Pamiętacie mój stosik recenzencki z poprzedniego miesiąca? Fakt, nie było go wcale, ale nie martwcie się, z powodzeniem nadrobiłam go w tym miesiącu. Przyznam, że jest całkiem przyjemny dla oka ;)
Nie dopisała za to Wiedźmia rabatka i bardzo mało kwiatuszków do niej zebrałam. W naturze przecież nic nie gnie :)
Stos recenzencki (od góry):
• Marcin Mortka, Wojna pod pękniętym niebem ‒ recenzja. Od Wydawnictwa Zielona Sowa;
• Marie Lu, Malfetto. Mroczne piętno ‒ od Wydawnictwa Zielona Sowa;
• Eric Absinthe, Siepacze bogów ‒ od eFantastyki;
• Robert M. Wegner, Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza ‒ jw.
• Stephen King, Znalezione nie kradzione ‒ jw.
• Maurice Druon, Królowie przeklęci. Tom 1 ‒ aktualnie czytam (recenzja początkiem lipca). Od Wydawnictwa Otwarte
• Jacek Wróbel, Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina ‒ egzemplarz w wersji elektronicznej, wersja papierowa w drodze do mnie. Recenzja. Od Wydawnictwa Genius Creations.
Stos własny (od góry):
• Jakub Ćwiek, Dawid Pochopień, Grzegorz Nita, Kłamca. Viva l’arte ‒ jeden z licznych prezentów z okazji Dzień Dziecka od Lary. Tak, podwójny egzemplarz. Zarówno w twardej, jak i w miękkiej oprawie. Nie pytajcie dlaczego, po prostu... w tym tkwi jakaś wewnętrzna logika... chyba ;) Oprócz tego dostałam również malowanki z... Marvel Avengers! ^^ Możecie mi zazdrościć;
• Howard Gordon, Obelisk ‒ kiermasz książek w Biedronce;
• Jim Butcher, Front burzowy ‒ jw.
• Cecil Scott Forester, Szczęśliwy powrót ‒ jw.
Wiedźmia rabatka:
(czyli kto i którędy zabłądził na mojego bloga)
• Marie Lu, Malfetto. Mroczne piętno ‒ od Wydawnictwa Zielona Sowa;
• Eric Absinthe, Siepacze bogów ‒ od eFantastyki;
• Robert M. Wegner, Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza ‒ jw.
• Stephen King, Znalezione nie kradzione ‒ jw.
• Maurice Druon, Królowie przeklęci. Tom 1 ‒ aktualnie czytam (recenzja początkiem lipca). Od Wydawnictwa Otwarte
• Jacek Wróbel, Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina ‒ egzemplarz w wersji elektronicznej, wersja papierowa w drodze do mnie. Recenzja. Od Wydawnictwa Genius Creations.
Stos własny (od góry):
• Jakub Ćwiek, Dawid Pochopień, Grzegorz Nita, Kłamca. Viva l’arte ‒ jeden z licznych prezentów z okazji Dzień Dziecka od Lary. Tak, podwójny egzemplarz. Zarówno w twardej, jak i w miękkiej oprawie. Nie pytajcie dlaczego, po prostu... w tym tkwi jakaś wewnętrzna logika... chyba ;) Oprócz tego dostałam również malowanki z... Marvel Avengers! ^^ Możecie mi zazdrościć;
• Howard Gordon, Obelisk ‒ kiermasz książek w Biedronce;
• Jim Butcher, Front burzowy ‒ jw.
• Cecil Scott Forester, Szczęśliwy powrót ‒ jw.
Wiedźmia rabatka:
(czyli kto i którędy zabłądził na mojego bloga)
- neil gaiman ktora ksiazka dla 15 latki ‒ hmm... chyba zbyt mało znam twórczość Gaimana, by móc doradzić w tej kwestii, bo wszystko, co do tej pory czytałam, było raczej dla starszych czytelników...
- apokapispsa z streszczenie ‒ prędzej recenzje. Streszczenia mają co najwyżej lektury szkolne. Swoją drogą połapałam sobie język próbując wymówić słowo apokapispsa;
- czym sie rozni ksiazka sparksa kieszonkowa a zwykla ‒ rozmiarem, ale że Sparks to mężczyzna, to chyba nie powinno się o tym rozmawiać...
- ćwielej znienia wydawnixtwi ‒ nowa klawiatura, prawda?
Królów przeklętych mogłabym przeczytać... Może być naprawdę ciekawie ;) Kłamca mi się nie spodobał, ale inne jego książki lubię ;) Miłego czytania!
OdpowiedzUsuń"Królowie przeklęci" są świetni! Powoli zbliżam się do końca lektury.
UsuńJa tam "Kłamcę" uwielbiam :) Loki ma w sobie to coś ;)
Zacne książki w stosiku, szczególnie Królowie przeklęci :)
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu moim i "Królów przeklętych" ;)
UsuńFront Burzowy - to dostałe ode mnie Łukasz jako Kaszane Czelendż XD
OdpowiedzUsuń"ćwielej znienia wydawnixtwi" 0.o
A ta kulorowanka, na końcu ma naklejki, które można dać na koszulkę, poduszkę. Podobno nie na czoło...
Cholera, skądś kojarzyłem ten tytuł :D
UsuńA jeśli "Front burzowy" mi się spodoba...? Jaki to będzie miało wpływ na Kaszana Czelendż? ;)
UsuńNie można prasowanek na czole robić...? :( To jednak nie będę Kapitanem Ameryką :(
Nie można, przykro mi. No chyba, że jesteś twardka i wytrzymasz rozgrzane żelazko na czole, to można. Ale musisz być twardka jak przyjaciółka głównego bohatera Frontu burzowego! We froncie nie jest źle, ale drugi tom? O ja pitole, jest tak twardka, ze zapewne kokosy rozbija rzęsami...
UsuńPowiedz jeszcze, że feministka, powiedz... :P
UsuńNo oczywiście, że jest!
UsuńTo rozbijanie kokosów rzęsami jest całkowicie uzasadnione.
UsuńMuszę kiedyś zapoznać się z twórczością Kinga, gdyż zabieram się za to już od dobrych kilku lat ;) Miłego czytania :)
OdpowiedzUsuńDobry King nie jest zły ;) To już prawie jak "klasyk" ;)
UsuńApokalipsa Z będzie lekturą szkolną :D Ja tam się cieszę - niech się dzieciaki w końcu nauczą czegoś pożytecznego :P
OdpowiedzUsuńNie lepszy byłby "Zombie survival" w takim razie? ;)
UsuńTyle narzeka się na system edukacji w Polsce, że wezmę co dają :D
UsuńHmm... ale coś mi się wydaje, że Ty do systemu edukacji, o którym teraz mówimy, już nie należysz ;)
UsuńO rany, to jak będziesz się do mnie wybierać, to zabierz cały pierwszy stos :D
OdpowiedzUsuńO mnie Zielona Sowa w ogóle już nie pamięta niestety, smutno mi :(
W porządku, będę miała pojemny plecak, więc wszystko się zmieści ;)
UsuńW Zielonej Sowie ponoć jakiś czas temu osoby odpowiedzialne za marketing się zmieniły, więc może trzeba o sobie przypomnieć?
Królów przeklętych zazdroszczę okrutnie, na papierowego Haxerlina czekam z niecierpliwością!
OdpowiedzUsuńPrzyjemnej lektury! ;-)
Dziękuję! :)
UsuńA recenzja "Królów przeklętych" już wkrótce, powoli kończę czytać. I powiem Ci, że... to jest to ;)
Królowie przeklęci.. ale tomisko :D
OdpowiedzUsuńBookeaterreality
Im grubsze, tym lepsze ;)
UsuńZ Twojego stosiku zaciekawiło mnie jedynie "Znalezione nie kradzione" :)
OdpowiedzUsuń