Za drzwiami Watykanu
Mark Riebling, Kościół szpiegów. Tajna wojna papieża z Hitleremtytuł oryginalny: Church of Spies: The Pope’s Secret War Against Hitler
przekład: Jarosław Rybski
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 15 września 2016 r.
liczba stron: 440
ISBN: 978-83-08-06208-1
okładka: twarda
Pius XII zapisał się w historii jako papież sprzyjający Hitlerowi i podejmowanym przez niego działaniom zmierzającym podporządkowaniu całej Europy nazistowskiemu porządkowi. Lecz czy tak było naprawdę? Czy Pius XII zaniechał jakichkolwiek działań wyrażających sprzeciw wobec okrutnemu tyranowi? Amerykański historyk Mark Riebling w swojej książce Kościół szpiegów. Tajna wojna papieża z Hitlerem, przedstawia prawdę o działaniach watykańskiego wywiadu w trakcie trwania II wojny światowej.
W swojej publikacji Riebling skupił się przede wszystkim dwóch sprawach: na wyeksponowaniu faktu, że Pius nie był bezczynny wobec nazistowskiego terroru stosowanego przez Hitlera, aczkolwiek zajmowane przez niego stanowisko nie pozwoliło mu mocno wyrazić swojej opinii, a nawet jeśli coś podobnego planował, to raz po raz był hamowany przez swoich bliskich współpracowników, którzy obawiali się ewentualnej reakcji przywódcy III Rzeszy. Jednakże mimo wszelkich przeciwności Piusowi XII udało się rozbudować szeroką siatkę szpiegowską i wykorzystać najnowsze odkrycia techniki służące gromadzeniu informacji.
Drugim istotnym elementem publikacji, na którą autor położył nacisk, jest przybliżenie sylwetek „dobrych Niemców”, ludzi współpracujących z Hitlerem lub zajmujących wysoką pozycję społeczną, planujących zamach na niego, by przywrócić pokój w Europie. Wielu z nich było głęboko wierzącymi katolikami, toteż dyspensa nieoficjalnie udzielona im przez papieża na zabicie tyrana, wiele dla nich znaczyła. Powoływano się przy tym na doktrynę św. Tomasza z Akwinu, według której uciskany naród ma wręcz obowiązek obalenie tyrana i tym samym zakończenie jego krwawych rządów.
Im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym mocniej dochodziłam do wniosku, że o samym papieżu i jego bezpośrednich działaniach jest stosunkowo mało. W pewnym sensie stanowił on jedynie rolę pośrednika między niemieckimi szpiegami a aliantami, którzy swoją drogą nie zawsze chcieli uwierzyć w przekazywane im informacje. Owszem, Riebling pisze o dylematach targających Piusem XII, o tym, że wielokrotnie wyrzucał sam sobie, iż nie zrobił nic kiedy doszły go informacje o aneksji Czech czy inwazji na Polskę.
Tak naprawdę Kościół szpiegów to publikacja poświęcona przede wszystkim Woźnicy, czyli Josefowi Müllerowi, który niemalże od samego początku wojny robił wszystko, by ocalić jak najwięcej osób pochodzenia żydowskiego, a z czasem stał się jednym z najważniejszych ogniw w walce z Hitlerem – jako szpieg osobiście namaszczony przez papieża zdobywał i przekazywał dalej zarówno informacje dotyczące zarówno kolejnych planowanych ataków, jak i te dotyczące obozów śmierci w Europie.
Sporo miejsca poświęcono też Czarnej Kapeli (Schwarze Kapelle), jej członkom i podejmowanych przez nich próbach zgładzenia Hitlera. Nie mogło również zabraknąć przedstawienia sylwetki pułkownika Clausa von Stauffenberga, który zaplanował i zrealizował nieudany zamach na przywódcę III Rzeszy w jego kwaterze w Wilczym Szańcu. Co ważne, wszystkie te akcje zostały pokazane przez pryzmat współpracy z watykańskim wywiadem.
Publikacja Kościół szpiegów obala mit jakoby Pius XII był „papieżem Hitlera” i pokazuje starania stolicy apostolskiej w walce z niemieckim nazizmem. Wyjaśniony został fakt, dlaczego papież nie głośno i wyraźnie nie sprzeciwił się polityce Hitlera, co było główną przyczyną oskarżania Piusa XII o cichy współudział w Holokauście.
Warto zaznaczyć, że choć Kościół szpiegów. Tajna wojna papieża z Hitlerem to typowa literatura faktu, to publikacja została napisana bardzo przystępnym językiem, a kolejne wydarzenia przedstawione w taki sposób, że trudno oderwać się od lektury. Szczególnie dotyczy to rozdziałów opisujących losy Josefa Müllera. Bardzo sprytne rozwiązanie, które nieczęsto można spotkać w książkach z tego gatunku.
Podsumowując, książka autorstwa Marka Rieblinga to idealna pozycja dla osób interesujących się II wojną światową, a w szczególności ruchem oporu działającym na terenie Niemiec.
Dziękuję!


Niestety, ale to nie jest książka dla mnie. Chociaż myślę, że tata może by się zainteresował. ;)
OdpowiedzUsuńJeśli tylko tata lubi powieści historyczne i okres II wojny światowej, to polecam mu tę pozycję :)
UsuńOglądałam programy historyczne o podobnej tematyce, książki poszukam.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się spodoba :)
UsuńEch, ta watykańska biurokracja. Można by pomyśleć, że zupełnie inaczej potoczyłyby się losy wojny, gdyby pozwolić papieżowi działać otwarcie. :P
OdpowiedzUsuńSama nie wiem, co o tym myśleć. Chyba trzeba przeczytać!
I gdyby otrzymał prawdziwe wsparcie ze strony aliantów :)
UsuńCóż, starannie pielęgnowany mit o ścisłej kooperacji kościoła z nazistami jest po prostu dla wielu środowisk wygodny. Choć sam mam bardzo ogólną wiedzę na ten temat (to taki eufemizm, który należy odczytywać tak, że nie wiem niemal zupełnie nic :D), bardzo chętnie poczytałbym na ten temat. Póki co pozostaję w klimatach dzikiego zachodu (;D), ale być może w przyszłości też skuszę się na tę lub podobną treściowo lekturę ;)
OdpowiedzUsuńOj tam, pewnie coś tam wiesz, tylko nie wiesz, że to wiesz. Typowy kompleks studenta, który utrzymuje się również po zakończeniu studiów ;)
UsuńHistoria nie jest moją mocną stroną, chociaż przyznaję, że chętnie sięgam po książki o tematyce wojennej. Nie wiem, czy to książka dla mnie, ale nie mówię nie. :)
OdpowiedzUsuńMoże potrzebujesz, jak ja to mówię, specjalnego dnia na lekturę tego kalibru? :)
Usuńnie koniecznie interesuje się II wojną, ale taka literatura faktu może by mi się spodobała, więc nie mówię nie :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że ta książka przypadłaby Ci do gustu. Są momenty, kiedy czyta się ją niczym powieść sensacyjną, dobrą powieść sensacyjną :)
UsuńOkej, to brzmi ciekawie, chętnie poczytałbym o wojennej zawierusze od tej, dość nietypowej strony
OdpowiedzUsuńTak, trzeba przyznać, że to oblicze Watykanu w obliczu II wojny światowej nie było dotychczas szerzej omawiane w literaturze.
UsuńNa razie nie mam ochoty na tę lekturę. Szukam czegoś lżejszego, Może za jakiś czas.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że za jakiś czas będziesz miała ochotę zapoznać się z dobrą literaturą faktu, wtedy polecam Ci ten tytuł :)
Usuń