Być może część z Was zauważyła, że w poprzednim miesiącu nie opublikowałam postu z książkowymi nowościami, które zasiliły moją półkę. Stało się tak dlatego, że w styczniu na moich półkach pojawiły się raptem trzy książki, z czego jedna była w postaci ebooka. W związku z tym postanowiłam je dodać do stosów lutowych. A te... nie będę kłamać, są NAPRAWDĘ okazałe. Zresztą, przekonajcie się o tym sami.
Stosik własny (a właściwie prezentowy):
• Scott Sigler, Infekcja – walentynkowy prezent od mojej Lary z bloga Skryba Kojota. W końcu 14 lutego to idealny dzień do obdarowywania się podobnymi lekturami <3
• Stephen King, To – tym razem prezent (walentynkowy? obdarowujący do dzisiaj się nie określił :P) od Łukasza z bloga Paragraf 22 i pół. W końcu mam swój egzemplarz To i mogę wreszcie zasiąść do lektury! Choć przyznam, że trochę się tego boję.
• Dan Simmons, Trupia otucha – druga część prezentu od Łukasza <3. Teraz możecie sobie wyobrazić moją minę, kiedy otworzyłam przesyłkę, którą minutę wcześniej przyniósł mi kurier.
Stos recenzencki część 1:
• Winston Graham, Ross Poldark – od wydawnictwa Czarna Owca;
• Dariusz Pawłowski, Czarna samica kruka – od Autora;
• Joe Abercrombie, Pół wojny – od portalu eFantastyka.pl;
• Robert Cichowlas i Łukasz Radecki, Zombie.pl – od wydawnictwa Zysk i S-ka;
• Garth Nix, Zagubieni Książęta – od Wydawnictwa Literackiego [recenzja];
• Sue Monk Kidd i Ann Kidd Taylor, Podróże z owocem granatu – od Wydawnictwa Literackiego;
• Lucca Dotti, Audrey w domu – od Wydawnictwa Literackiego [recenzja];
Stos recenzencki część 2:
• Szymon Nowak, Bitwy Wyklętych – od wydawnictwa Fronda;
• Jacek Łukawski, Krew i stal – od wydawnictwa SQN;
• Maurice Druon, Królowie przeklęci. Tom III – od wydawnictwa Otwarte;
• Alan Bradley, Badyl na katowski wór – od wydawnictwa Vesper [recenzja];
• Maciej Krzywiński, Faith No More. Królowie życia (i inne nadużycia) – od wydawnictwa In Rock;
• Mick Wall, Gdy ucichnie muzyka – od wydawnictwa In Rock;
• Scott Ian i Joe Wiederhorn, I'm the Man. Autobiografia tego gościa z Anthrax – od wydawnictwa In Rock;
• kolorowanka Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew. Rośliny egzotyczne – od wydawnictwa Vesper;
Wiedźmia rabatka:
(czyli kto i jakimi ścieżkami zawędrował na mojego bloga)
- jak miec duzo książek – w dalszym ciągu nie kupować żelek (booklover horror story);
- jak zmienic swoje zasrane zycie – nie mam odpowiednich kompetencji do udzielania porad psychologicznych;
- opowiedz opowieść detektywistyczna polski tytuł ksiazki i aktor – hmm... ktoś coś?
- bractwo jarli baldra – być może chodziło o Baldura, ale on nie był jarlem, tylko synem Odyna i Frigg;
- śmieszne koty z opisami – powiedz któremukolwiek kotu, że jest śmieszny... I dare you! I double dare you!
- chronologia zielona mila – 1. Dwie martwe dziewczynki, 2. Mysz Francuza, 3. Dłonie Coffeya, 4. Zła śmierć Eduarda Delacroix, 5. Nocna wyprawa, 6. Coffey na mili;
- ciasto audery hebburn – w sensie, że jakie ciasta piekła Audrey Hepburn czy przepis na ciasto, które tak się nazywa? (jest takie w ogóle?);
- takie tam... wypisywanie się. - oficjalny blog zuzanny... – nie, to oficjalny blog Wiedźmy. I nie ma mowy o wypisywaniu się.



Też bym chciała "Trupią otuchę", bo "To" już mam :] Może być nie w prezencie ;)
OdpowiedzUsuńA tak osobiście to drżę przed "Zombie" Radeckiego i Cichowlasa - po ostatnim niesmaku wolę jakoś omijać tych panów.
Mówisz o "Miasteczku"? Miałam czytać, ale koniec końców mój egzemplarz do mnie nie dotarł :(
UsuńMam jednak nadzieję, że "Zombie.pl" będzie dobre :)
"Królowie przeklęci", jejku, nieustannie Ci zazdroszczę ^^
OdpowiedzUsuńFajnie byłoby też wreszcie zapoznać się z prozą Abercrombiego ;)
Przyjemnej lektury! :)
Powiem Ci, że sama sobie zazdroszczę "Królów przeklętych" ^^
UsuńJa Abercrombiego dopiero zaczęłam poznawać i to bardziej od młodzieżowej strony jego twórczości :) Bo jest jeszcze kilka innych książek jego autorstwa, które chcę kiedyś przeczytać :)
Ale się ten Łukasz rozszalał :D Piękna Walentynka :) Chętnie podkradłabym Ci Druona i Abercrombiego.
OdpowiedzUsuńNo ba :) Nawet nie wiesz jak bardzo kochana się poczułam kiedy otworzyłam paczkę ;)
Usuń"Ross Poldark" oraz "Zombie.pl" to bym Ci podkradła ^_^
OdpowiedzUsuńCudne stosiki :) Przyjemnej lektury :D
Dziękuję :)
UsuńAle Ci zazdroszczę "Poldarka"!!! Gdybyś po lekturze chciała się go pozbyć to chętnie się wymienię, albo odkupię :D
OdpowiedzUsuńNic nie obiecuję, zobaczymy po lekturze ;)
UsuńCiekawe pozycje na fotkach :)
OdpowiedzUsuńDzięki ;)
UsuńMam Deja vu z tym pierwszym stosem :) A książki zacne, zacne :)
OdpowiedzUsuńTakie trochę nie do końca deja vu, bo na zdjęciu, które widziałeś na fanpage'u nie było książki od Lary ;)
UsuńAle o tomiszczach Kinga i Simmonsa już chyba rozmawialiśmy :)
Usuń"jak zmienic swoje zasrane zycie" <3 Ja miałam kiedyś "więcej nie będę piła". Nic śmiesznego, ale daleko trzeba było chyba kopać, żeby dokopać sie do bloga książkowego po taką poradę.
OdpowiedzUsuńKsiążków dużo, szczęście, zazdroszczę zwłaszcza "Królów przeklętych".
Pomysłowość ludzka nie zna granic patrząc na niektóre zapytania ^^
UsuńJa nie wiem o co to chodzi.... prowadzę bloga od pięciu lat, ale do mnie nikt nie trafia przez takie dziwne hasła... o_O Też tak chcę! A nie tylko "Słup soli - streszczenie"... ew. fiszki... Ech. Życie.
OdpowiedzUsuńAle odchodzę od tematu ;)
PIĘKNE, GIGANTYCZNE stosy! Szczególnie zazdroszczę Kinga... "Podróże..." i "Audrey..." także u mnie. Już nie mogę się doczekać, kiedy się za nie zabiorę. ;)
Pozdrawiam
Dziękuję ^^
UsuńEeeeej! To niesprawiedliwe! Wypadłam przy Łukaszu blado, wręcz trupio. Otuchy mi To nie dodało... Ale i tak kocham Cię bardziej niż Łukasz XD
OdpowiedzUsuńNie prawda - wcale nie wiesz, jak ja ją kocham :DD
UsuńLara - dodam Ci otuchy, boś blada jak trup, że Twój prezent obfitował w TO, czyli całą masę pięknych gadżetów. I trzy walentynki! To nie byle co! ;)
UsuńŁukasz - ja w sumie też tego nie wiem :P
Łukasz - nie kochasz jej tak jak ja ją, to oczywiste.
UsuńWiedźma - jaka ja jestem dumna, że się nie ugięłam i wysłałam trzy :P
Z chęcią poczekam na Audrey w domu ;)
OdpowiedzUsuńDobra lektura, w szczególności dla fanów aktorki :)
UsuńOczywiście, że to był prezent walentynkowy! Jak mogłaś wątpić?!
OdpowiedzUsuńNie mówiłeś nic o wymyśleniu sobie walentynki, więc miałam prawo czuć się zdezorientowana! ;)
UsuńA powiedziałeś, że to na walentynki? No nie powiedziałeś! Ja bym sobie pomyślała coś innego :D
UsuńA co takiego byś sobie pomyślała? :P
UsuńJa bym się bał zadawać Larze takie pytania :D
UsuńPiękności!!! :) Gdyby nie to, że mam w domu zarówno "To" jak i "Trupią otuchę", to by mnie chyba zazdrość wzięła ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie komplementy ;)
UsuńCiekawe stosiki. Kilka tytułów sobie upatrzyłam :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
Usuń