Krótka ballada o (nie)lekkim zabarwieniu erotycznym
Rakso Hardik & Ewa Borderline, Erato. Podziemna rozkoszwydawnictwo: ebookowo.pl
data wydania: 26 kwietnia 2013 r.
liczba stron: 120 (PDF)
ISBN: 978-83-7859-1641
ocena: 2/6
Odnoszę wrażenie, że moda na powieści erotyczne jest jak miecz obosieczny: ludzie lubią czytać powieści z pieprzykiem, zaś autorzy, widząc ten popyt, piszą ich coraz więcej. Rynek wydawniczy zalewa mnóstwo powieści o mniejszym lub większym zabarwieniu erotycznym i bardzo trudno jest odróżnić ziarno od plew. Erato. Podziemna rozkosz jest niestety jedną z takich książek, które nie zagoszczą dłużej w mojej pamięci.
Niektóre rzeczy muszą pozostać w sferze wyobraźni,
nie dobrze gdy się demony na świat wydostają.
W świecie wyobraźni rzeczy i ludzie, fantazje są bezpieczne.
Społeczeństwo jest bezpieczne. Ogólnie jest
bezpiecznie i nudno. Przewidywalnie jak w amerykańskiej
produkcji. Powtarzanie schematów jest dozwolone.
Przyznam, opis książki jest zachęcający. Nawet bardzo. Ale dalej... Dalej jest już... mniej obiecująco. Trudno jest mi nawet przelać wszystkie myśli związane z tą powieścią, które krążą mi po głowie. Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że jest to powieść trudna. Pogmatwana w każdy możliwy sposób. Nie żebym uciekała przed trudną, problematyczną literaturą, o nie. Erato jest po prostu zbyt poplątana jak na mój gust. Dzieje się w niej dużo, bardzo dużo nawet, ale wątki ciągle się ze sobą mieszają, przerywają w dziwnych momentach. Gubiłam się w momentach, gdzie kończyła się jedna myśl, a zaczynała druga. Bardzo mnie to męczyło. Tym bardziej że początek był bardzo interesujący. Pierwsze trzydzieści stron mnie zaintrygowało swoją fabułą, ale potem... odniosłam wrażenie, że autorzy chcieli przekazać zbyt wiele w zbyt krótkim czasie na zbyt małej ilości stron.
Jednego, czego jestem pewna, jeśli chodzi o Erato. Podziemną rozkosz, to fakt, że wręcz ocieka ona seksem. BDSM, dziki, nieokiełznany i niebezpieczny seks to coś, czego w tej powieści jest naprawdę dużo. W sumie można by obdzielić niniejszymi wątkami niejedną powieść.
Erato na pewno nie jest powieścią dla wszystkich. I na pewno nie dla mnie. Ciężka, trudna, zbyt pogmatwana. Nie pomogło nawet to, że poświęciłam jej sporo czasu i starałam się czytać w spokojności, by od lektury nikt mnie nie odrywał. Niestety, nic to nie pomogło.
Erato. Podziemna rozkosz to powieść zdecydowanie nie dla mnie, ale być może ktoś przy jej lekturze znajdzie to, czego szukał. Może odnajdzie swoją Erato...
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi

Uciekam ostatnio od ciężkiej literatury. Może to od tego gorąca, a może po prostu nie mam ochoty na czytanie czegoś przy czym trzeba za dużo myśleć. Tak, czy inaczej dzięki za ostrzeżenie :)
OdpowiedzUsuńCoś słabiutko oceniłaś tę książkę. I tak by mnie nie kusiło, by ją przeczytać ;)
OdpowiedzUsuńNa pewno nie sięgnę, to nie jest literatura dla mnie.
OdpowiedzUsuńin-corner-with-book.blogspot.com
Słabo, zdecydowanie bym po nią nie sięgnął :(
OdpowiedzUsuńMoja przygoda z erotycznymi powiastkami skończyła się na Grey'u.. i zostałam tak zanudzona i zniechęcona, że za podobne historyjki podziękuję:) tym bardziej, że nie polecasz:)
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć, nie będę się męczyć. Skoro nie polecasz, to szkoda czasu. Jest tyle ciekawszych książek, które czekają na swoją kolej :)
OdpowiedzUsuńWedług mnie jest trochę za ciepło na tego typu lektury- tak już mam, gdy jest ciepło wolę raczej coś lekkiego i przyjemnego :)
OdpowiedzUsuńWitam, zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Szczegółowe informacje u mnie na blogu: http://mirror-of--soul.blogspot.com/2013/07/liebster-blog-award.html
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Z założenia nie sięgam po erotyki, zupełnie nie mój typ literatury. Mogę zrobić wyjątek dla jakiejś książki, ale na pewno nie dla tej. ;)
OdpowiedzUsuńEch.. nie zdecydowanie nie jest to książka na teraz i dla mnie :P
OdpowiedzUsuńBoom na BDSM. O tym trzeba umieć pisać.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, ostatnio mamy istną powódź erotycznych książek. Na szczęście nie zaprzątam sobie nimi głowy.
OdpowiedzUsuń