Człowiek i zbrodnia
Monika Całkiewicz i Iwona Schymalla, Zbrodnia prawie doskonaławydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
data wydania: 31 marca 2016 r.
liczba stron: 224
ISBN: 978-83-01-18520-6
okładka: twarda
Zbrodnia fascynuje. Wiele osób chętnie sięga po powieści kryminalne i sensacyjne, ogląda filmy, gdzie główny bohater ma za zadanie złapać mordercę zanim ten zabije kolejną osobę. A kiedy w naszej okolicy dochodzi do popełnienia przestępstwa, na miejscu gromadzą się nie tylko śledczy i policyjni technicy, ale też spora grupa gapiów. Od zarania dziejów zło budzi zainteresowanie i przykuwa uwagę. Czy istnieje zbrodnia doskonała?
Zbrodnia prawie doskonała to wywiad-rzeka, rozmowa, którą przeprowadziła dziennikarka Iwona Schymalla z profesor Moniką Całkiewicz, specjalistką z zakresu kryminalistyki i podstępowania karnego. W recenzowanej publikacji poruszyły one szeroko pojęte zagadnienia związane ze zbrodnią.
Książka Zbrodnia prawie doskonała składa się z trzynastu rozdziałów. Zostały w nich omówione między innymi tematy fascynacji człowieka zbrodnią, sposobów postępowania na miejscu zdarzenia oraz to kto powinien być obecny przy jego badaniu. W rozmowie wyjaśnione zostały również podstawowe definicje, jak zbrodnia i przestępstwo, poszlaka i dowód poszlakowy, które bardzo często używane są naprzemiennie (co jest błędem) nawet przez osoby na co dzień mające do czynienia z badaniem zbrodni. Osobny rozdział publikacji został poświęcony kobietom zbrodniarkom, jako że według statystyk kobiety rzadziej dopuszczają się podobnych zbrodni, a także ich motywacja bardzo często różni się od tej, która kieruje mężczyznami.
Mnie osobiście mocno zainteresował rozdział zatytułowany „Zabijać i nie móc przestać”, w którym omówiony został temat seryjnych morderców i morderców masowych, kryteria ich klasyfikacji oraz roli profilu psychologicznego w ocenie sposobu działania sprawcy. Ciekawy również okazała się część poświęcona tak zwanemu Archiwum X, czyli sekcji ekspertów zajmującym się badaniem przestępstw (z reguły zabójstw), których sprawcy nigdy nie zostali wykryci.
Dużą zaletą publikacji Zbrodnia prawie doskonała są rozliczne przykłady „z naszego polskiego podwórka”, które w rozmowie przytacza pani Monika Całkiewicz. Pokazują one zarówno specyfikę działania polskich przestępców oraz stanowią świetną ilustrację do omawianego w danej części zagadnienia. Czasami są to opisy przestępstw, w rozwiązaniu których uczestniczyła pani Całkiewicz, innym razem wspomina sprawy, jakie zna z akt, a także powołuje się na wydarzenia, które nagłośniły media. Dzięki temu książka nie jest sucha i odwołuje się do pamięci czytelników, a nawet skłania ich do przyjrzenia się bliżej danemu zagadnieniu.
Książkę Zbrodnia prawie doskonała polecam osobom, które interesują się szeroko pojętą kryminalistyką, czytelnikom kryminałów i wielbicielom seriali kryminalnych. Zagadnienia ujęte w publikacji zostały bardzo dobrze przygotowane i omówione. Forma wywiadu-rzeki dodaje lekturze lekkości, unikając akademickiego podejścia, lecz zarazem profesjonalnie objaśniając dany temat.
Książka Zbrodnia prawie doskonała składa się z trzynastu rozdziałów. Zostały w nich omówione między innymi tematy fascynacji człowieka zbrodnią, sposobów postępowania na miejscu zdarzenia oraz to kto powinien być obecny przy jego badaniu. W rozmowie wyjaśnione zostały również podstawowe definicje, jak zbrodnia i przestępstwo, poszlaka i dowód poszlakowy, które bardzo często używane są naprzemiennie (co jest błędem) nawet przez osoby na co dzień mające do czynienia z badaniem zbrodni. Osobny rozdział publikacji został poświęcony kobietom zbrodniarkom, jako że według statystyk kobiety rzadziej dopuszczają się podobnych zbrodni, a także ich motywacja bardzo często różni się od tej, która kieruje mężczyznami.
Mnie osobiście mocno zainteresował rozdział zatytułowany „Zabijać i nie móc przestać”, w którym omówiony został temat seryjnych morderców i morderców masowych, kryteria ich klasyfikacji oraz roli profilu psychologicznego w ocenie sposobu działania sprawcy. Ciekawy również okazała się część poświęcona tak zwanemu Archiwum X, czyli sekcji ekspertów zajmującym się badaniem przestępstw (z reguły zabójstw), których sprawcy nigdy nie zostali wykryci.
Dużą zaletą publikacji Zbrodnia prawie doskonała są rozliczne przykłady „z naszego polskiego podwórka”, które w rozmowie przytacza pani Monika Całkiewicz. Pokazują one zarówno specyfikę działania polskich przestępców oraz stanowią świetną ilustrację do omawianego w danej części zagadnienia. Czasami są to opisy przestępstw, w rozwiązaniu których uczestniczyła pani Całkiewicz, innym razem wspomina sprawy, jakie zna z akt, a także powołuje się na wydarzenia, które nagłośniły media. Dzięki temu książka nie jest sucha i odwołuje się do pamięci czytelników, a nawet skłania ich do przyjrzenia się bliżej danemu zagadnieniu.
Książkę Zbrodnia prawie doskonała polecam osobom, które interesują się szeroko pojętą kryminalistyką, czytelnikom kryminałów i wielbicielom seriali kryminalnych. Zagadnienia ujęte w publikacji zostały bardzo dobrze przygotowane i omówione. Forma wywiadu-rzeki dodaje lekturze lekkości, unikając akademickiego podejścia, lecz zarazem profesjonalnie objaśniając dany temat.
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu PWN!


Rzetelna i ciekawa publikacja, jak widzę, chętnie bym przeczytała :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że mogłaby Ci się spodobać :)
UsuńPrzyznaję, że ja po kryminały sięgnęłam stosunkowo niedawno, a może nie tyle po kryminały, ile po książki oscylujące wokół kryminału. Coraz bardziej się do nich przekonuję, zwłaszcza, gdy nie są banalne i autor potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce.
OdpowiedzUsuńTakie książki lubię najbardziej :) Kiedy czytelnik niby wie co tam autor wymyślił, że już ma mordercę na celowniku, a tu nagle zwrot akcji i cały misterny plan się posypał :)
UsuńKryminały czytuję, więc to mogłoby być dobre uzupełnienie wiedzy :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie tak :)
UsuńBardzo mało ostatnio czytam kryminałów, ale na ten wywiad-rzekę mogłabym się skusić :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to :)
UsuńCzytałam "zbrodnię niedoskonałą" Katarzyny Bondy i Bogdana Lacha, podobna tematyka, ale z trochę innej strony bo tam Bonda rozmawia z profilerem,bardzo mi się podobała. Po tę pozycję również sięgnę. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPraca profilera też jest intrygująca. Stworzyć czyjś portret psychologiczny na podstawie informacji i poszlak z miejsca zbrodni.
Usuń