W życiu nic nie jest proste
Winston Graham, Czarny księżyctytuł oryginalny: The Black Moon
przekład: Tomasz Wyżyński
cykl: Dziedzictwo rodu Poldarków tom 5
data wydania: 15 lutego 2017 r.
liczba stron: 568
ISBN: 978-83-8015-462-9
okładka: miękka
Pierwotnie Dziedzictwo rodu Poldarków miało zakończyć się na czterech tomach. Winston Graham przerzucił się wtedy na bardziej współczesną literaturę. Jednakże po dwudziestu latach od napisania Warleggana coś się stało, autor zdecydował się powrócić do XVIII-wiecznej Kornwalii i dowiedzieć się jak potoczyły się losy bohaterów od pamiętnego Bożego Narodzenia roku 1793.
Rodziny Poldarków i Warlegganów powiększają się, na świat przychodzą kolejne dzieci, lecz nowe pokolenie wcale nie załagodziło konfliktów między dwoma rodami. Na dodatek uczucie rodzące się między bratem Demelzy a kuzynką Elizabeth, guwernantką Geoffrey’a Charlesa potęguje i tak ogromną przepaść.
Życie składa się z kontrastów: światło wydaje się jaśniejsze, bo istnieje mrok.W piątym tomie serii Dziedzictwo rodu Poldarków na pierwszy plan wysuwają się inne wątki, niż miało to miejsce w poprzednich częściach. W Czarnym księżycu czytelnik poznaje historię zakazanego uczucia, jakie narodziło się między Drake’iem, jednym z braci Demelzy, a Morwenną Chynoweth, kuzynką Elizabeth. Jak łatwo jest się domyślić, sympatia łącząca tych dwoje młodych ludzi staje się kolejnym punktem zapalnym między Rossem a George’em, których konflikt w dalszym ciągu mąci spokój. Co ważne w przypadku Drake’a i Morwenny, ich uczucie zostało opisane bez wielkich namiętności i pompatycznego stylu. To spokojnie rozwijająca się historia, pełna skromności i delikatności. Jej cały urok tkwi w codzienności i sympatycznych charakterach tej dwójki bohaterów.
Drugi istotny wątek Czarnego księżyca wiąże się z Caroline i Enysem, a dotyczy niepewnego losu młodego doktora, który po bitwie morskiej u wybrzeży Francji prawdopodobnie dostał się do niewoli. Brak wiadomości o jego stanie wywołuje niepokój nie tylko u jego narzeczonej, Caroline, ale również u Rossa, który postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć przyjaciela. Tym bardziej że zasłyszane plotki o warunkach, w jakich więzieni są jeńcy wojenni budzą ogromny niepokój.
Przy tym wszystkim w Czarnym księżycu nie zabrakło historii Rossa i Demelzy oraz George’a i Elizabeth, ale jest ich znacznie mniej niż we wcześniejszych tomach serii i wcale nie wyszło to na złe. Wysunięcie na pierwszy plan postaci, które były dotychczas schowane nieco w cieniu, okazało się bardzo dobrym posunięciem, dodało historii nieco świeżości i innego spojrzenia na wcześniejsze wydarzenia. Niemniej jednak zachowanie i decyzje nowych bohaterów powieści są w dużej mierze uzależnione od wspomnianego wcześniej konfliktu między Rossem a George’em.
Jesteśmy zakładnikami fortuny po prostu dlatego, że żyjemy.W piątym tomie Dziedzictwa rodu Poldarków autor ograniczył opisy życia codziennego arystokratów i górników na rzecz nowego motywu: pojawienia się nowego ruchu religijnego, jakim jest nurt metodystów. Był on co prawda wspomniany we wcześniejszych tomach, lecz były to raczej zdawkowe informacje. Teraz, w Czarnym księżycu, metodyści zyskali znacznie więcej miejsca, tym bardziej że ich pojawienie się w okolicach Sawle i Illuggan powoduje spięcia w lokalnej społeczności, głównie między bogatą arystokracją a żyjącymi na skraju nędzy górnikami. Wiele wskazuje na to, że ów wątek będzie kontynuowany w kolejnych tomach cyklu.
Czarny księżyc różni się od wcześniejszych tomów serii. Jego akcja jest powolniejsza, bardziej nastawiona na sytuację geopolityczną w Anglii i Francji niż życie lokalnej społeczności w Kornwalii. Dopiero pod koniec pojawia się dramatyzm charakterystyczny dla poprzednich części. Jednakże w mojej opinii wcale nie jest to złe rozwiązanie, autor dał czytelnikom ‒ i bohaterom ‒ chwilę wytchnienia. Biorąc pod uwagę, że to dopiero połowa cyklu, jeszcze wiele może się wydarzyć ‒ na pewno się to wydarzy ‒ w życiu Poldarków i Warlegganów, na co wskazuje zakończenie powieści. Ten cliffhanger skłania do tego, by jak najszybciej sięgnąć po kolejną część Dziedzictwa rodu Poldarków.
Co tu dużo mówić, polecam!
Cykl Dziedzictwo rodu Poldarków:
| Warleggan | Czarny księżyc | Cztery łabędzie |
| Fala gniewu | Przybysz z morza | Taniec młynarza |
| Puchar miłości | Pogięta szpada | Bella Poldark |

Serial wprost ubóstwiam! Strasznie mi szkoda Drake'a i Morwenny...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że jednak będzie dobrze, choć w ich obecnej sytuacji, będzie to szalenie trudne.
UsuńNie czytałam tego cyklu, ale może powinnam się nim zainteresować?
OdpowiedzUsuńZ historycznych chciałabym najpierw przeczytać "Outlander" :)
Nie czytałam "Outlandera", ale z tego, co wiem, to jest to bardziej powieść fantastyczna niż stricte historyczna :)
Usuń