Królestwo to coś więcej niż król
Elżbieta Cherezińska, Niewidzialna koronacykl: Odrodzone królestwo tom 2
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 30 czerwca 2014 r.
liczba stron: 764
ISBN: 978-83-7785-137-1
okładka: miękka ze skrzydłami
Dla wielu osób historia Polski jest trudna, wymagająca uwagi i przez to nużąca. Liczne wojny, sojusze, polityczne mariaże i knowania jednych z drugimi przeciwko trzecim. Mniej więcej w taki właśnie sposób pokazywane są dzieje naszego kraju w podręcznikach szkolnych i z tego też powodu spora grupa odbiorców w późniejszych latach jak ognia unika owego tematu. A wystarczy tylko sięgnąć po powieści Elżbiety Cherezińskiej, by zagłębić się w świat opowieści pięknych, wciągających, a przede wszystkim dotyczących rodzimych korzeni.
Król Przemysł II był pierwszym po niemalże dwustu latach królem. Udało mu się przełamać klątwę rozbicia dzielnicowego i zjednoczyć wybitne rody Starej Polski. Jednakże jego panowanie trwało bardzo krótko, zginął brutalnie zamordowany. W kraju na nowo zapanował zamęt. Granice zaczęły przekraczać oddziały Brandenburczyków, północ, pod pretekstem chrystianizacji Dzikich, opanowali Krzyżacy. Tron pozostawał pusty, gdyż arystokracja nie mogła dojść do porozumienia, kto powinien być następcą Przemysła. Okazję tę chciał wykorzystać czeski król, Václav II. Nad kraj nadciągają czarne chmury, szykuje się wojna, mogąca pogrążyć państwo w chaosie na kolejne dziesięciolecia...
Niewidzialna korona to drugi tom bestsellerowego cyklu Odrodzone królestwo. Jego autorka, Elżbieta Cherezińska, podjęła się trudnego zadania, jakim jest opowiedzenie historii Polski przełomu XIII-tego i XIV-tego wieku. Konflikty wewnętrzne podsycane przez wojujące między sobą szlacheckie rody, liczne zagrożenia ze strony państw ościennych, a przy tym narastające niebezpieczeństwo rosnących w siłę Złotej Ordy i Zakonu Krzyżackiego. Mnóstwo szczegółów, zależności i rozmaitych pułapek, w które można wpaść. Całe szczęście autorka się w tym wszystkim nie pogubiła i co ważniejsze wyszło jej to znakomicie, co zresztą udowodniła już wcześniej w Koronie śniegu i krwi. Wręcz się delektowałam przedstawioną jej słowami historią Polski okresu rozbicia dzielnicowego.
– Wiesz, Ottonie, największe oszustwo naszych czasów jest w tym, że o zwycięstwach minezingerzy śpiewają pieśni rymujące odwagę, prawość i męstwo z honorem. A prawda jest taka, że wojna to pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. I choćby rycerze wypruwali sobie flaki w bohaterskich czy zuchwałych potyczkach, to jeśli srebra zabraknie, na nic zda się ich śmierć.
Wydarzenia opisane w Niewidzialnej koronie mają miejsce bezpośrednio po tych z Korony śniegu i krwi. Z jednej strony trwają przygotowania do pogrzebu Przemysła II, naród pogrążył się w żałobie, a z drugiej przedstawiciele możnych rodów i duchowieństwo zastanawiają się, kogo obsadzić na tronie polskim. Bo „królestwo to więcej niż król” i musi trwać bez względu na wszystkie przeciwności losu, lecz równie istotne jest, by władał nim ten, który udźwignie ciężar korony i obowiązków. To zagadnienie stanowi główną oś fabularną niniejszej powieści. Odchodzą od niej inne historie. Trzeba bowiem wiedzieć, że Niewidzialna korona, podobnie jak pierwszy tom cyklu Odrodzone królestwo, to utwór wielowątkowy i złożony. Czytelnik zyskał możliwość zobaczenia, czym była idea władzy dla poszczególnych postaci, a także co potrafiła ona uczynić z człowiekiem zachłannym, nie uznającym żadnych ograniczeń. Autorka pokazuje, jaką rolę odgrywała religia chrześcijańska w życiu codziennym i politycznym w średniowiecznej Polsce oraz czym była dla prostego ludu wiara w stare słowiańskie bóstwa.
– Törpe Làszló fejedelem... – Amadej nie wstał, ale uklęknął na kolanach; jego oczy zdradzały, że jest pijany przynajmniej tak samo jak Władek. – Ty jesteś nasz... Ty jesteś ze szczepu Attyli, jak my. Jesteś zaklinaczem koni. Wiecznym koczownikiem, który wiedzie nieposkromione stada. Ördög naznaczył cię niskim wzrostem, byś mógł jak stepowi jeźdźcy podbijać świat.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w książkach cyklu Odrodzone królestwo znalazło się sporo elementów fantasy, co nie wszystkim czytelnikom może przypaść do gustu. Żywe bestie herbowe czy przedstawiciele Starszej Krwi – w Niewidzialnej koronie jest tego więcej niż we wcześniejszej części serii. Mnie osobiście to nie przeszkadzało – wręcz przeciwnie, podkreślało niezwykłość i oryginalność książki. Motywy fantastyczne zostały wplecione w historię w tak przemyślany i misterny sposób, że stanowią jej integralną część.
Nie mogę przejść dalej, nie wspominając o głównej zalecie powieści, jaką jest kreowanie postaci. Autorka rewelacyjnie przedstawiła sylwetki bohaterów znanych z kart szkolnych podręczników do historii, dodając im głębi, tego specyficznego rysu pozwalającego na ich lepsze poznanie oraz wzbudzenie w odbiorcy emocji w stosunku do nich. Mają one swój charakter, są wielowymiarowe i pełne życia. Czytelnik bardzo szybko się z nimi wiąże i kibicuje im (lub też złorzeczy), dzięki czemu opowieść się po prostu przeżywa. Na naszych oczach Władek staje się Władysławem, a Rikissa daje się poznać jako prawdziwa Piastówna.
W Niewidzialnej koronie jest co prawda znacznie mniej Jakuba Świnki, lecz w dalszym ciągu pełni on bardzo ważną rolę w powieści. Lukę tą wypełnia Michał Zaremba, jeden z Czterech Wiatrów, niegdysiejszych druhów Przemysła. Jego postać się rozwija i to w całkowicie niespodziewany sposób, wnosząc do książki niezwykle potężną magię. Wiele wskazuje na to, że w trzecim tomie cyklu będzie jednym z głównych bohaterów.
Ponadto w tej części Cherezińska w znaczący sposób podkreśliła rolę kobiet w tworzeniu historii. Mechtylda Askańska, Rikissa, Jadwiga – żona księcia kujawskiego, czy nawet „sabat czarownic”, jak w myślach nazywałam piastowskie córy przebywające w zgromadzeniu klarysek na Śląsku. Wszystkie te przedstawicielki płci pięknej potwierdzają słowa, że mężczyźni są głową, a kobiety szyją. Że wiele decyzji politycznych zapada z ich udziałem, nie zawsze bezpośrednim. Małżeństwa mające zawiązać koalicje, alkowiane sekrety czy po prostu trzeźwe spojrzenie na sytuację – białogłowy u Cherezińskiej może i są płcią słabszą, ale nie słabą, i niejednokrotnie tego dowodzą.
I ten, którego król Václav II nazwał bratem, a Václav III ojcem, uniósł w górę kielich i napił się za niepowodzenie misji bękarta Przemyślidów. Wakujące trony, niepewne korony, królestwa rozbite, racz dać nam, Panie!
Podsumowując, Niewidzialna korona to powieść, która pochłania czytelnika już od pierwszych stron. Niesamowici bohaterowie, wielowątkowość i intrygi sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. Lekki i niezwykle plastyczny język dopełnia obrazu, dzięki czemu ma się ciągle ochotę na więcej. To pasjonujący sposób na dokładniejsze poznanie historii Polski. Na tę chwilę to najlepsza powieść, jaką przeczytałam w tym roku. Z niecierpliwością czekam na jej dalszy ciąg.
Cykl Odrodzone królestwo:


Jak dla mnie Cherezińska rewelacyjnie włączyła wątki fantastyczne w tok fabuły stricte historycznej. Siła tego połączenia wiąże się moim zdaniem z tym, że motywy fantastyczne można potraktować jako część tego, w co wierzyli ówcześni ludzie - dlatego nie wydają się naciągane, ale bardzo naturalne i na miejscu. Nie znam innego autora, który zrobiłby to tak doskonale!
OdpowiedzUsuńPrawda? Czekam na kolejny tom serii, tym bardziej że zaintrygował mnie motyw Michała Zaremby! To jest... coś...
UsuńSzkoda, że po nią jednak nie sięgnęłam. Rozejrzę się jeszcze :)
OdpowiedzUsuńZacznij od "Korony śniegu i krwi", pierwszego tomu cyklu :)
UsuńMężowi kupiłam w prezencie. Mnie na razie do tej książki nie ciągnie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że mężowi się spodoba :)
Usuń