Władza jest pełna goryczy
Maurice Druon, Królowie przeklęci. Tom Itytuł oryginalny: Les Rois maudits (Le Roi de fer; La Riene étranglée; Les Poisons de la couronne)
przekład: Adriana Celińska
cykl: Królowie przeklęci tom 1 (1–3)
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
data wydania: 3 czerwca 2015 r.
liczba stron: 720
ISBN: 978-83-7515-367-5
okładka: twarda
Kiedy w zapowiedziach wydawniczych kilka miesięcy temu zobaczyłam tytuł Królowie przeklęci. Tom I wiedziałam, że to książka dla mnie. Choć wcześniej historia wojny między dynastami Kapetyngów i Plantagenetów szczególnie bliska mi nie była, to z ogromnym zaciekawieniem się w nią zagłębiłam. I teraz, kiedy jestem już po lekturze, muszę powiedzieć, że to jedna z najlepszych powieści jaką miałam okazję przeczytać w tym roku.
Francja roku 1314. Na tronie zasiada Filip IV Piękny. Od siedmiu lat toczy się proces templariuszy, oskarżonych między innymi o herezję, świętokradztwo i czary. W jego wyniku przywódcy zakonu zostają skazani na śmierć na stosie. Wśród nich jest Jakub de Molay, ostatni wielki mistrz. Na chwilę przed śmiercią odrzuca wszystkie wymuszone na nim zeznania i rzuca klątwę na króla Filipa Pięknego, papieża Klemensa V i strażnika pieczęci Nogareta, przepowiadając, że umrą w ciągu roku po jego śmierci.
Tymczasem w Anglii do królowej Izabeli, żony króla Edwarda II i córki Filipa IV Pięknego dochodzą plotki, iż jej bratowe, Małgorzata, Blanka i Joanna, są bliskie zyskania miana książęcych wszetecznic. Chcąc zadbać o dobro swojego nazwiska oraz widząc w tym okazję do swego rodzaju zemsty, Izabela wraz ze swoim kuzynem Robertem d’Artois, decydują się zebrać miażdżące dowody i przedstawić je królowi Filipowi. Tym samym nieświadomie przyczyniają się do wojny między Anglią i Francją, która przejdzie do historii jako wojna stuletnia.
Francja roku 1314. Na tronie zasiada Filip IV Piękny. Od siedmiu lat toczy się proces templariuszy, oskarżonych między innymi o herezję, świętokradztwo i czary. W jego wyniku przywódcy zakonu zostają skazani na śmierć na stosie. Wśród nich jest Jakub de Molay, ostatni wielki mistrz. Na chwilę przed śmiercią odrzuca wszystkie wymuszone na nim zeznania i rzuca klątwę na króla Filipa Pięknego, papieża Klemensa V i strażnika pieczęci Nogareta, przepowiadając, że umrą w ciągu roku po jego śmierci.
Tymczasem w Anglii do królowej Izabeli, żony króla Edwarda II i córki Filipa IV Pięknego dochodzą plotki, iż jej bratowe, Małgorzata, Blanka i Joanna, są bliskie zyskania miana książęcych wszetecznic. Chcąc zadbać o dobro swojego nazwiska oraz widząc w tym okazję do swego rodzaju zemsty, Izabela wraz ze swoim kuzynem Robertem d’Artois, decydują się zebrać miażdżące dowody i przedstawić je królowi Filipowi. Tym samym nieświadomie przyczyniają się do wojny między Anglią i Francją, która przejdzie do historii jako wojna stuletnia.
Zapadła cisza, która podzieliła świat na dwie części. Z jednej strony stali król Francji i królowa Anglii, dwór, możni panowie, dwa królestwa, a z drugiej trzy schwytane w sidła winowajczynie, dla których zaczynał się długi koszmar.Królowie przeklęci. Tom I to wznowione wydanie znanego już w Polsce cyklu o tej samej nazwie. W skład niniejszej pozycji wchodzą trzy tytuły: Król z Żelaza, Zamordowana królowa i Trucizna królewska. W poprzednich latach można było je zakupić w osobnych tomach, lecz teraz Wydawnictwo Otwarte, które wydało ten zbiór, wyszło niejako naprzeciw potrzebom czytelników – i ich portfeli – bowiem w jednej książce dostaje się trzy, a cena pozostaje ta sama. Jako nałogowy czytelnik, który kupuje powieści w ilościach masowych, naprawdę doceniam ten gest. Pierwszy duży plus.
Historia przedstawiona słowami Druona jest porywająca. Czytelnik zapoznaje się z dworem królewskim Francji, jego strukturą i zwyczajami. Choć dla wielu osób jest to bardzo często najmniej interesująca część dziejów, to w Królach przeklętych została ona ukazana w ciekawy sposób, przede wszystkim dzięki postaciom pojawiającym się na stronach powieści. W tym przypadku uwaga kieruje się przede wszystkim na króla Filipa IV Pięknego. Obecnie pamiętany jest przede wszystkim jako władca, który przyczynił się do zniszczenia zakonu templariuszy, łasy na zgromadzone przez nich złoto, które zapełniłoby skarbiec królewski. Choć był monarchą surowym, a podejmowane przez niego działania nieraz były okrutne, to jego panowanie było okresem zmniejszenia samowoli możnowładców, umacniania potęgi Francji i wielu reform prawnych. Lecz wraz ze śmiercią Filipa IV Pięknego całe jego starania poszły na marne, a do walki o władzę przystąpiły dwa ugrupowania: wielkich feudałów i wiernych zmarłemu królowi legistów. Na tronie zasiadł jego najstarszy syn, Ludwik X, nazywany Kłótliwym. Był on władcą niedojrzałym, swarliwym i nieprzygotowanym do swojej roli. Jego panowanie stało się początkiem upadku dynastii Kapetyngów.
Powieść jest wielowątkowa, co w połączeniu z dużą ilością pojawiających się w niej bohaterów, oczami których widzi się przebieg poszczególnych wydarzeń, sprawia, że czytelnik dostaje pełen obraz sytuacji politycznej i gospodarczej XIV-wiecznej Francji. Odbiorca poznaje analizę sytuacji oraz jej możliwe konsekwencje z kilku różnych punktów widzenia, co daje mu pogląd na opisane wydarzenia i snucie własnych przypuszczeń.
Królowie przeklęci. Tom I to fantastycznie napisana historia. Pełna spisków, zdrad, namiętności, wojen i morderstw. Oszustwa, kłamstwa i usilne dążenie do władzy – to wszystko można w niej znaleźć. Wielowątkowość i mnogość postaci oraz piękny język powieści sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Książka została wydana starannie i pięknie, aż ręce same wyciągają się w jej stronę. Polecam gorąco wszystkim, nie tylko miłośnikom historii.
Motorem działań ludzi dzierżących władzę jest przede wszystkim chęć wpływu na kształt świata i na wydarzenia oraz potwierdzenie własnych racji. Bogactwa, zaszczyty, tytuły są w ich oczach tylko środkami zbliżającymi do celu. De Marigny i Walezjusz byli właśnie takimi ludźmi.Postacie historyczne pojawiające się w Królach przeklętych zostały przedstawione w sposób bardzo szczegółowy i żywy. Głęboki rys psychologiczny sprawia, że czytelnik widzi jakie motywy kierują ich działaniami oraz targające nimi emocje i uczucia. Co ciekawe nie ma wśród nich postaci krystalicznie czystych oraz bezbrzeżnie złych. Autor uniknął jednoznacznej kategoryzacji bohaterów, nie narzuca swojej woli, dzięki czemu odbiorca samodzielnie może stwierdzić w jaki sposób przyczynili się do trudnej sytuacji w państwie oraz określić uczucia w stosunku do nich. Oczywiście, są wśród bohaterów pojawiających się na stronach powieści, co do których wie się, że nie kierują nimi szlachetne pobudki, lecz zemsta czy zgubna namiętność, lecz zarazem poznaje co nimi powodowało, choć nie zawsze są to usprawiedliwione działania.
Powieść jest wielowątkowa, co w połączeniu z dużą ilością pojawiających się w niej bohaterów, oczami których widzi się przebieg poszczególnych wydarzeń, sprawia, że czytelnik dostaje pełen obraz sytuacji politycznej i gospodarczej XIV-wiecznej Francji. Odbiorca poznaje analizę sytuacji oraz jej możliwe konsekwencje z kilku różnych punktów widzenia, co daje mu pogląd na opisane wydarzenia i snucie własnych przypuszczeń.
Nawet jeśli jesteśmy karani za fałszywe grzechy, zawsze istnieje prawdziwy powód naszej pokuty. Każdy niesprawiedliwy czyn, nawet jeśli został popełniony w imię sprawiedliwości, niesie z sobą przekleństwo.Fakty historyczne zostały przedstawione z wyjątkową starannością, bez udziału autora w postaci jego własnych domysłów czy teorii. W pozytywny sposób wpływa to na odbiór pierwszego tomu Królów przeklętych. Ponadto dodatkowe, bogate źródło informacji, zarówno o postaciach, jak i wydarzeniach oraz codzienności, stanowią rozliczne noty biograficzne i historyczne, a także drzewa genealogiczne Kapetyngów oraz Plantagenetów.
Cechą ludzi silnych nie jest to, że nie znają obaw i wątpliwości, które leżą w naturze człowieka, lecz to, że potrafią je szybciej przezwyciężyć.Jedyną sprawą, do której mogłabym się przyczepić w całej książce, jest fakt, że autor w niektórych momentach lubi wyprzedzać fakty. O ile pod kątem historycznym może nie robi to dużej różnicy, jako że tą poznało się w szkole, lecz wtrącenie typu: „I choć nie zdawali sobie z tego sprawy, ich drogi już nigdy nie miały się skrzyżować” nieco przeszkadzały w lekturze, odbierając jej nieco emocji. I to byłaby jedyna rzecz, jedyne ale, jakie napotkałam w trakcie lektury.
Królowie przeklęci. Tom I to fantastycznie napisana historia. Pełna spisków, zdrad, namiętności, wojen i morderstw. Oszustwa, kłamstwa i usilne dążenie do władzy – to wszystko można w niej znaleźć. Wielowątkowość i mnogość postaci oraz piękny język powieści sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Książka została wydana starannie i pięknie, aż ręce same wyciągają się w jej stronę. Polecam gorąco wszystkim, nie tylko miłośnikom historii.
Cykl Królowie przeklęci:
Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Otwarte!


To wyprzedzanie faktów, to świetny zabieg, tylko trzeba umieć nim "grać". Póki co najlepiej ogarnia to King - czasem jego stosowanie w powieściach mistrza naprawdę wywołuje ciarki na skórze. Swoją drogą fajnie, że w końcu coś historycznego. Nie jest to może mój ulubiony okres, czy nawet region, ale miło taką książkę zobaczyć. Może kiedyś się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńJa nie mówię, że Druonowi źle wyszło wyprzedzanie faktów, tylko że mi nie do końca się to podobało, bo jednak wolę żyć w "nieświadomości" i nie wiedzieć co wydarzy się później.
UsuńŁkam z żalu, że jeszcze tej książki nie mam, ale będę miała całą serię, choćbym miała zbankrutować! Wiedz, że zazdroszczę Ci potwornie ;)))
OdpowiedzUsuńBędą trzy książki ;) Ale może uda Ci się je gdzieś dorwać bez wizji bankructwa ;)
UsuńJak tylko znajdę czas na rozpoczęcie kolejnej serii, to sięgnę właśnie po opisywną przez Ciebie książkę :)
OdpowiedzUsuńMam tyle serii pozaczynanych i nieskończonych, że aż strach myśleć ;)
UsuńCzy Ty wiesz, jak okrutnie zazdroszczę Ci posiadania tej książki??
OdpowiedzUsuńMoje ego poszybowało w przestworza! ;)
UsuńUwielbiam cykl, a już najlepiej wspominam przypisy, wspaniale systematyzowały nabywana wiedzę historyczną (przynajmniej w moim wydaniu w serii Spectrum, mam nadzieję, że w tej wersji nie zniknęły)
OdpowiedzUsuńPrzypisy są w bardzo dużej ilości i na dodatek niezmiernie szczegółowe. To, co mi się podobało, to fakt, że odnoszą się do różnych aspektów życia w średniowiecznej Francji, np do tego jak działały szpitale w tamtym czasie i czym był sekwestr.
UsuńChyba warto po nią sięgnąć. Wątek przypomina trochę "Grę o Tron" :)
OdpowiedzUsuńwww.oczytane.blog.pl
GRRM w rozlicznych wypowiedziach wspomina, że seria "Królowie przeklęci" miała na niego duży wpływ podczas pisania "Pieśni Lodu i Ognia". W tym wydaniu "Królów..." jest nawet autorem przedmowy.
UsuńPierwsze słyszę o tym cyklu, ale zainteresowałaś mnie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do wyzwania Książkowe Porządki!
http://littledecoy7.blogspot.com/2015/07/ksiazkowe-porzadki-czyli-wakacyjne.html#comment-form
Cieszę się, że zwróciłam Twoją uwagę na ten tytuł :)
UsuńMimo,,ze z historii byłam kompletnie zła, co tu dużo mowić, historii niecierpialam, przeczytałam ta ksiazke z dużym zainteresowaniem i w zawrotnym tempie :) powieść jest super :)
OdpowiedzUsuńA czy coś wiadomo kiedy ukaże się ciąg dalszy tego cyklu, czyli "Prawo mężczyzn", "Wilczyca z Francji" oraz "Lew i lilie"?
OdpowiedzUsuńTe powieści pojawiły się w kolejnych tomach "Królów przeklętych", tj. tomie II i tomie III.
Usuń