Mroczny Książę
Mark Lawrence, Książę Ciernitytuł oryginalny: Prince of Thorns
przekład: Jarosław Fejdych, Piotr Jagielski
cykl: Rozbite Imperium tom 1
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: 24 lipca 2015 r.
liczba stron: 468
ISBN: 978-83-61386-62-9
okładka: broszurowa ze skrzydłami
O serii Rozbite Imperium słyszałam wiele. Że świetna lektura, porywająca. A jej główny bohater...! I jak miało mnie nie skręcać z zazdrości, kiedy to czytałam o kolejnych zachwytach nad poszczególnymi tomami cyklu. Bo na półce miałam jeden, ostatni, czyli Cesarza Cierni, ale jak tu zaczynać lekturę od końca? Pomyślcie sobie jak bardzo ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafił pierwszy tom serii i zyskałam możliwość zapoznania się z Rozbitym Imperium.
Jorg Ancrath ma piętnaście lat i jest najemnikiem. Wraz z grupą ludzi, których nazywa braćmi, przemierza kraj, by siać śmierć i zniszczenie. Jest bezwzględny i żądny krwi, co przeraża tym bardziej, że to młody, z pozoru niegroźny chłopak. Dusza Jorga jest czarna i pełna bólu oraz żądzy zemsty. Jako dziewięcioletni chłopak był świadkiem brutalnego morderstwa jego matki i młodszego brata. Uwięziony przez ciernie, coraz mocniej wbijające się w jego ciało, nie mógł w żaden sposób im pomóc. Kompani Jorga niewiele wiedzą na jego temat, a już na pewno nie to, że ich grupie przewodzi następca tronu Ancrath, jedyny ocalały syn władcy, który właśnie podjął decyzję, że najwyższy czas wrócić do domu i upomnieć się o swoje prawa.
Jak wspomniałam na wstępie, Książę Cierni to pierwszy tom trylogii Rozbite Imperium, utrzymanej w klimacie dark fantasy. To krwawa, brutalna, lecz zarazem porywająca i irygująca powieść, która zdecydowanie przypadnie do gustu wielbicielom mocniejszej i mroczniejszej fantastyki.
Głównym bohaterem powieści jest piętnastoletni Jorg. Książę ma za sobą traumatyczne przeżycia, które odcisnęły piętno na jego duszy. Kilka lat wcześniej widział jak jego matkę, królową, oraz młodszego brata zabijają najemnicy lorda Renara. Uwięziony w krzaku cierniowym chłopak nie mógł uratować swoich bliskich, a każdy ruch sprawiał, że trujące kolce coraz mocniej wbijały się w jego ciało i sączyły jad w jego umysł. Choć książę przeżył, to zmienił się nie do poznania. Poczucie winy przekuł w chęć zemsty i w przypływie chwili uciekł z domu i dołączył do bandy zabijaków, którym z czasem zaczął przewodzić, imponując im swoją brutalnością i bezwzględnością.
Jorg to szalenie antypatyczna, wręcz zła postać. Każdy jego czyn, każde słowo, niesie za sobą śmierć i przelaną krew. Szokuje fakt, że ma piętnaście lat, a na sumieniu całe dziesiątki istnień ludzkich. Jest dosłownie diaboliczny, zły do szpiku kości. Po części można starać się wytłumaczyć jego zachowanie traumatycznymi wydarzeniami sprzed kilku lat, ale nawet najszczersze chęci nie są w stanie przemóc do wzbudzenia w sobie choć odrobiny sympatii dla niego. I... to mi się szalenie w tej powieści podoba, ten sposób kreacji bohatera, co do którego nie żywi się żadnych ciepłych uczuć, ale mimo wszystko z niemalże chorobliwą fascynacją śledzi się jego losy.
Inni bohaterowie pojawiający się na stronach książki również nie należą do niewiniątek. Cała zgraja towarzysząca Jorgowi to banda najgorszych mętów i zabijaków. Jedynie Nubańczyk i Makin wydają się posiadać w sobie choć trochę przyzwoitości, pozostali zaś to mordercy, kłamcy i im podobni. Ale prawda jest taka, że pasują jak ulał do opisanej przez Lawrence’a historii. Co ważniejsze nie stanowią tylko tła, ale mają w powieści znaczący udział. Czytelnik nie poznaje wszystkich „braci” z imienia, ale strzępki informacji o nich, jakie pojawiają się w kolejnych rozdziałach, pozwalają na zbudowanie w wyobraźni ich sylwetek. I zaręczam, nie są to twarze, które chciałoby się kiedykolwiek ujrzeć w ciemnej uliczce...
Ciekawym elementem w powieści jest połączenie świata fantastyki z elementami dobrze znanej rzeczywistości. W Księciu Cierni spotkać można nazwiska dobrze znanych filozofów i ludzi z szeroko pojętego świata nauki i sztuki, takich jak Platon, Nietzsche, Szekspir czy Sokrates. Pojawiają się też nawiązania do religii chrześcijańskiej. W połączeniu z typowo fantastycznym charakterem historii i pojawiającej się na jej kartkach dodaje to niespotykanego smaczku powieści.
Księcia Cierni czyta się błyskawicznie, wciąga już od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do samego końca. Akcja jest wartka, z rozlicznymi zwrotami akcji, więc praktycznie nie jest możliwe przewidzenie jak skończy się każdy kolejny rozdział, co jest ogromnym plusem książki. Język powieści jest prosty, lecz zarazem bardzo plastyczny.
Nowe wydanie Księcia Cierni zostało uzupełnione o opowiadanie zatytułowane „Śpiący Książę”, które powinno się – zgodnie z intencją autora – czytać po lekturze drugiej części serii, czyli Króla Cierni. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i już teraz przeczytałam tę krótką, lecz jakże intrygującą historię i prawda jest taka, że moja chęć zapoznania się z dalszymi tomami wzrosła do granic możliwości!
Pierwszy tom Rozbitego Imperium to porywająca, imponująca i krwawa lektura. Pokazuje jak różne oblicza mają bohaterstwo, lojalność, zdrada i braterstwo, w zależności od tego z jakiego punktu się na nie spogląda. Specyfika głównego bohatera sprawia, że powieść zdecydowanie odróżnia się na tyle innych historii z tego gatunku. Pełna zawiłości fabuła i liczne intrygi przyciągają czytelnika i rozbudzają w nim chęć poznania dalszych losów Jorga. Rewelacyjna lektura, którą polecam Wam gorąco!
Trylogia Rozbite Imperium:
| Książę Cierni | Król Cierni | Cesarz Cierni |


Już drugi raz ktoś tak bardzo poleca tę książkę. Najbardziej mnie fascynuje przedstawienie głównego bohatera jako tego złego. To oryginalne podejście jeszcze bardziej mnie zachęca do przeczytania :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Na tle kreacji głównego bohatera ta powieść zdecydowanie się wyróżnia :)
UsuńHa! Nie na darmo tak polecałam całą trylogię! :) Cieszę się, że Ci się podoba :)
OdpowiedzUsuńTeraz muszę dorwać "Króla Cierni", bo przecież nie przeskoczę od razu do "Cesarza..." ;)
UsuńA ja tej serii nie znam, ale nie ma się co dziwić, we współczesnym fantasy mam braki ogromne
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz miał kiedyś czas to polecam zapoznanie się z nią. Mam nadzieję, że pozostałe dwa tomy są równie dobre jak pierwszy :)
UsuńKurna coś mi mówi to o czym piszesz, okładka znana, ale na półce tego nie mam...na czytniku też. Kurna, Wiedziemko, źle ze mną, mam zwidy. Książka jakoś tak średnio. Nie podoba mi się pomysł 15 letniego zabójcy. Owszem o takiej jednej czytam w Szklanym tronie, ale to jest raczej powieść taka lekka. Nie wiem, wiesz. Naprawdę nie iwem czy chcę ją przeczytać. Mam (uwaga, trudne słówko) ambiwalentne odczucia co do tej pozycji.
OdpowiedzUsuńA ja myślę, że gdybyś przeczytała tę powieść, to byłabyś zadowolona z lektury :)
UsuńPolecę mojemu mężowi. Powinna mu się spodobać :)
OdpowiedzUsuńMam taką nadzieję :)
UsuńDoczytałem do tego, że to pierwszy tom i już wiem, że nie dla mnie, dlatego zadam pytanie, które nurtuje mnie znacznie bardziej: kiedy disqus? :D
OdpowiedzUsuńPrzecież to jest skończona trylogia, więc nie wiem dlaczego nie chcesz jej przeczytać :(
UsuńA co do disqusa to tak jak już pisałam - zainstaluję go jak przywróci możliwość importu komentarzy z bloggera.
Jeśli to porywająca i krwawa lektura, to więcej wiedzieć nie muszę :) i chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńO! I na coś takiego to ja mam ochotę :D Już okładka obiecuje bardzo dużo dobrego. Pierwszy raz zobaczyłam tę książkę na instagramie i od tego czasu mnie intryguje, nie miałam jednak chwili, by się nią głębiej zainteresować. Teraz już wiem wszystko, co chciałam wiedzieć :)
OdpowiedzUsuń