Dzisiaj będzie nietypowo. Chciałam bowiem zaprosić was na zapoznanie się z krótką opinią o pewnym ciekawym gadżecie, który szczególnie przypadnie do gustu kociarzom. Moi drodzy, przed wami Kotes.
Kotes to notes z kotami. Ale nie taki zwykły notes. Powstał on z pasji i miłości do kotów, a także z chęci niesienia im pomocy. Wydawnictwo Dlaczemu wspólnie z Fundacją KOT powołało do życia projekt Dlaczemru, w ramach którego powstał Kotes.
Głównym celem przyświecającym twórcom tego niezwykłego notesu była promocja kociej adopcji. Dlatego też na poszczególnych stronach Kotesu zostały przybliżone sylwetki podopiecznych fundacji. Każdy kot ma zdjęcie, obok którego widnieje kilka słów o jego charakterze.
Sam notes został wykonany bardzo starannie. Jest w nim miejsce na zapiski dotyczące waszego dnia, planów noworocznych, wrażeń z podróży albo przygód i przeżyć waszych pupili. Papier jest gruby, dzięki czemu notatki czy rysunki nie będą przebijać na drugą stronę. Kartki nie będą też samoczynnie wyrywać się z kołonotesu. Znakomita ilość stron została dodatkowo ozdobiona cytatami z kotami w roli głównej oraz świetnymi, kolorowymi rysunkami kotów.
Na tym nie koniec. Okładkę można przyozdobić zdjęciem swojego pupila, jest na to miejsce. Wystarczy wyciągnąć kolorową wkładkę i w jej miejsce włożyć fotografię waszego kota. Na wewnętrznej części tylnej okładki została umieszczona specjalna przegródka, w której można schować zdjęcia, bilety do kina i inne drobne rzeczy lub pamiątki.
Głównym celem przyświecającym twórcom tego niezwykłego notesu była promocja kociej adopcji. Dlatego też na poszczególnych stronach Kotesu zostały przybliżone sylwetki podopiecznych fundacji. Każdy kot ma zdjęcie, obok którego widnieje kilka słów o jego charakterze.
Sam notes został wykonany bardzo starannie. Jest w nim miejsce na zapiski dotyczące waszego dnia, planów noworocznych, wrażeń z podróży albo przygód i przeżyć waszych pupili. Papier jest gruby, dzięki czemu notatki czy rysunki nie będą przebijać na drugą stronę. Kartki nie będą też samoczynnie wyrywać się z kołonotesu. Znakomita ilość stron została dodatkowo ozdobiona cytatami z kotami w roli głównej oraz świetnymi, kolorowymi rysunkami kotów.
Na tym nie koniec. Okładkę można przyozdobić zdjęciem swojego pupila, jest na to miejsce. Wystarczy wyciągnąć kolorową wkładkę i w jej miejsce włożyć fotografię waszego kota. Na wewnętrznej części tylnej okładki została umieszczona specjalna przegródka, w której można schować zdjęcia, bilety do kina i inne drobne rzeczy lub pamiątki.
Podsumowując, Kotes to wspaniały gadżet dla wszystkich miłośników kotów, ale też pomysł na idealny prezent dla kociarza. To również ciekawy sposób na promocję adopcji. Być może któryś z podopiecznych Fundacji KOT zdobędzie wasze serce?
Do zdjęć dumnie pozował (a raczej przysypiał) Nemo :)
Za Kotes serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Dlaczemu!







Nie jestem typową kociarą i nie jest to pozycja dla mnie, jednak idea jest jak najbardziej słuszna.
OdpowiedzUsuńTak :) Psie i kocie dzieciaki wzięte ze schroniska są naprawdę wdzięczne :)
UsuńKotes fajny, ale Nemo fajniejszy. ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu Mańka ;)
UsuńCzekam na myszest.
OdpowiedzUsuńKto wie, może kiedyś...? :)
UsuńNemo pięknie przysypiał. :P
OdpowiedzUsuńA notes jest całkiem fajny. :)
Przynajmniej miał normalną pozę, bo nieczęsto się to zdarza :)
Usuń