Brudna wojna
James Craig, Milcz nawet po śmiercitytuł oryginału: Never Apologize, Never Explain
przekład: Janusz Ochab
cykl: Inspektor Carlyle tom 2
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 25 września 2013 r.
liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7758-470-5
Mam kilka swoich nawyków czytelniczych. Takich zwyczajnych, dotyczących miejsca, w którym najlepiej czyta mi się książki, czy sposobu przyrządzania kawy, która wspaniale komponuje się z czytaną przeze mnie lekturą. Jednym wśród tych nawyków jest niezaczynanie czytania serii od pierwszego tomu. Bardzo, ale to bardzo rzadko, uda mi się zacząć czytać jakąś serię od samego jej początku, od pierwszej książki. Są to przypadki aż tak unikatowe, że mogłabym wyliczyć je na palcach jednej ręki.
Nie inaczej było w momencie, kiedy zaproponowano mi możliwość przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści Jamesa Craiga, Milcz nawet po śmierci. Wiedziałam, że jest to drugi tom serii o Inspektorze Carlyle’u, a jego początek stanowi książka Londyn we krwi. Nie byłabym jednak sobą, gdybym zaczęła od tej właśnie książki, nie. Moje nawyki są zbyt silne, trzeba więc je uszanować i poznać historię inspektora Johna Carlyle’a od środka.
Carlyle wierzył statystykom, które mówiły, że większość ofiar ginie z rąk ludzi, których znały. Zresztą wystarczyło się zastanowić choćby przez chwilę, by zrozumieć, że jedyni ludzie, którzy mogą zdenerwować nas na tyle, byśmy chcieli ich zabić, to właśnie najbliżsi.
Niedaleko British Museum zostaje zamordowana, w swoim mieszkaniu, Agatha Mills. Pierwsze podejrzenia padają na męża kobiety, Henry’ego Millsa. Sprawą zajmuje się inspektor Carlyle, któremu rozwiązanie sprawy wydaje się być oczywiste: mąż w przypływie złości zabił żonę. Koniec. Jednakże oskarżony mężczyzna uparcie twierdzi, że za śmierć jego żony odpowiadają chilijscy zbrodniarze, którzy w 1973 roku dokonali wojskowego puczu, obalając demokratycznie wybrany rząd i przekazując władzę w ręce Pinocheta. Tym samym z pozoru nieskomplikowana sprawa może zakończyć się skandalem na międzynarodową skalę, a sam inspektor decyduje się narazić swoim przełożonym, by dociec prawdy.
„Oni”. Gdy tylko człowiek wchodzi w konflikt z „nimi”, może być pewny, że czekają go kłopoty.
Milcz nawet po śmierci to bardzo dobrze napisany wielowątkowy thriller polityczny. Jako że jest to, jak wiecie ze wstępu, moja pierwsza powieść tego autora. Nie przeczytałam Londynu we krwi, lecz czytałam na jej temat dużo dobrych recenzji. Dzięki temu mniej więcej wiedziałam czego mogę się spodziewać po drugiej powieści z serii, a przede wszystkim jej głównym bohaterze.
Inspektor Carlyle, człowiek stojący na straży prawa i porządku miasta Londyn. Nie lubi zostawiać niedokończonych spraw. Przez swoją nieustępliwość i – może nie brak szacunku, ale powiedzmy, dystans do osób postawionych wyżej – stracił niejednokrotnie szansę na awans, a co za tym idzie, lepsze, wygodniejsze życie. Nie jest kryształowo czysty, lecz zawsze działa zgodnie ze swoim sumieniem i instynktem policjanta, co, jak już wspomniałam, nie przysparza mu przyjaciół, a już na pewno nie wśród elity rządzącej.
Carlyle’owi daleko do Columbo, ale swoje sprawy prowadzi tak, że czytelnik chce poznać ich ciąg dalszy. Postać inspektora przyciąga odbiorcę, głównie ze względu na to, że jest on... typowy, bliski przeciętnemu człowiekowi. Nie jest superbohaterem, który w imię wyższych wartości rzuca się w wir walki z przestępczością zalewającą ulice Londynu. Carlyle to facet, który stoi na straży porządku, lecz kiedy zajdzie taka potrzeba, nie boi się nagiąć litery prawa, aby osiągnąć zamierzony cel.
Świat nie staje w miejscu tylko dlatego, że na stadionie kilka przecznic dalej morduje się ludzi. Nawet jeśli o tym wiem, nawet jeśli słyszę strzały, to co mogę z tym zrobić? Nic. Więc zajmuję się swoim życiem.
Akcja powieści jest wielowątkowa, lecz mimo to na początku trochę się dłuży. Dopiero rozwinięcie poszczególnych wątków sprawia, że wydarzenia nabierają oczekiwanego tempa. Autor nie bawi się w opisywanie londyńskiego krajobrazu, dzięki czemu opowieść jest prosta i konkretna. Craig skupia się na faktach i na ludziach wokół inspektora. Polskim czytelnikom na pewno przypadnie do gustu polski akcent w postaci współpracownika Carlyle’a, Joe Szyszkowskiego, faceta o polskich korzeniach. Szyszkowski, jak i inni bohaterowie drugoplanowi, jest wyraźny, żywy. Część z nich, jak np. szefową Carlyle’a, poznajemy bliżej, co daje nam pełniejszy obraz całości, przy okazji urozmaicając przedstawioną historię. Dzięki temu powieść nie jest płaska, tylko nabiera wymiarów, a co za tym idzie, lepiej się ją czyta.
W Milcz nawet po śmierci nie spotkamy się z brutalnymi opisami morderstw. Krew nie leje się strumieniami, czego być może niektórzy czytelnicy by oczekiwali. W tej książce nacisk jest położony na spiski, konflikty z przeszłości oraz rozmaite machlojki i przekręty polityczne na najwyższych szczeblach władzy. Doskonale wpisuje się to w zamierzenie autora, który swoją twórczość nazywa „europejskim kryminałem” – pełnym odcieni szarości, niejednoznacznej moralności i niedokończonych spraw.
Powiem Wam, że tak właśnie jest. Milcz nawet po śmierci to bardzo dobra powieść, w sam raz na deszczowe, jesienne wieczory. Polecam!
Cykl Inspektor Carlyle:
| The Enemy Within | What Dies Inside | The Hand of God |
| Londyn we krwi | Milcz nawet po śmierci | Zło czai się w cieniu | The Circus |
| Then We Die | A Man of Sorrows | Shoot to Kill | Sins of the Fathers |
| Nobody’s Hero | Acts of Violence |
| Londyn we krwi | Milcz nawet po śmierci | Zło czai się w cieniu | The Circus |
| Then We Die | A Man of Sorrows | Shoot to Kill | Sins of the Fathers |
| Nobody’s Hero | Acts of Violence |
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
pani Joannie z agencji Business and Culture oraz wydawnictwu Akurat


Haha :) No, rzeczywiście ;) Biedni ci nasi komentujący blogerzy, dzisiaj będą atakowani Craigiem :)
OdpowiedzUsuńI coście się wszyscy przyczepili tego "przypadek? nie sądzę"? Ja naprawdę nie wiem, o co chodzi!!!!
To chyba taki "Kolonkializm" :P
UsuńWidzę właśnie, że wszędzie jest ten Craig i nie mam już nawet pojęcia co tu można o nim napisać. Dla mnie to dość standardowy kryminał na długi wieczór :P
Paulina: Oj tam, oj tam... przeżyją i będą 'milczeć nawet po śmierci' ;)
UsuńŁukasz: Według mnie standardowy to on nie jest, bo czyta się dobrze, ale jak kto woli :P
Kryminały standardowo czyta się dobrze :P
UsuńNie wszystkie, nie wszystkie... Przykład: Zimny dzień w Raju. Ja tą książkę (seria "Kryminał z Klasą", by było dowcipniej) dosłownie męczyłam...
UsuńAle się zgrałyście z Pauliną ;) Chyba muszę przeczytać, skoro polecają ją dwie blogerki naraz. Tylko niepokoi mnie to, że krew nie leje się strumieniami, jak ja to przeżyję :P:P
OdpowiedzUsuńPoprawisz potem jakimś 'gore' i będzie cacy ;)
UsuńBrzmi ciekawie :) Chętnie sięgnę :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
UsuńMam podobny zwyczaj do Twojego, zwykle zaczynam serie od środka, czasami od końca, ale bardzo rzadko od początku:)
OdpowiedzUsuńKsiążkę chętnie przeczytam, bo mnie zaciekawiłaś.
Z tym nawykiem najlepsze jest to, że się do niego przyzwyczajasz, tj. im więcej serii zaczynasz od środka, tym mniejszą uwagę zwracasz na pierwsze tomy w innych seriach :)
UsuńPrzynajmniej ja coś takiego u siebie zauważyłam :)
Ja też tak czytam, albo od końca albo od środka:) Standard.:)
UsuńFaktycznie, weszłam dziś do Ciebie i myślałam, że jakiegoś zeza, albo rozdwojenia jaźni doznałam, bo wcześniej u Pauliny czytałam :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZgadza się, nieświadomie zgadałyśmy się z Pauliną ;)
UsuńOkładka jest zachwycająca :D spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami obu tomów, więc jestem nakręcona na twórczość tego pisarza już od jakiegoś czau :)
OdpowiedzUsuńNa mnie czeka jeszcze pierwszy tom historii inspektora Carlyle'a ;)
UsuńOoo w sumie może powinnam zapoznać się z przygodami tego inspektora :D
OdpowiedzUsuńMyślę, że powinno Ci się spodobać :)
UsuńPrzede wszystkim: jak tu pięknie! Dawno mnie u Ciebie nie było, niestety, a tu taka miła niespodzianka. Świetny wystrój :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie nie lubię zaczynać serii od innego tomu niż pierwszy, dlatego z chęcią zapoznam się z serią o Inspektorze, ale od początku :)
Jak kto woli :) Choć w przypadku tej serii można sobie pozwolić na dowolność, w drugim tomie tylko w niektórych momentach wspomniane są wydarzenia z tomu pierwszego. Spokojnie więc można - i trzeba - traktować te tomy osobno ;)
UsuńO autorze nie słyszałam, ale z tego co piszesz jego książka jest świetnym thrillerem politycznym, więc chętnie zapoznałabym się z powieścią.
OdpowiedzUsuńPremiera już za pięć dni :) Warto poczekać :)
Usuń