaden z blisko stu trzydziestu marynarzy. Dan Simmons na tej podstawie zbudował przerażającą historię, która jeszcze przez wiele lat będzie mrozić czytelnikom krew w żyłach.
dwóch statków: „Erebusa” i „Terroru”
Miejsce 2

Elżbieta Cherezińska, Niewidzialna korona
[recenzja]
Do prozy pani Cherezińskiej mam słabość, co jest o tyle dziwne, że dotychczas przeczytałam raptem dwie jej książki. Co prawda na półce czekają kolejne dwie: Legion i Turniej cieni. To, co podoba mi się w prozie tej autorki, opierając się przede wszystkim na cyklu Odrodzone królestwo to swoboda z jaką porusza się między wątkami historycznymi a fantastycznymi. Jej proza jest... żywa, plastyczna i szalenie wciągająca. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom serii. Koniecznie chcę poznać dalsze losy Michała Zaremby!
Miejsce 1
Maurice Druon, Królowie przeklęci. Tom I i II.
Seria Królowie przeklęci to prawdziwa gratka dla miłośników powieści historycznych. Pasjonująca, wielowątkowa opowieść o zdradzie, miłości, pragnieniu władzy, spiskach, spisana pięknym, literackim językiem. Co najważniejsze: wierna faktom. Odległe czasy panowania dynastii Kapetyngów i Plantagenetów były szalenie niespokojnym okresem. Druon wspaniale je opisał, dzięki czemu powieści czyta się dosłownie błyskawiczne, mimo iż mają 720 (Tom I) i 680 (Tom II) stron. A początkiem przyszłego roku premiera ostatniego, trzeciego tomu! No i ta szata graficzna...!
Tak wygląda moje Top 5: Najlepsze książki 2015 roku. Gdybym je rozszerzyła o kolejne pozycje, znalazłyby się na niej: Świat Lodu i Ognia [recenzja], seria Rozbite Imperium: Książę Cierni [recenzja] oraz Król Cierni [recenzja], Nigdziebądź [recenzja], Czerwony alert [recenzja], Zielona Mila [recenzja], Pieśń krwi, Metallica. Bez przebaczenia [recenzja] czy Ciemność płonie [recenzja].
Zresztą, nie mogę narzekać. Ten rok naprawdę obrodził mi w fantastyczne lektury. Mam nadzieję, że 2016 będzie równie udany pod tym względem :)


Z tego zestawu najbardziej kusi mnie "Terror".
OdpowiedzUsuńŚwietna lektura, polecam :)
UsuńMuszę przeczytać ,,Królowie przeklęci", lubię historyczne i grube.
OdpowiedzUsuńTo tutaj jest co czytać :)
UsuńTerror i Niewidzialna Korona <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńA po Królów Przeklętych chyba się do Ciebie wybiorę ;)
Powiadasz, że przyjedziesz do mnie z workiem prezentów? ^^
UsuńKarbala jest świetna, zgadzam się z jej miejscem w top5. Cały czas się zbieram do kupienia Królów Przeklętych i jakoś mi to nie wychodzi. Muszę to w końcu nadrobić :)
OdpowiedzUsuńJak najbardziej! Czeka Cię wspaniała lektura :)
UsuńKarbale muszę przeczytać
OdpowiedzUsuńPolecam, świetna publikacja.
UsuńNic nie czytałam :,)
OdpowiedzUsuńA to szkoda :)
Usuń"Królów przeklętych" czytałam dawno temu- mam wydanie z 1989 czy 1990 roku- i bardzo dobrze wspominam. Dobrego roku!
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie :)
Usuń"Niewidzialna korona" znalazła się w moim zeszłorocznym Top 10 :) Reszty nie czytałam, ale czka na mnie "Terror", pierwszy tom "Królów przeklętych" i "Świat Lodu i Ognia" :)
OdpowiedzUsuńU mnie w zeszłym roku, na miejscu drugim, znalazła się "Korona śniegu i krwi" :)
UsuńI proszę, nie czytałam ani jednej z tych pozycji. Będę je miała w pamięci.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że któryś tytuł przypadnie Ci do gustu :)
UsuńCzuję, że gdybym przeczytała "Terror", również znalazłby się w moim zestawieniu -_- Podobnie jak "Królowie przeklęci" -_-
OdpowiedzUsuńTopka bardzo w moim guście, "Karbala" również mnie kusi, Cherezińska to klasyk ^^
W razie czego daj znać, a pożyczę Ci te książki :)
UsuńPrzykro mi stwierdzić, że nie czytałam żadnej z tych pozycji, ale pocieszeniem jest, że Królów Przeklętych mam na półce, a Karabalę na liście must-have.
OdpowiedzUsuńDruga Strona Książek
I super :)
Usuń