On był wewnątrz języka...
Humphrey Carpenter, J.R.R. Tolkien. Biografiatytuł oryginalny: J.R.R. Tolkien. A Biography
przekład: Agnieszka Sylawnowicz
wydawnictwo: W.A.B./Grupa Wydawnicza Foksal
data wydania: 2 marca 2016 r.
liczba stron: 416
ISBN: 978-83-280-2763-3
okładka: twarda
Działo się to pewnego letniego dnia. Tolkien siedział przy oknie w gabinecie przy Northmoor Road, pracowicie oceniając szkolne prace egzaminacyjne. Po wielu latach tak to wspominał: „Jeden z uczniów, na szczęście, zostawił jedną pustą stronę (co jest najlepszą rzeczą, jaka może przytrafić się egzaminatorowi), więc napisałem na niej: «W pewnej norze ziemnej mieszał sobie pewien hobbit». Nazwy zawsze są u mnie źródłem opowieści. W końcu pomyślałem, że chyba powinienem się dowiedzieć, jacy są ci hobbici. Ale to był dopiero początek”.
Myślę, że postaci Tolkiena nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego nazwisko kojarzą nawet ci, którzy nie czytali powieści, które wyszły spod jego pióra. Popularność książek autorstwa Tolkiena praktycznie nie słabnie od dnia ich pierwszego wydania. Warto więc przyjrzeć się kim jest mężczyzna, profesor z Oxfordu, który je spisał. Ile z jego własnych przeżyć i życiowych doświadczeń odnaleźć można na kartach jego powieści? Można się tego dowiedzieć dzięki Humphreyowi Carpenterowi, autorowi publikacji J.R.R. Tolkien. Biografia.
Carpenter szczegółowo opisał koleje życia pisarza, począwszy od wczesnego dzieciństwa spędzonego w Afryce, przez bolesną śmierć matki i uczucie, które połączyło go ze starszą o trzy lata Edith Bratt, po okres wojenny i pracę na uniwersytecie. Wszystkie te wydarzenia wpłynęły na to, jakim człowiekiem stał się Tolkien.Przychodzi mi na myśl, że z wyglądu przypomina archetypicznego oksfordzkiego wykładowcę, a czasami nawet jego teatralną karykaturę. W istocie Tolkien jest jednak całkowitym przeciwieństwem tego archetypu – zupełnie jakby jakiś dziwny duch przybrał postać starszego profesora. Ciało być może spaceruje po tym zagraconym podmiejskim pokoiku, ale dusza jest daleko stąd, błądzi po równinach i górach Śródziemia.
Autor poświęcił dużo miejsca dwóm najważniejszym kobietom w życiu J.R.R. Tolkiena: jego matce, przedwcześnie zmarłej Mabel Tolkien, oraz żonie Edith Bratt. Pierwsza z wymienionych kobiet, Mabel, zaszczepiła w nim miłość do języków i świata literatury. Jej śmierć sprawiła, że zwrócił się w stronę religii, w której znajdował pociechę duchową i emocjonalną. Z kolei Edith była miłością życia Tolkiena. Poznali się, gdy on miał szesnaście lat, zaś ona dziewiętnaście. Ich uczucie nie było akceptowane przez ojca Francisa Morgana, który po śmierci Mabel został opiekunem Rolanda i jego brata Hilary’ego. Mimo rozstania, do którego Edith i młody J.R.R. zostali zmuszeni, tylko umocniło ich miłość i gdy tylko Roland skończył 21 lat i ojciec Francis przestał być oficjalnie jego opiekunem, oświadczył się Edith. Ich uczucie stało się kanwą jednej z najpiękniejszych opowieści miłosnych: o Berenie i Lúthien.
Kiedy miał przepustkę, chodzili z Edith na długie spacery. W pobliżu Roos odkryli niewielki las, którego podszycie stanowiła głównie trybula leśna i gdzie lubili się przechadzać. Ronald później wspominał, jaka wtedy była Edith: „Miała kruczoczarne włosy, jasną cerę, lśniące oczy, potrafiła śpiewać – i tańczyć”. Śpiewała i tańczyła dla niego w lesie i z tego narodziła się opowieść, która miała stanowić centralną część Silmarilionu: opowieść o śmiertelniku Berenie, zakochanym w nieśmiertelnej dziewczynie z rodu elfów, Lúthien Tinuviel, którą Beren po raz pierwszy ujrzał tańczącą wśród trybuli w lesie.Opisując koleje życia Tolkiena autor stara się pokazać czytelnikom jak poszczególne wydarzenia wpływały na charakter oksfordzkiego profesora oraz pojawiające się w jego głowie pomysły. Chociaż nie, nie pomysły, raczej na rodzącą się mitologię. Tak się bowiem składa, że profesor Tolkien zachowywał się jak badacz, nie jak pisarz. J.R.R. Tolkien ze szczególnym skupieniem pochylał się nad danym zagadnieniem, próbował je analizować, poznać jego historię i znaczenie. Był to jeden z powodów dlaczego jego dzieła były wydawane w tak długich odstępach czasu. Drugim był perfekcjonizm Tolkiena, który chciał, by każdy szczegół historii był idealnie dopracowany i poszczególne fragmenty były ze sobą logicznie połączone. Bywało jednak, że jakiś błąd wkradł się w tekst i trzeba było go poprawić, co miało miejsce najczęściej podczas planowania kolejnych wydań danego tytułu. Jako że profesor Tolkien był człowiekiem zapracowanym – dużo czasu poświęcał sprawom uczelni i publikacjom naukowym – to niekiedy korekta z jego strony dosłownie trwała miesiącami.
Na początku 1935 roku wrócił do swoich pierwszych utworów o Earendelu i zaczął splatać ich tematykę w szerszą opowieść. Pokazał je wcześniej G.B. Smithowi, który powiedział wtedy, że mu się podobają, ale zapytał, o czym tak naprawdę mówią. Tolkien odpowiedział: „Nie wiem. Spróbuję się dowiedzieć”. Nie: spróbuję wymyślić, lecz: spróbuję się dowiedzieć. Nie uważał się za autora opowieści, lecz za odkrywcę legendy. A wszystko to miało źródło w jego wymyślonych językach.
Podczas pracy nad Silmarilionem Tolkien z całą pewnością był przekonany, że nie wymyśla jedynie jakiejś historii. Tak mówił o opowieściach składających się na tę książkę: „Powstały w moich myślach jako rzeczy «dane» i w miarę jak oddzielnie się pojawiały, tworzyły się między nimi związki. [...] zawsze miałem poczucie zapisywania czegoś, co już gdzieś «istniało», a nie «było wymyślone»”.
W książce można znaleźć wiele fragmentów pokazujących, że Tolkien znajdował inspirację wszędzie. Wiele pomysłów, o których później czyta się w Hobbicie czy Władcy Pierścieni, pojawiło się w jego głowie na wiele lat zanim w ogóle złapał za pióro z myślą o ich spisaniu. Z niniejszej biografii czytelnik dowie się skąd wzięło się Bag End, w jaki sposób powstało nazwisko Gamgee, jak w pierwowzorze nazywał się Smaug oraz skąd wzięły się imiona krasnoludów z kompanii Thorina Dębowej Tarczy.
Tolkien kupił w Szwajcarii kilka pocztówek. Wśród nich znalazła się reprodukcja obrazu niemieckiego malarza J. Madelenera. Jest on zatytułowany Der Berggeist, „Duch Gór”, i przedstawia starego mężczyznę siedzącego na kamieniu pod sosną. Ma on siwą brodę, szerokoskrzydły okrągły kapelusz i długi płaszcz. Mówi coś do białego jelonka trącającego nosem jego dłonie odwrócone wnętrzem do góry, a twarz ma pełną humoru i współczucia. W dali widać skaliste góry. Tolkien starannie zachował tę pocztówkę i na długi czas potem napisał na kopercie, w której ją trzymał: „Pierwowzór Gandalfa”.
Tolkien nie lubił sławy, którą przyniosły mu Hobbit i Władca Pierścieni. W liście do jednego ze swoich czytelników napisał „Obawiam się, że zostać za życia postacią kultową wcale nie jest przyjemne. Mimo wszystko nie sprawia to, że puchnę z dumy, lecz raczej powoduje, że czuję się niezwykle mały i nie na miejscu. Jednak nos nawet bardzo skromnego bożka nie może pozostać całkowicie obojętny na słodki zapach kadzideł”. Odczuwał potrzebę pisania, by przybliżyć czytelnikom świat Śródziemia i jego historię (między innymi dlatego bardzo upierał się na wydaniu Silmarilionu; ostatecznie publikacja ukazała się cztery lata po jego śmierci). Owszem, przyniosło mu to korzyści finansowe i pozwoliło na wygodne życie, niemniej jednak Tolkienowi nigdy nie chodziło o pieniądze, ale o przyjemność jaką odczuwał podczas pisania.
Na ostatnich stronach książki znajdują się dodatki, wśród nich drzewo genealogiczne Tolkiena, chronologia wydarzeń z życia J.R.R. oraz lista wszystkich opublikowanych jego dzieł ze wspomnianymi datami przekładów na języki obce (jeśli takowe tłumaczenia były). Satysfakcję sprawia fakt, że polskie przekłady były jednymi z pierwszych.
Publikację J.R.R. Tolkien. Biografia czyta się lekko i przyjemnie. Zawarte w niej informacje naprawdę przybliżają czytelnikowi osobę twórcy Śródziemia, pokazują go jako wirtuoza słowa, ciekawego świata, który uwielbiał dźwięk słów tak, jak inni uwielbiają muzykę. To fantastyczna opowieść o oksfordzkim profesorze, który tak naprawdę, z całego serca, był hobbitem.
Na ostatnich stronach książki znajdują się dodatki, wśród nich drzewo genealogiczne Tolkiena, chronologia wydarzeń z życia J.R.R. oraz lista wszystkich opublikowanych jego dzieł ze wspomnianymi datami przekładów na języki obce (jeśli takowe tłumaczenia były). Satysfakcję sprawia fakt, że polskie przekłady były jednymi z pierwszych.
Publikację J.R.R. Tolkien. Biografia czyta się lekko i przyjemnie. Zawarte w niej informacje naprawdę przybliżają czytelnikowi osobę twórcy Śródziemia, pokazują go jako wirtuoza słowa, ciekawego świata, który uwielbiał dźwięk słów tak, jak inni uwielbiają muzykę. To fantastyczna opowieść o oksfordzkim profesorze, który tak naprawdę, z całego serca, był hobbitem.
Za możliwość poznania Tolkiena jakim był naprawdę
serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. i GW Foksal!


Nie czytuję książek tego Pana, więc i po tą biografię nie sięgnę. ;/
OdpowiedzUsuńCiekawe, zwłaszcza, że dzieła Tolkiena językowo są dla mnie czarną magią :0 z chęcią bym się dowiedziała tego i owego :)
OdpowiedzUsuńW biografii jest bardziej pokazany wzrost jego zainteresowania językami niż sam warsztat. O nim musiałabyś poczytać w innych publikacjach :)
UsuńKsiążka dla mnie! Mam już za sobą inną biografię Tolkiena, teraz czas na tę :) Porównam fakty :D
OdpowiedzUsuńTa biografia już została kiedyś wydana pod innym tytułem: "Tolkien. Wizjoner i marzyciel", więc musisz sprawdzić czy to nie ją czytałaś :)
UsuńJestem zdecydowanie na tak :). Dobrze poszerzyć wiedzę na temat pisarza.
OdpowiedzUsuńZgadzam się w stu procentach! :)
UsuńOh cudna publikacja, wcale bym się nie obraziła, gdyby do mnie trafiła :)
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo cudna :)
UsuńWidzę, że warto do niej zajrzeć
OdpowiedzUsuńJak najbardziej.
UsuńDla fanów Tolkiena to na pewno prawdziwa gratka ;)
OdpowiedzUsuńOj tak! :)
UsuńRzadko sięgam po podobne publikacje, ale ta zaintrygowała mnie. Może się na nią skuszę. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJeśli w jakimś stopniu proza Tolkiena jest Ci bliska, to jak najbardziej warto sięgnąć po tę biografię :)
UsuńMam ochotę wrócić po latach przerwy do Śródziemia, po biografię Tolkiena sięgnę bo od dawna poszukuję jakiejś konkretnej publikacji o tym pisarzu.
OdpowiedzUsuńNie będziesz nią zawiedziony :)
Usuń