Kasia z bloga Kącik z Książką nominowała mnie do kolejnej zabawy blogowej. Tym razem bardzo klimatycznej, mając na uwadze panującą aurę. Choć pytań jest niewiele, to jak zwykle musiałam spędzić trochę czasu, by dopasować odpowiednią książkę.
Zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami na Zimowy TAG książkowy. A jakie byłby Wasze odpowiedzi na poniższe pytania? Podzielcie się nimi :)
Zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami na Zimowy TAG książkowy. A jakie byłby Wasze odpowiedzi na poniższe pytania? Podzielcie się nimi :)
Kakao – książka, która rozgrzewa serce:
W odpowiedzi na to pytanie mogłabym w sumie wymienić szereg tytułów, których lektura w jakiś sposób rozweseliła mnie. Historia opisana w Poradniku pozytywnego myślenia jest co prawda słodko-gorzka, ale zaraz pełna nadziei i optymizmu. I to sprawiło, że uśmiecham się na samo wspomnienie lektury. O ekranizacji książki się nie wypowiem, bo w moim odczuciu była tragiczna.
Śnieg – książka z białą okładką:
Nie dość, że okładka biała, to grasuje na niej kot! I to nie byle jaki kot, tylko Kot Prawdziwy! Jak go rozpoznać? O tym przeczytacie w króciutkiej, ale jakże humorystycznej publikacji autorstwa Terry’ego Pratchetta.
Mikołaj – gruba książka lub długa seria:
I jedne, i drugie mogłabym wymieniać bez końca – tym bardziej, że uwielbiam się w nich zaczytywać. Na tę chwilę na moich półkach najgrubszą książką jest antologia Łotrzyki pod redakcją GRRM i Gardnera Dozoisa (998 stron). Z kolei najdłuższą serią są powieści Jacka Piekary o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie: 10 tomów.
Rózga – książka, której czytanie było męką:
Uświęcony dziennik Adriana Plassa (lat 37 i 3/4). Pożyczyłam toto z biblioteki i bardzo szybko oddałam. To było gdzieś w czasach licealnych. Książki nawet nie doczytałam, porzuciłam ją w okolicach połowy (cały czas miałam nadzieję, że jednak mi się spodoba; cóż, nie doczekałam tej chwili).
Prezent – bardzo dobra książka, którą możesz polecić każdemu:
Fantastyczny album, który polecam wszystkim wokoło. Idealny na prezent dla siostry/babci/dziadka/ (i kogo tam jeszcze macie w pobliżu). Jedną z największych zalet publikacji są przepiękne ilustracje, które tylko podkreślają krótkie opisy dziwów i strachów, o jakich wieczorami opowiadali nasi przodkowie.





Serii Jacka Piekary czytałam tylko trzy tomy, ale planuję przeczytać wszystkie części :)
OdpowiedzUsuńMi do przeczytania zostały dwie ostatnio wydane, tj. "Ja, Inkwizytor. Głód i pragnienie" oraz "Ja, Inkwizytor. Kościany Galeon" ;)
UsuńCo do "Poradnika Pozytywnego Myślenia" zgadzam się w 100 procentach - ta książka rozgrzewa serce ! :)
OdpowiedzUsuńI to w cudowny sposób :)
UsuńEch, nie czytałam nic z wymienionych :(
OdpowiedzUsuńMoże to nie są Twoje książkowe klimaty? :)
UsuńTo znam tylko Mordimera którego uwielbiam, przynajmniej we wczesnym wydaniu, i Łotrzyków, którzy mnie rozczarowali. A Bestiariusz mi się marzy :)
OdpowiedzUsuńCo do Modimera to cały czas, od wielu, wielu lat, czekam na kontynuację właśnie tego "wcześniejszego wydania", tj. na rozwinięcie wątków z "Łowców dusz". A tu, jak na złość, pojawiają się kolejne powieści z "Ja, Inkwizytor" ;)
UsuńJa cały czas wypatruję drugiej części "Płomień i krzyż"... :)
UsuńFakt, tę historię też przydałoby się dokończyć ;)
UsuńNo, "Bestiariusz" to coś zdecydowanie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńOj tak ^^
UsuńPrzeczytałam dwa pierwsze tomy serii Jacka Piekary. "Płomień i krzyż"- super, ale "Wieże do nieba" to już tak średnio :)
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam od "Młota na czarownice", "Płomień i krzyż" oraz kolejne części "Ja, Inkwizytor" ukazały się dużo później ;)
UsuńNie znam żadnej książki, tylko kojarzę Poradnik, a tak to nic.
OdpowiedzUsuńMoże to nie Twoje gatunki literackie :)
UsuńI żadnego Mortki?
OdpowiedzUsuńNo jakoś tak wyszło, że nie miałam gdzie go w tym zestawieniu wstawić ;)
Usuń...oficjalnie czuję się bardzo zainteresowana Bestiariuszem :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo ;)
UsuńBestiariusz na pewno sobie sprezentuję, a Poradnik w formie filmu bardzo nie przypadł mi do gustu, więc nie wiem czy książka by mi się spodobała ;/
OdpowiedzUsuń