Póki trwa życie, jest nadzieja
Sabaa Tahir, Ember in the Ashes. Imperium Ogniatytuł oryginalny: An Ember in the Ashes
przekład: Marcin Wawrzyńczak, Jerzy Malinowski
cykl: An Ember in the Ashes tom 1
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 4 listopada 2015 r.
liczba stron: 510
ISBN: 978-83-287-0119-9
okładka: miękka
Debiutancka powieść Sabay Tahir, An Ember in the Ashes, podbiła serca czytelników na całym świecie. Dzięki wydawnictwu Akurat mogą się teraz zapoznać z nią polscy czytelnicy. Czy im również przypadnie do gustu historia Laii i Eliasa, którzy nie bacząc na rozmaite przeszkody, postanowili dokonać niemożliwego?
Laia należy do Scholarów, którzy od czasu podboju swoich ziem przez Imperium są inwigilowani i prześladowani. Gdy podczas nocnego nalotu jej dziadkowie zostają zabici, a jedyny brat aresztowany, dziewczyna postanawia zrobić wszystko, by go odzyskać. Nawet jeśli będzie się to łączyć z ogromnym ryzykiem, takim jak przeniknięcie do Czarnego Klifu, akademii, gdzie szkolą się Maski – elitarni żołnierze Imperium. Wśród nich jest Elias, student, którego jedynym pragnieniem jest ucieczka z tego miejsca. Kiedy drogi Laii i Eliasa się przecinają jeszcze nic nie wskazuje na to, że to przypadkowe spotkanie w nieoczekiwany sposób zmieni ich całe dotychczasowe życie oraz przyszłość.
Ember in the Ashes. Imperium Ognia jest pierwszym tomem dystopijnego cyklu. Czytelnik poznaje wydarzenia z punktów widzenia dwóch głównych bohaterów: Laii i Eliasa. Tych dwoje młodych ludzi dzieli praktycznie wszystko: pochodzenie, wychowanie, obecna sytuacja, lecz łączy jedno: pragnienie wolności. Każde z nich obiera inną drogę, by ją zdobyć, jednakże jak się okazuje, oboje będą potrzebować pomocy innych osób, by osiągnąć swój cel. Ich przypadkowe spotkanie sprawi, że zaczną inaczej patrzeć na niektóre sprawy, którym wcześniej nie poświęcali większej uwagi.
Pod kątem kreacji bohaterów Sabaa Tahir skorzystała z dość popularnych schematów: dziewczyny, która mimo swojej tchórzliwości podejmuje się szalenie niebezpiecznej misji oraz chłopaka wyszkolonego na skutecznego zabójcę, który w głębi ducha nie zgadza się z otaczającą go rzeczywistością i pragnie od niej uciec, dzięki czemu będzie mógł zacząć swoje życie na nowo. Główni bohaterowie są nieco sztampowi względem swoich łatwych do przewidzenia reakcji, lecz mimo wszystko lektura ich przygód jest przyjemna.
Bohaterowie drugoplanowi nie są zbyt wyraziści, obowiązują ich dość sztywne podziały na dobrych i złych, co dość łatwo daje przewidzieć ich kolejne zachowania i decyzje. Jedynie Helena, oprócz komendantki jedyna kobieta-Maska, zdaje się przechodzić wewnętrzną metamorfozę, której punkt kulminacyjny przypadnie zapewne na drugi tom serii. Niemniej jednak widać, że jej postępowanie jest w dużej mierze uzależnione od Eliasa, którego darzy nieodwzajemnionym uczuciem. Choć dziewczyna nie zgadza się ze wszystkimi podejmowanymi przez niego działaniami, na swój sposób wspiera go i niekiedy działa wbrew swojemu sumieniu. Raczej nie wyjdzie jej to na dobre, ale o tym zapewne będzie można się przekonać w następnej części cyklu. Ciekawa jest też postać komendantki, kobiety bezwzględnej, brutalnej, którą kieruje przede wszystkim nienawiść do własnego syna. Jak dla mnie to jedna z najlepszych postaci, jakie wyszły spod pióra autorki serii An Ember in the Ashes.
Akcja powieści rozgrywa się głównie w Czarnym Klifie, akademii szkolącej elitarnych wojowników, nazywanych Maskami. Tam właśnie rozgrywa się większość opisywanych wydarzeń, lecz w niektórych momentach przenosi się poza jej mury, dzięki czemu czytelnik może poznać też charakterystykę innych mieszkańców tej części Imperium, głównie Scholarów. Większość z nich poddała się bezwzględnym rządom Imperatora, lecz istnieje też grupa rebeliantów, którzy przy pomocy siatki szpiegowskiej i atakom partyzanckim próbują odzyskać wolność dla swojego ludu. Mimo iż o Scholarach informacji jest dość mało, to bardzo łatwo wyczuć, że kierują się oni zupełnie innymi ideami niż Wojanowie. Stosunkowo niewiele można się też dowiedzieć o pozostałych nacjach: Plemieńcach, Morzanach i innych. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach cyklu – nie wiem ile ma ich być docelowo – autorka nieco przybliży ich pochodzenie i charakterystykę.
Ember in the Ashes. Imperium Ognia została napisana przyjemnym, prostym językiem. Akcja jest wartka, z wieloma niespodziewanymi zwrotami akcji. Strzępki informacji, które na początku dostaje czytelnik powoli układają się w całość, dzięki czemu łatwiej jest wyobrazić sobie opisywane przez autorkę uniwersum. Elementy magii pojawiające się na stronach powieści intrygują i chciałabym, by w kolejnym tomie zostały szerzej przedstawione odbiorcom.
Debiutancka powieść panny Tahir jest skierowana głównie do młodzieży i młodych dorosłych, którym łatwiej będzie się utożsamić z głównymi bohaterami i zrozumieć targające nimi uczucia. Starszy czytelnik również będzie czerpał przyjemność z lektury, lecz raczej nie będzie jej odbierał aż tak emocjonalnie.
Podsumowując, Ember in the Ashes. Imperium Ognia jest warta uwagi, choć widzę w niej pewne niedociągnięcia, które, mam nadzieję, zostaną poprawione w kolejnym tomie serii.
Ember in the Ashes. Imperium Ognia jest pierwszym tomem dystopijnego cyklu. Czytelnik poznaje wydarzenia z punktów widzenia dwóch głównych bohaterów: Laii i Eliasa. Tych dwoje młodych ludzi dzieli praktycznie wszystko: pochodzenie, wychowanie, obecna sytuacja, lecz łączy jedno: pragnienie wolności. Każde z nich obiera inną drogę, by ją zdobyć, jednakże jak się okazuje, oboje będą potrzebować pomocy innych osób, by osiągnąć swój cel. Ich przypadkowe spotkanie sprawi, że zaczną inaczej patrzeć na niektóre sprawy, którym wcześniej nie poświęcali większej uwagi.
Pod kątem kreacji bohaterów Sabaa Tahir skorzystała z dość popularnych schematów: dziewczyny, która mimo swojej tchórzliwości podejmuje się szalenie niebezpiecznej misji oraz chłopaka wyszkolonego na skutecznego zabójcę, który w głębi ducha nie zgadza się z otaczającą go rzeczywistością i pragnie od niej uciec, dzięki czemu będzie mógł zacząć swoje życie na nowo. Główni bohaterowie są nieco sztampowi względem swoich łatwych do przewidzenia reakcji, lecz mimo wszystko lektura ich przygód jest przyjemna.
Bohaterowie drugoplanowi nie są zbyt wyraziści, obowiązują ich dość sztywne podziały na dobrych i złych, co dość łatwo daje przewidzieć ich kolejne zachowania i decyzje. Jedynie Helena, oprócz komendantki jedyna kobieta-Maska, zdaje się przechodzić wewnętrzną metamorfozę, której punkt kulminacyjny przypadnie zapewne na drugi tom serii. Niemniej jednak widać, że jej postępowanie jest w dużej mierze uzależnione od Eliasa, którego darzy nieodwzajemnionym uczuciem. Choć dziewczyna nie zgadza się ze wszystkimi podejmowanymi przez niego działaniami, na swój sposób wspiera go i niekiedy działa wbrew swojemu sumieniu. Raczej nie wyjdzie jej to na dobre, ale o tym zapewne będzie można się przekonać w następnej części cyklu. Ciekawa jest też postać komendantki, kobiety bezwzględnej, brutalnej, którą kieruje przede wszystkim nienawiść do własnego syna. Jak dla mnie to jedna z najlepszych postaci, jakie wyszły spod pióra autorki serii An Ember in the Ashes.
Akcja powieści rozgrywa się głównie w Czarnym Klifie, akademii szkolącej elitarnych wojowników, nazywanych Maskami. Tam właśnie rozgrywa się większość opisywanych wydarzeń, lecz w niektórych momentach przenosi się poza jej mury, dzięki czemu czytelnik może poznać też charakterystykę innych mieszkańców tej części Imperium, głównie Scholarów. Większość z nich poddała się bezwzględnym rządom Imperatora, lecz istnieje też grupa rebeliantów, którzy przy pomocy siatki szpiegowskiej i atakom partyzanckim próbują odzyskać wolność dla swojego ludu. Mimo iż o Scholarach informacji jest dość mało, to bardzo łatwo wyczuć, że kierują się oni zupełnie innymi ideami niż Wojanowie. Stosunkowo niewiele można się też dowiedzieć o pozostałych nacjach: Plemieńcach, Morzanach i innych. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach cyklu – nie wiem ile ma ich być docelowo – autorka nieco przybliży ich pochodzenie i charakterystykę.
Ember in the Ashes. Imperium Ognia została napisana przyjemnym, prostym językiem. Akcja jest wartka, z wieloma niespodziewanymi zwrotami akcji. Strzępki informacji, które na początku dostaje czytelnik powoli układają się w całość, dzięki czemu łatwiej jest wyobrazić sobie opisywane przez autorkę uniwersum. Elementy magii pojawiające się na stronach powieści intrygują i chciałabym, by w kolejnym tomie zostały szerzej przedstawione odbiorcom.
Debiutancka powieść panny Tahir jest skierowana głównie do młodzieży i młodych dorosłych, którym łatwiej będzie się utożsamić z głównymi bohaterami i zrozumieć targające nimi uczucia. Starszy czytelnik również będzie czerpał przyjemność z lektury, lecz raczej nie będzie jej odbierał aż tak emocjonalnie.
Podsumowując, Ember in the Ashes. Imperium Ognia jest warta uwagi, choć widzę w niej pewne niedociągnięcia, które, mam nadzieję, zostaną poprawione w kolejnym tomie serii.
Cykl An Ember in the Ashes:
| Ember in the Ashes. Imperium Ognia | A Torch Against the Night |
Za wizytę w Czarnym Klifie serdecznie dziękuję
wydawnictwu Akurat i agencji Business & Culture!


W sumie nic dodać nic ująć, bo mam identyczne odczucia
OdpowiedzUsuńTo chyba dobrze, prawda? :)
UsuńW sumie nic dodać nic ująć, bo mam identyczne odczucia
OdpowiedzUsuńZapowiada się na dobrą pozycję, może kiedyś sięgnę, żeby się przekonać :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że spełni Twoje oczekiwania :)
UsuńCzytało mi się tę książkę szybko i przyjemnie, chociaż też uważam, że jej w tej historii jeszcze kilka elementów do poprawy. Przede wszystkim autorka powinna rozbudować świat, podać więcej informacji o zasadach nim kierujących, no i zgadzam się, że drugoplanowi bohaterowie zostali potraktowani po macoszemu, ale też mam wrażenie, że Helena jeszcze pokaże, co potrafi. Niestety kroi się na postać tragiczną moim zdaniem.
OdpowiedzUsuńImię Helena zobowiązuje :D tak mnie także brakowało większej ilości opisów świata!
UsuńCo racja to racja :)
UsuńTak, Helena na pewno będzie tragiczną postacią, rozdartą między obowiązkiem a uczuciami.
UsuńWnioskuję z recenzji, że książkę można określić jednym słowem - przyjemna :) A często właśnie takiej pozycji dla młodzieży szukam, więc chętnie po nią sięgnę.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Ci się spodoba :)
UsuńJestem w trakcie lektury. Na razie odstrasza mnie infantylność :(
OdpowiedzUsuńNie powiem, że jej tam nie ma. Ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że to powieść dla nastolatków, więc takie odczucia będą towarzyszyły Ci praktycznie przez całą lekturę...
UsuńJak już zapewne wiesz, to nie moja bajka ;)
OdpowiedzUsuń