W zeszłym roku w okresie przedświątecznym opublikowałam post, w którym zrobiłam krótką listę książek, które chętnie znalazłabym pod choinką. O dziwo post przyniósł efekt, jako że faktycznie dostałam w prezencie kilka z wymienionych wtedy tytułów. W tym roku też chciałam pokazać listę książek, które marzą mi się od jakiegoś czasu. Może i w tym roku coś mi z niej wpadnie ;)
W tym miejscu dodam, że dwóch Mikołajów i Gwiazdków odwiedziło mnie w tym roku i dostałam od nich mnóstwo wspaniałych książek, które od jakiegoś czasu mi się śniły :) Zaprezentuję je Wam w grudniowym (w sumie to kilkumiesięcznym :P) stosiku.
W tym miejscu dodam, że dwóch Mikołajów i Gwiazdków odwiedziło mnie w tym roku i dostałam od nich mnóstwo wspaniałych książek, które od jakiegoś czasu mi się śniły :) Zaprezentuję je Wam w grudniowym (w sumie to kilkumiesięcznym :P) stosiku.
Mark Lawrence, Książę Głupców
Choć przede mną w dalszym ciągu lektura ostatniego tomu trylogii Rozbite Imperium, to przyznam się bez bicia, że zaświeciły mi się oczy, gdy jakiś czas temu w zapowiedziach ujrzałam kolejną powieść Marka Lawrence’a. To facet, który pisze książki w moim typie: mocne, brutalne, z wartą akcją i ciekawymi rozwiązaniami fabularnymi. Po prostu me gusta!
Robert McCammon, Łabędzi śpiew t. 1 i 2
Uwielbiam powieści z gatunku postapokalipsy. Dylogia autorstwa Roberta McCammona marzy mi się już od dawna, tym bardziej, że czytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat.
Ken Follett, Filary Ziemi
Monumentalna saga historyczna ‒ na dobrą sprawę nie potrzeba nic więcej, by mnie zachęcić do sięgnięcia po jakąkolwiek powieść ;)
Winston Graham, Warleggan
Czwarty tom rewelacyjnej sagi rodzinnej Dziedzictwo rodu Poldarków. Serial, drugi sezon, już od dawna w telewizji, a ja jeszcze nie mogę pozwolić sobie na przyjemność oglądania, bo nie przeczytałam tej części. Nie żebym zmuszała się do czytania książek, by móc obejrzeć serial, to nie tak. Po prostu w powieściach jest to wszystko bardzo ładnie i szczegółowo opisane :)
Bernard Cornwell, Ostatnie królestwo
Cornwell zanurza czytelnika w okrutnym świecie Ragnara, Ubby i innych legendarnych wikińskich wojów, przed którymi drży cała Europa ‒ wiecie, wikingowie i te sprawy... ;) A na dodatek wszyscy wokół mi mówią, że to bardzo zacna powieść!
Choć przede mną w dalszym ciągu lektura ostatniego tomu trylogii Rozbite Imperium, to przyznam się bez bicia, że zaświeciły mi się oczy, gdy jakiś czas temu w zapowiedziach ujrzałam kolejną powieść Marka Lawrence’a. To facet, który pisze książki w moim typie: mocne, brutalne, z wartą akcją i ciekawymi rozwiązaniami fabularnymi. Po prostu me gusta!
Robert McCammon, Łabędzi śpiew t. 1 i 2
Uwielbiam powieści z gatunku postapokalipsy. Dylogia autorstwa Roberta McCammona marzy mi się już od dawna, tym bardziej, że czytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat.
Ken Follett, Filary Ziemi
Monumentalna saga historyczna ‒ na dobrą sprawę nie potrzeba nic więcej, by mnie zachęcić do sięgnięcia po jakąkolwiek powieść ;)
Winston Graham, Warleggan
Czwarty tom rewelacyjnej sagi rodzinnej Dziedzictwo rodu Poldarków. Serial, drugi sezon, już od dawna w telewizji, a ja jeszcze nie mogę pozwolić sobie na przyjemność oglądania, bo nie przeczytałam tej części. Nie żebym zmuszała się do czytania książek, by móc obejrzeć serial, to nie tak. Po prostu w powieściach jest to wszystko bardzo ładnie i szczegółowo opisane :)
Bernard Cornwell, Ostatnie królestwo
Cornwell zanurza czytelnika w okrutnym świecie Ragnara, Ubby i innych legendarnych wikińskich wojów, przed którymi drży cała Europa ‒ wiecie, wikingowie i te sprawy... ;) A na dodatek wszyscy wokół mi mówią, że to bardzo zacna powieść!






Życzę Ci, żeby Mikołaj się postarał :) U siebie mam "Filary Ziemi", "Ostatnie królestwo" i "Łabędzi śpiew" i wcale się nie dziwię Twojemu wyborowi :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :D
UsuńAj, "Filary ziemi" i "Świat bez końca" też mi się marzą ☺
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, żebyś znalazła pod choinką wymarzone książki 😊
Ptaszki ćwierkają, że kilka z nich znajdę :D
UsuńFilary ziemi mnie zachwyciły!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że podobnie będzie ze mną, jeśli uda mi się przeczytać tę powieść :)
UsuńTeż bym się nie obraziła, gdyby pod moją choinką leżał "Łabędzi śpiew". ;)
OdpowiedzUsuńOj tak :D
Usuń"Księcia głupców" sama bym chciała:) Cykl Rozbite imperium był rewelacyjny:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Mi został jeszcze do przeczytania "Cesarz Cierni" :)
UsuńO mało nie dostałaś w tym roku "Filarów Ziemi", ale Mikołaj nie miał na stanie :D
OdpowiedzUsuńPatrz, a taki duży worek ma... :P
UsuńSwoją drogą, prezentami od Ciebie pochwalę się w grudniowym stosiku :D
O, a powiedz jak to działa, że spełniają się takie mikołajowe książkowe marzenia? ;) Ja też chcę! Bo jak na razie sama spełniam swoje ;)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że działa, jeśli Mikołaje popatrzą ;) W zeszłym roku dostałam kilka książek z listy, którą wtedy opublikowałam :D
UsuńKsięcia głupców to i ja bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńŻyczę spełnienia książkowych marzeń :)
OdpowiedzUsuńChciałabym kiedyś poznać Poldarków.
OdpowiedzUsuń