The Phantom of the Opera is there, inside my mind
Gaston Leroux, Upiór Operytytuł oryginalny: Le Fantôme de l’Opéra
przekład: Bożena Sęk
wydawnictwo: Wydawnictwa „Alfa”
rok wydania: 1990 r.
liczba stron: 192
ISBN: 83-7001-339-2
okładka: miękka
Zanim sięgnęłam po Upiora Opery, historia przedstawiona w książce była mi dość dobrze znana, głównie za sprawą jej ekranizacji z 2004 roku, z Emmy Rossum i Gerardem Butlerem w rolach głównych. Niemniej jednak od momentu oglądnięcia musicalu miałam ochotę zapoznać się z jego literackim pierwowzorem. Przyszło mi na to jednak długo czekać, bo nigdzie nie mogłam dostać tej powieści, ale po wielu zmaganiach udało mi się dostać ją na Allegro, a ostatnio znalazłam nawet czas, by poświęcić jej uwagę.
Upiór Opery opowiada historię specyficznej więzi między młodą śpiewaczką operową, Christine Daaé, a tajemniczą zjawą, nazywaną Upiorem Opery. Dziewczyna nazywa go Aniołem Muzyki, bowiem ten uczy ją śpiewu i sprawia, że jej talent zaczyna być dostrzegany na paryskiej scenie. W momencie, gdy gwiazda śpiewaczki zaczyna błyszczeć, w mieście po długiej nieobecności pojawia się młody wicehrabia Raoul de Chagny. On i Christine poznali się w dzieciństwie i nagle odnaleźli po wielu latach. Kiedy młodych zaczyna łączyć coraz głębsze uczucie, w diaboliczny sposób daje o sobie znać Upiór Opery, który zakochał się w pięknej śpiewaczce.
Niniejsza powieść po raz pierwszy została wydana w odcinkach w latach 1909–1910 roku we Francji, która bardzo szybko zyskała uznanie czytelników. Historia zawiera w sobie sporą dawkę romansu, tajemnicy i grozy.
Największą uwagę odbiory przyciąga tajemniczy Upiór Opery, zjawa, której lękają się niemalże wszyscy pracownicy Opery. Lecz patrząc na to racjonalnym okiem, jaki duch pisze listy ze swoimi żądaniami i wysyła je do dyrekcji instytucji? Chce comiesięcznej pensji i loży numer 5 do swojego wyłącznego użytku? To właśnie zagadka przyciąga czytelnika do historii, stara się on dociec kim tak naprawdę jest (nie)sławny Upiór Opery.
Przeszłość tytułowego bohatera nasuwa odbiorcy w trakcie lektury – a także i po niej – myśli dotyczące związku brzydoty, geniuszu i zła oraz jak silnie potrafią być ze sobą powiązane. Autor pokazał jak nienawiść do samego siebie może zostać przeniesiona na całe otoczenie, a także destrukcyjnie wpływać na osoby, które darzy się miłością.
Upiór Opery to historia pełna grozy, lecz zarazem niezwykle smutna, o bolesnym uczuciu i krwawiącym sercu geniusza, którego odtrącił cały świat. Klasyka literatury, z którą po prostu trzeba się zapoznać.

Mam ten tytuł w planach :) Musical uwielbiam, ciekawa jestem książki.
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam musical :)
UsuńMuszę, muszę, muszę! Przeczytać oczywiście. Musical w wersji filmowej uwielbiam i mam nadzieję zobaczyć go kiedyś na deskach opery.
OdpowiedzUsuńTeż chciałabym go zobaczyć w operze! Teatr Roma wystawia "Upiora w operze" i szalenie chcę go kiedyś zobaczyć :)
UsuńCzekaj, Gerard Butler? To ten brzydal, co grał w "300"? :D
OdpowiedzUsuńBrzydki geniusz zła? Facet jest moją inspiracją. :P
Butler nie jest brzydki! Jest zdecydowanie męski :))
UsuńSzczerze, to nawet nie wiedziałam że ten musical powstał na podstawie książki ! Ale skoro tak to muszę przeczytać ! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Ostrzegam tylko, że sama książka jest trudno dostępna. Sama lata polowałam, by ją zakupić.
UsuńTo zdecydowanie coś dla mnie :)) Wprawdzie ogólny zarys fabuły znam, ale jakoś udało mi się nie oglądać filmu, więc tym chętniej zabiorę się za książkę :)
OdpowiedzUsuńMi się film szalenie podobał :)
UsuńObejrzę jak książkę przeczytam :) A przez Ciebie książkę już zamówiłam na allegro, bo był egzemplarz w dobrej cenie :)
UsuńMoim marzeniem jest obejrzeć na żywo brytyjską wersję musicalu, ale powieść też bym przeczytał, bo nigdy nie miałem okazji
OdpowiedzUsuńNa żywo też nie miałam okazji go widzieć i choć aż w brytyjską wersję nie celuję, to słyszałam wiele dobrego o tej wystawianej przez Teatr Roma i mam nadzieję kiedyś zobaczyć ją na własne oczy :)
UsuńNie czytałam nigdy niestety, ale jeśli chodzi o ekranizację z Butlerem to po prostu kocham :D
OdpowiedzUsuńJest świetna :)
UsuńHmm, nigdy nie obracałem się w takich klimatach, ale może warto spróbować poznać coś nowego od czasu do czasu.
OdpowiedzUsuńMoże akurat się spodoba :)
Usuń