Muzyka dni minionych
Marie Heaney, Za dziewiątą falą. Księga legend irlandzkichtytuł oryginalny: Over Nine Waves. A Book of Irish Legends
przekład: Mieczysław Godyń
wydawnictwo: Znak
data wydania: 3 marca 2014 r.
liczba stron: 288
ISBN: 978-83-240-2166-6
okładka: miękka
Zanim przeczytałam książkę dziennikarki Marie Heaney, o irlandzkiej mitologii wiedziałam stosunkowo niewiele. Kojarzyłam imię Cuchulainna oraz jego legendarne czyny, ale nie potrafiłam nawet go wymówić. Wiedziałam o świętym Patryku i świętej Brygidzie. I w sumie na tym kończył się mój stan wiedzy. Dzięki lekturze publikacji Za dziewiątą falą. Księga legend irlandzkich, sytuacja ta zmieniła się na lepsze.
Literatura staroirlandzka zasadniczo dzieli się na cztery okresy: mitologiczny, ulsterski, feniański i historyczny, znany również pod nazwą Epoki Królów. Legendy zawierające się w pierwszym cyklu są najstarsze, przez co najgorzej zachowane. Opowiadają dzieje Tuatha Dé Danaan, półboskiego plemienia zamieszkującego Irlandię do momentu aż zostali wygnani przez praprzodków dzisiejszych mieszkańców Zielonej Wyspy. Najważniejszym bohaterem okresu mitologicznego jest Lugh o Długiej Ręce. Z kolei okres ulsterski chronologicznie umiejscowiony jest na początku ery chrześcijaństwa, na prowincjach Ulster i Connacht. Skupia się na bohaterskich czynach Rycerzy Czerwonej Gałęzi, wśród których niewątpliwy prym wiódł Cuchulainn. Trzecim cykl, nazywany feniańskim, rozgrywa się w okolicach III wieku naszej ery na terenach Leinsteru i Munsteru. Opowiada o życiu i czynach Fiannaów, legendarnej grupy wojowników pod wodzą Finna Mac Cumhailla.
W swojej publikacji Marie Heaney przybliża czytelnikom bardziej znane opowieści i legendy pierwszych trzech epok, które jej zdaniem najlepiej przybliżą czytelnikom zróżnicowany irlandzki folklor. Autorka pominęła cykl historyczny, przedstawiający w głównej mierze sylwetki władców Irlandii. Zamiast niego zdecydowała się opowiedzieć historie trojga świętych patronujących Zielonej Wyspie: świętego Patryka, świętej Brygidy i świętego Columcille’a.
Co tu dużo pisać – irlandzkie podania i legendy są po prostu piękne. Niezwykle barwne, szczegółowe, gdzie obok świat bohaterów przemierzają istoty z sidhe: elfy i mitologiczni bohaterowie. Herosi są waleczni, lojalni, a zarazem butni i nieustępliwi. Jeśli trzeba, to w pojedynkę pokonają całą armię i będą samotnie bronić swojej ojczyzny przez wiele miesięcy. Bogowie często przechadzają się przez ludzkie osiedla, a także są targani zwykłymi ludzkimi namiętnościami. Kobiety nakładają geis na wybranków swojego serca, co niejednokrotnie skutkuje ich śmiercią, a nie wieczną miłością. Zaś magia i trwające wiele setek lat klątwy są czymś naturalnym. Nie da się ukryć, opowieści zawarte w Za dziewiątą falą są po prostu wspaniałe.
Jedną z największych zalet publikacji jest zamieszczony na końcu indeks z wymową irlandzkich imion i nazw. Jest on niezwykle przydatny podczas lektury książki. Dzięki niemu nie trzeba wymyślać własnej wymowy poszczególnych wyrazów. Wypisane słowa zostały rozbite na sylaby z zaznaczeniem akcentu, więc od teraz wiem, że na przykład imię Cuchulainn czyta się ku-hul-in, a niesławnej Deirdre: der-dru (z ledwo słyszalnym „u”).
Drugą zaletą jest bibliografia, wykaz źródeł, z których autorka korzystała przy pracy nad Za dziewiątą falą. Spis bibliograficzny jest ułożony według kolejności omawianych podań, dzięki czemu czytelnik może w razie czego sięgnąć do oryginałów i zobaczyć jak duże są różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami danej legendy.
Za dziewiątą falą. Księga legend irlandzkich to książka, którą czyta się z ogromną przyjemnością, choć widzę ją raczej w rękach osób zainteresowanych szeroko pojętą mitologią oraz folklorem. Pozostałym czytelnikom raczej nie przypadłaby do gustu.
Publikacja przeczytana w ramach akcji Pomóż Wiedźmie przeczytać książkę.

O, coś dla mnie :D Szukałam tego typu książki nie dalej, jak kilka dni temu :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo :)
UsuńNie znam w ogóle legend irlandzkich, chętnie po nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że książka się spodoba.
UsuńZgadzam się, cudowne opracowanie, a Twoje wydanie chyba ładniejsze od mojego (szara okładka) ;)
OdpowiedzUsuńTylko dlatego, że jest odrobinę nowsza ;)
UsuńIleż to już razy widziałam w Znaku ten tytuł! Te okładkę! I ciągle to: jeszcze nie teraz, przy następnym zakupach itd.;) Chyba mnie wystarczająco "kopnęłaś", bym tym razem jednak się szybciej decydowała.
OdpowiedzUsuńTeraz obowiązkowo musi się znaleźć w koszyku "przy następnych zakupach" ;)
UsuńLubię legendy, więc pewnie się skuszę :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńTO ja tak krótko i na temat - CHCĘ!!!
OdpowiedzUsuńYay! ^^
UsuńLegendy irlandzkie? BIERE! O kurcze, bardzo chcę tę książkę, baaaaardzo!
OdpowiedzUsuńCzęsto jest na promocji na księgarni Znaku, warto tam zaglądać :)
Usuń