Świat wielkiej mody i polityki
María Dueñas, Krawcowa z Madrytutytuł oryginału: El tiempo entre costuras
przekład: Dorota Elbanowska
wydawnictwo: MUZA S.A.
data wydania: 14 czerwca 2017 r.
ilość stron: 576
ISBN: 978-83-287-0294-3
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Czy moda i polityka mogą iść ze sobą w parze? Czy młoda, niedoświadczona kobieta, która wcześniej nie miała styczności z intrygami politycznymi, może z powodzeniem wcielić się w rolę szpiega? Miałam okazję się o tym przekonać podczas lektury powieści Krawcowa z Madrytu, autorstwa Maríi Dueñas. Jak spodobało mi się to połączenie?
Hiszpania, lata trzydzieste XX wieku. Młodziutka Sira Quiroga uczy się krawiectwa pod czujnym okiem matki. Jej talent w szyciu przepięknych ubrań daje jej szansę na dobrą pracę i spokojną przyszłość. Jednakże zamiast kierować się rozsądkiem, dziewczyna postanawia zawierzyć sercu i ucieka z kochankiem do Maroka. Wkrótce okazuje się, że mężczyzna był oszustem i wykorzystał naiwność zakochanej w nim Siry. Pozostawiona z długami dziewczyna jedzie do Tetuanu, gdzie musi wziąć się w garść i znaleźć wyjście z kłopotów. Powróciwszy do szycia zaczyna zyskiwać renomę i uznanie wśród wielu cudzoziemek, co wyciąga ją z finansowych kłopotów, lecz jednocześnie sprawia, że wpada w kolejne...
Główną bohaterką Krawcowej z Madrytu jest Sira, młoda dziewczyna, utalentowana krawcowa, która w wyniku porywów młodzieńczej miłości, wikła się w romans z dojrzałym mężczyzną. Początkowo ich wspólne życie przypomina bajkę, lecz szybko okazuje się, że kierują się w życiu zupełnie innymi przesłankami. Ich uczucie skończyło się tak, jak się zaczęło: nagle, niespodziewanie i ze złamanym sercem, tyle że tym razem przede wszystkim ucierpiała Sira. Nie dość, że straciła pieniądze i ‒ jak się jej wydawało ‒ mężczyznę swojego życia, to została sama w obcym mieście, a na dodatek jej były ukochany przed ucieczką narobił ogromnych długów, które kobieta musi teraz spłacić. Jednakże, jak się okazuje wraz z rozwojem wydarzeń, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Kiedy dziewczyna dochodzi do siebie, wraca do szycia i dzięki temu zdobywa i pieniądze, i sławę. Lecz zanim do tego dojdzie, los nieraz rzuci jej kłody pod nogi.
Postać Siry nie przypadła mi do gustu. Starałam się ją polubić i zrozumieć, ale nie mogłam się z nią dogadać. Została wystylizowana na taką trochę sierotkę, biedną i opuszczoną dziewczynę, którą los co w zamierzeniu miało sprawić, że szybko zdobędzie sympatię i współczucie czytelników. Cóż, jeśli chodzi o mnie to faktycznie, współczułam jej sytuacji, w jakiej się znalazła, ale jednocześnie irytowała mnie swoją naiwnością i nijakością.
Wolę wyrazistych bohaterów, o zdecydowanych i mocnych charakterach. Całe szczęście pojawiło się kilku takich w książce. Candelaria, przemytniczka i kombinatorka, kobieta, która wiele w życiu przeszła, lecz mimo to nie poddała się i nie straciła nic ze swojego szelmowskiego uroku. Schowany nieco w cieniu Félix, intelektualista szukający swojego prawdziwego ja, który nie może się uwolnić od swojej apodyktycznej matki. Spokojny Ignacio, o którym co prawda mało zostało napisane, ale podane informacje wystarczają do poznania go jako silnego, choć zarazem delikatnego mężczyznę. To tylko kilkoro z ciekawych postaci, jakie pojawiają się na stronach książki.
Zanim zaczęłam lekturę Krawcowej z Madrytu byłam przekonana, że dostanę powieść historyczno-szpiegowską ‒ tak przynajmniej wywnioskowałam z blurba ‒ z niewielką ilością fragmentów dotyczących świata mody. Okazało się jednak, że jest na odwrót, że Krawcowa z Madrytu to przede wszystkim powieść obyczajowa, z lekkimi wątkami historycznym i szpiegowskim. Nie powiem, że czuję się rozczarowana, bo nie jest to zła powieść, tylko oczekiwałam czegoś innego.
Trzeba jednak przyznać, że María Dueñas przyłożyła się do pisania książki i wątki historyczne zostały opisane bardzo szczegółowo i starannie, biorąc pod uwagę zarówno bohaterów, jak i wydarzenia z okresu wojny domowej w Hiszpanii i późniejszej II wojny światowej. Potwierdzenie tego znaleźć można zarówno w bogatej bibliografii, zamieszczonej na końcu książki, jak i posłowiu.
Krawcowa z Madrytu została napisana lekkim, przyjemnym językiem, choć brakowało mi w nim swego rodzaju obrazowości, co odczułam przede wszystkim przy opisach strojów szytych przez główną bohaterkę, jak i egzotycznego charakteru Maroka i Tetuanu. Znacznie lepiej wyszło autorce przedstawienie postaci, ich charakterów i stylu bycia.
Podsumowując, Krawcowa z Madrytu to powieść dobra, ale nie porywa. Tempo akcji, które co prawda wzrasta pod koniec książki, przez większą jej część jest powolne, bez błyskotliwych dialogów czy zapierających dech w piersiach scen. Powieść Maríi Dueñas polecam raczej czytelnikom literatury obyczajowej niż miłośnikom książek historycznych i szpiegowskich.
Trzeba jednak przyznać, że María Dueñas przyłożyła się do pisania książki i wątki historyczne zostały opisane bardzo szczegółowo i starannie, biorąc pod uwagę zarówno bohaterów, jak i wydarzenia z okresu wojny domowej w Hiszpanii i późniejszej II wojny światowej. Potwierdzenie tego znaleźć można zarówno w bogatej bibliografii, zamieszczonej na końcu książki, jak i posłowiu.
Krawcowa z Madrytu została napisana lekkim, przyjemnym językiem, choć brakowało mi w nim swego rodzaju obrazowości, co odczułam przede wszystkim przy opisach strojów szytych przez główną bohaterkę, jak i egzotycznego charakteru Maroka i Tetuanu. Znacznie lepiej wyszło autorce przedstawienie postaci, ich charakterów i stylu bycia.
Podsumowując, Krawcowa z Madrytu to powieść dobra, ale nie porywa. Tempo akcji, które co prawda wzrasta pod koniec książki, przez większą jej część jest powolne, bez błyskotliwych dialogów czy zapierających dech w piersiach scen. Powieść Maríi Dueñas polecam raczej czytelnikom literatury obyczajowej niż miłośnikom książek historycznych i szpiegowskich.
Za podróż do egzotycznego Tetuanu serdecznie dziękuję
Wydawnictwu MUZA S.A. i agencji Business&Culture!


Szkoda, że główna bohaterka wzbudza irytację. Zastanowię się jeszcze nad lekturą. Na razie mam spore zaległości czytelnicze :)
OdpowiedzUsuńU mnie też sporo książek się nazbierało ;)
UsuńMozże się skuszę :)
OdpowiedzUsuńMoże akurat Ci się spodoba :)
UsuńChętnie przeczytam , ciekawa recenzja :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńWygląda interesująco, zapiszę sobie tytuł!
OdpowiedzUsuńMoże akurat okaże się książką w Twoim guście :)
UsuńNie wiem jak to możliwe, że do tej pory nie przeczytałam tej książki. Koniecznie muszę to nadrobić!
OdpowiedzUsuńJeśli uda Ci się ją przeczytać będę ciekawa Twojej opinii na jej temat :)
Usuń