Lublinieckie opowieści
Grzegorz Kopiec, Fałszywy dekret. Opowiadania zakazanewydawnictwo: Wydawnictwo św. Macieja Apostoła
data wydania: 21 listopada 2015 r.
liczba stron: 160
ISBN: 978-83-64585-49-4
okładka: twarda
Lubię zbiory opowiadań. Dzięki nim mam możliwość zapoznania się w większym zakresie z warsztatem literackim danego autora. Bardzo często bowiem w jednej antologii prezentowane są historie należące do różnych gatunków literackich, nawet w przypadku gdy wyszły spod pióra jednej osoby. Kolejnym zbiorem, jaki miałam okazję przeczytać, był debiut Grzegorza Kupca, autora wielokrotnie nagradzanego w różnych konkursach literackich. Czy jego proza przypadła mi do gustu? O moich uczuciach po lekturze przeczytacie poniżej.
Fałszywy dekret. Opowiadania zakazane to zbiór składający się z dwunastu opowiadań. Większość z nich koncentruje się wokół szeroko rozumianego horroru i grozy. Nie są to jednak gatunki dominujące. W antologii znalazły się też „obyczajowe historie z dreszczykiem”, gawęda historyczna czy thriller.
Opowieści zawarte w zbiorze nie są długie, większość z nich zamyka się w kilku stronach, inne są nieco bardziej rozbudowane. Mi osobiście najbardziej przydały do gustu opowiadania „Walentynki”, „Tajemnicza postać” i „Ostatni fragment pamiętnika”. Pierwsza z wymienionych historii opisuje poszukiwania idealnego prezentu z okazji Święta Zakochanych. Zaskakujący i mocny finał opowiadania mocno osadza je w gatunku thrillera. „Tajemnicza postać” to historia zemsty zza grobu, której ofiarami są młodzi bojownicy, uczestnicy obozu szkoleniowego. Atmosfera opowiadania „Ostatni fragment pamiętnika” jest ciężka i duszna. Jej istotą jest fragment pamiętnika pacjenta, prawdopodobnie rezydenta szpitala psychiatrycznego. Jak dla mnie to jedna z lepszych historii w antologii, jednakże jest – jak na mój gust – o wiele za krótka.
Opowiadania pochodzące z recenzowanej antologii są na różnym poziomie, co w sumie nie powinno dziwić czytelników, który lubią zbiory opowiadań, gdyż jest to dość częste zjawisko, bez względu na to kto jest autorem zbioru. Mimo wszystko w Fałszywym dekrecie łatwo można wyczuć, że wyszedł on spod pióra debiutującego pisarza. Grzegorz Kopiec ma ciekawe pomysły na historie, lecz nie zawsze wychodzi mu wykonanie. Niektóre z historii, jak „Złe miejsce, zły czas”, „Ostatni fragment pamiętnika” czy „Zgubne konsekwencje” zyskałyby na ich rozbudowaniu. W innych akcja jest nieco nierówna – początek jest powolny, zakończenie zaś przychodzi zbyt szybko. Są to jednak błędy, które można poprawić, pracując nad warsztatem literackim.
Mimo tych wad łatwo wyczuć, że autor lubi pisać i chce się w tym rozwijać. Próbuje swoich sił w różnych gatunkach, co bardzo mu się chwali, gdyż dzięki temu rozbudowuje swój styl pisarski. Debiut literacki Grzegorza Kopca jest dobry, warto dać mu szansę. Mam nadzieję, że niektóre z opowiadań zawartych w Fałszywym dekrecie przypadną Wam do gustu.
Za umożliwienie pierwszego spotkania z Grzegorzem Kopcem
serdecznie dziękuję portalowi Kostnica!


Lubię opowiadania grozy, rozumiem też, że zbiory opowiadań bywają nierówne, dlatego nie zniechęca mnie jakość niektórych tekstów i bardzo chętnie przeczytam tę antologię.
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo :)
UsuńNie przepadam za zborami opowiadań.
OdpowiedzUsuńSzkoda :(
UsuńRaczej nie czytam opowiadań, ani tym bardziej tego typu opowiadań... ale chyba dla tego zbioru byłabym gotowa zrobić wyjątek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
I mi osobiście bardzo się ten wyjątek podoba :)
UsuńA ja nie lubię zbiorów opowiadań. Od czasu do czasu czytuje, ale nie tym razem. ;(
OdpowiedzUsuńSzkoda, ale rozumiem.
UsuńNo moja przygoda z antologią do najlepszych nie należy, ale zastanowię się. Nie wiem czy można Ci udać :P
OdpowiedzUsuńWiesz jak robią ufające ufoludki? Uf, uf ;)
UsuńZbiory opowiadań lubię, chociaż ostatnio po horrory nie sięgam :)
OdpowiedzUsuńA mi ostatnio bardziej pasuje ciężka lektura. To chyba taka pora roku :)
Usuń