Mroczny romantyk
Edgar Allan Poe, Wybór opowiadańprzekład: Sławomir Studniarz
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 13 marca 2009 r.
liczba stron: 368
ISBN: 978-83-7799-739-0
Poe. Jedno z największych nazwisk w historii literatury. Autor wielu opowiadań i wierszy zaliczanych do gatunku literatury grozy. Jego utwory były inspiracją dla Baudlaire’a, Lovecrafta czy Dostojewskiego. Ja po raz pierwszy zetknęłam się z nim w liceum, w trakcie lekcji angielskiego, kiedy to nasz nauczyciel przyniósł nam kopie opowiadania Czarny kot. Spodobało mi się ono bardzo, lecz odnosiłam wrażenie, że już kiedyś, gdzieś miałam przed oczami nazwisko Poe... I się nie myliłam. Okazało się, że mój świętej pamięci dziadek miał u siebie wydane w 1989 roku Opowiadania Poego. Niestety, dziadek już wtedy nie żył, więc nie nastąpiła wzruszająca chwila przekazania sfatygowanych (znaczy się, że czytanych!) dwóch tomów Opowiadań dorastającej wnuczce, wkraczającej na nieznane wody powieści grozy. Książki pożyczyłam na wieczne nieoddanie sama. Mam je do tej pory i są sfatygowane jeszcze bardziej niż kiedyś. Ale to tylko i wyłącznie o nich dobrze świadczy. I o ich autorze.
(...) istnieją sekrety, które nie chcą przejść przez gardło. Co noc ludzie konają w swoich łóżkach, szarpiąc za rękę duchowych spowiedników, zaglądając im błagalnie w oczy, przytłoczeni ohydą tajemnic, które nie dadzą się wyjawić. Jakże często, niestety, sumienie człowieka obciąża takie brzemię zgrozy, iż można je złożyć tylko wraz z sobą do grobu. Tak oto istota wszelkiej zbrodni pozostaje zatajona.
Wybór opowiadań, który dzisiaj Wam przedstawiam dostałam w prezencie dwa lata temu. Mogło by się wydawać, iż fakt, że posiadam już wspomniane Opowiadania Poego, prezent był nietrafiony. W żadnym bądź razie. Mrocznego romantyka nigdy zbyt wiele, a jego utwory można czytać co rusz. Przynajmniej ja mogę. I lubię. Bo to Poe. Lecz nie wszystkim może się jego proza – i poezja – spodobać.
(...) reszta jest szaleństwem - szaleństwem pamięci szperającej w rzeczach zakazanych.
Dlaczego tak twierdzę? Pierwsze, co rzuca się w oczy każdemu czytelnikowi, jest niezwykła szczegółowość. Każde opowiadanie Poego zawiera przynajmniej jeden bardzo dokładny opis: czy to postaci, czy budynku lub pomieszczenia. Tak, autor ten szczyci się naprawdę bogatym – i pięknym – językiem. Dzięki niemu bardzo szybko i z zaskakującą łatwością Poe wprowadza czytelnika w nastrój, atmosferę grozy, kryminału czy horroru. Bowiem opowiadania zebrane w tym zbiorze mają szeroki wachlarz tematyczny.
Wspomniana już szczegółowość, w połączeniu z bardzo szczegółowo zarysowanym portretem psychologicznym sprawiają, że utworami Poego się delektuje. Nie sposób czytać je szybko. Ja nie potrafię. Ja je degustuję. Powoli. Jedno po drugim. Niektóre z nich są bardzo tragiczne w swojej wymowie, inne z kolei większy nacisk kładą na wątek kryminalny i rozwiązywanie zagadek za pomocą dedukcji. Dla każdego coś dobrego.
Są chwile, gdy nawet dla trzeźwego spojrzenia Rozumu nasz ludzki padół jawi się istnym Piekłem – lecz wyobraźnia człowieka to nie Carathis, nie można bezkarnie zapuszczać się w jego czeluście. Niestety! Nie jest li tylko urojeniem ponury korowód grobowych strachów – wszelako niczym owych Demonów, co towarzyszyły Afrazjabowi w jego wyprawie w dół starożytnej rzeki Oksos – nie należy ich budzić, albowiem nas pożrą; trzeba, aby pozostały w uśpieniu, w przeciwnym razie - biada nam.
Wybór opowiadań Poego nie jest horrorem w obecnie nam znanym znaczeniu tego słowa. Nie powiem, że nie ma w nich brutalności, makabry czy przemocy. Są, ale w zupełnie innym wydaniu. Mi osobiście czytanie jego utworów przypomina nieco oglądanie czarno-białego filmu grozy, Nosferatu – symfonia grozy na przykład. Jest przyjemny dreszczyk grozy, lecz doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie będzie rozlewu krwi i latających wokół wnętrzności. Są za to emocje, rosnące napięcie... Po prostu są niebanalne. I niesamowite.

Czytając reckę wciąż miałem przed oczami film, który traktował o tym autorze. Nomen-omen całkiem niezły.
OdpowiedzUsuńA Twoja miłość do powieści grozy najwidoczniej jest genetyczna. Twój dziadek miał dobry gust czytelniczy ;)
Tak, miał dobry gust czytelniczy. Szkoda tylko, że nie udało mi się z nim na ten temat porozmawiać... :)
UsuńTak, Poe to klasa sama w sobie, nie tylko jeśli chodzi o opowiadania niesamowite, ale także o teksty detektywistyczne ;-) Ja również mam trzy zbiory jego opowiadań i rzeczywiście, każde kolejne ich czytanie to przyjemność, a klimat i atmosfera tych tekstów niemalże nie ma sobie równych. A propo, polecam film "The Raven" z Johnem Cusackiem grającym Poego ;-) Jeśli ktoś ma ochotę na mroczny i dobry thriller.
OdpowiedzUsuńOglądnę, kiedyś na pewno :)
UsuńCzytałam na studiach kilka opowiadań Poego, m.in. "Czarny kot", "Złoty żuk" oraz Morderstwo przy Rue Morgue. Bardzo sobie cenię tego autora :)
OdpowiedzUsuńTak, bardzo dobrze się go czyta :)
UsuńMuszę sobie przeczytać coś tego autora :0
OdpowiedzUsuńKoniecznie! :)
Usuń"Jest przyjemny dreszczyk grozy, lecz doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie będzie rozlewu krwi i latających wokół wnętrzności. Są za to emocje, rosnące napięcie... Po prostu są niebanalne. I niesamowite."
OdpowiedzUsuńCzuję to za każdym razem, gdy czytam dawnych twórców. A Poego mam na półce, czeka w kolejce. Takie właśnie stare sfatygowane wydanie "Opowieści Niesamowitych" :)
I to się chwali :)
Usuńale fajna recenzja! uwielbiam Poego i jak pisał Łukasz niedawno był film z nim jako głównym bohaterem i mi także się podobał....ma coś takiego w sobie, iż albo się go uwielbia albo nienawidzi! Poza tym Lovecrafta! teraz z chęcią przeczytałabym Kruka Poego;)) Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie;)
OdpowiedzUsuńLovecraftową "Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści" mam na półce, tylko czasu brak na przeczytanie :)
UsuńJakoś całkiem zapomniałem o tym autorze;O Kiedyś miałem do czynienia z "Opowieściami tajemniczymi i szalonymi" i powiem szczerze, byłem pod dużym wrażeniem!:)
OdpowiedzUsuńTej książki akurat nie czytałam, ale założę się, że większość opowiadań w niej zawartych - jeśli nie wszystkie - miałam już okazję poznać :) Jednakże Poego nigdy za wiele :D
Usuń