Tak, i ja się w końcu zdecydowałam na dołączenie do Google +. Zrobiłam to z ogromnym bólem, bo G+ jest dla mnie dziwne, nieprzyjazne i nie bardzo orientuję się co z czym i dlaczego... Starego psa trudno nauczyć nowych sztuczek, czyli pewnie minie sporo czasu zanim się w końcu przyzwyczaję do tego wynalazku.
Wszystko to w związku z zapowiadanymi zmianami odnośnie obserwatorów bloga (jak wszyscy wiedzą, chodzi o usunięcie jednego z najpopularniejszych gadżetów w związku z planowanymi przez zespół Google zmianami).
Nie przedłużając: Obserwatorzy Google+ dodani i prosiłabym o dołączanie do kręgów (czy jak tam to zwał) jeśli chcecie pobyć ze mną w blogosferze nieco dłużej niż do 1 lipca ;)
[Edit 03.06.2013r.]
Sfrustrowana – głównie swoim upośledzeniem technologicznym, daję sobie spokój z kombinowaniem "jak tu zrobić, by zachować Wiedźmią twarz, ale mieć przy okazji obserwatorów G+?". Mimo wszystko dziękuję bardzo serdecznie Weronice, że mi pomogła na samym początku trwania mojego starcia.
A poległam na tym, że nie potrafiłam zrozumieć dlaczego mimo zrobienia wszystkiego dobrze i po kolei, kolejni obserwatorzy dodają się mi nie na stronę na G+ (teraz już nieistniejącą), tylko do profilu G+... To przekroczyło limit mojego informatycznego i technologicznego poznania i spowodowało, iż bardzo lekko nacisnęło mi się przycisk "Usuń stronę".
(Chyba że ktoś łopatologicznie potrafi mi wytłumaczyć jak to zrobić, by było dobrze... Wtedy znowu będę Was na blogach nawiedzać jako Wiedźma ;) ).
Ale na tą chwilę na tym poprzestanę. Poczytam książkę i popsioczę sobie pod nosem na Google za wprowadzenie tego chaosu...
[Edit: 05.06.2013r.]
Wiedźma Wiedźmą jednak pozostanie ;) A to wszystko dzięki ogromnej pomocy Wiki, która pomogła mi przy ustawieniu strony na G+, tak by Buszująca w książkach pozostała razem z Wami po 1 lipca :) Z tego też powodu na blogu został dodany od nowa gadżet Obserwatorów G+, gdzie prosiłabym o ponowne dołączenie... Został on powiązany bezpośrednio z moją stroną Buszująca w książkach na Google+.
Dla opornych istnieje jeszcze opcja bloglovin, którą też znajdziecie na lewym bocznym pasku bloga ;)

Anna Chramęga!!! A JEDNAK Wiedźma ma imię! I to ładne! :D
OdpowiedzUsuńAno ma, nie da się ukryć [teraz już nie ;)]
UsuńPodziękowała :)
A mnie udało się zostać w profilu Bloggera i jednocześnie mieć stronę na Google+ ;) Wprawdzie jeszcze nie tak jak chciała, ale pracuję nad tym, by połączyć bloga ze stroną, a nie profilem. Nie podoba mi się to, że trzeba podawać swoje dane. Ja jednak wolę pseudonim. ;))
OdpowiedzUsuńI wreszcie zobaczyłam Twoją prawdziwą twarz. :)
UsuńTeż wolałam prezentować się na blogu jako Wiedźma, ale jakoś nie potrafiłam zrobić osobno konta G+ i Bloggera :(
UsuńTo załóż stronę swojego bloga jak już masz konto na Google+. A potem zrób wklejkę Google+ do strony a nie profilu. I możesz wrócić do profilu Bloggera. ;)
UsuńZanim ja się połapię co i jak, to prędzej do Ciebie napiszę z prośbą o pomoc ;)
UsuńSpoko, chętnie pomogę :)
UsuńI jednak zostałaś przy swojej prawdziwej twarzy. :P A ja mądrze skasowałam swoje zdjęcie profilowe, przez co wszędzie mam piękny szary znaczek. Ech...
Usuństwierdziłam, że element grozy być powinien, więc i zdjęcie się ostało ;)
UsuńAle przy Twoim komentarzu widzę Twoje zdjęcie, nie zaś szary znaczek, więc może wszystko do normy wróciło? :)
Jaki tam element grozy. Mnie bardziej podziałała na wyobraźnię "Paulina bez makijażu". Nie wiem, czy widziałaś na stronie Jej bloga na Google+ :P
UsuńDziała, bo wkleiłam od nowa. Niestety do starych komentarzy nie wróciło zdjęcie, nad czym ubolewam. Mam coś z Monka - takie słowo na "p". ;)
Tak, widziałam Paulinę bez makijażu, sądzę, że wygląda niezwykle uroczo i naturalnie ;)
UsuńTeż zrobiłem ten dziwny, wątpliwy krok w przód, niestety całkowicie przypadkowo;D Nie wiem, to jakoś da się cofnąć ?
OdpowiedzUsuńDa się - tutaj:
Usuńhttps://support.google.com/blogger/answer/1375600?hl=pl
Masz na to bodajże 14 dni.
Wszystko to kwestia przyzwyczajenia, trzeba iść na przód :)
OdpowiedzUsuńJa mam G+ od dwóch miesięcy i dalej nie ogarniam...
OdpowiedzUsuńto je G+, tego nie ogarniesz ;)
Usuń