Frankly, my dear, I don't give a damn.
Dlatego chciałabym zaprosić Was do organizowanego przeze mnie konkursu, którego pytania konkursowe brzmią:
Jaka ekranizacja powieści podobała Wam się najbardziej?
lub
Które sfilmowane dzieło najbardziej Was rozczarowało?
Swoje odpowiedzi z uzasadnieniem wysyłajcie na adres:
wiedzma-czyta@o2.pl.
Nie
podam Wam limitu znaków ani formy odpowiedzi. Może być poważnie, może
być na wesoło. Oceniajcie filmy bądź seriale. Niezależnie od gatunku.
Zasada jest tylko jedna: film bądź serial ma mieć powiązanie z książką.
Oczekuję tylko pomysłowości w podaniu Waszego uzasadnienia.
Carpe diem. Seize the day, boys. Make your lives extraordinary.
Konkrety, czyli nagrody:
Tym
razem zwycięzca może być tylko jeden. Na autora najciekawszego
uzasadnienia czeka pakiet dwu książek autorstwa Jamesa Sallisa, Drive i Kierowca.
Kwestie formalne, czyli regulamin:
1. Organizatorem rozdawajki jest autorka bloga Buszująca w książkach.
2. Sponsorem nagród jest biblioteczka Wiedźmy, autorki bloga. Nagrody nie podlegają wymianie na ekwiwalent pieniężny.
3. Konkurs trwa od 10.08.2013r. do 10.09.2013r. (do godz. 23.59).
4. Zwycięzca zostanie ogłoszony w terminie do trzech dni od zakończenia konkursu.
4. Zwycięzca zostanie ogłoszony w terminie do trzech dni od zakończenia konkursu.
5. Książki zostaną wysłane w ciągu 7 dni od rozwiązania.
6. W konkursie mogą brać wyłącznie udział osoby posiadające adres korespondencyjny na terenie Polski.
7. W konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby posiadające konto na bloggerze lub G+.

Pomyślę nad wzięciem udziału, dobry pomysł na konkurs:)
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona ekranizacja to chyba miniserial BBC na podstawie "Dumy i uprzedzenia", ale znalazłyby się też inne - "Zielona mila", "Malowany welon" czy "Śniadanie u Tiffany'ego" (dwa ostatnie podobały mi się bardziej niż książki :)). Generalnie uwielbiam oglądać ekranizacje. W konkursie nie wezmę udziału, ale trzymam kciuki za innych :)
OdpowiedzUsuńPomyślę nad odpowiedzią ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny konkurs, ale nad moją odpowiedzią muszę jeszcze pomyśleć :) Zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Liebster Blog :)
OdpowiedzUsuńJa nie muszę się za bardzo zastanawiać, od razu do głowy przychodzą mi dwie wspaniałe ekranizacje, które oglądałam nie raz i nawet nie dwa... Za każdym razem wzruszenie było ogromne, obie opowieści są piękne zarówno wersje książkowa jak i ich ekranizacje, jednak te drugie spisały się naprawdę na medal, idealnie odwzorowane, przedstawiające właśnie to o czym mogliśmy przeczytać w książkach. Nie zmienione za bardzo, nie wyidealizowane bardziej niż to potrzebne, a na dodatek aktorzy dobrani tak dobrze, że lepiej bym już nie umiała. Wiem, wiem zachwycam się, a tak naprawdę jeszcze nie napisałam co za książki/filmy mam na myśli.
OdpowiedzUsuńPierwsza to "Charlie St. Cloud", druga natomiast "Wciąż ją kocham".
Nie potrafię wybrać, która lepsza, obie niezwykle piękne i poruszające...
Banerek zamieszczam tutaj: http://nikusiowo1.blogspot.com/
Pozdrawiam
martakoscik@onet.eu
Ja nie wezmę udziału w konkursie, ale mimo to podzielę się swoim rozczarowaniem filmowym. Pamiętam jak trzykrotnie przeczytałam ,,Ostatniego tancerza Mao" i marzyłam, by zobaczyć film na podstawie tej biografii. Kiedy wreszcie to nastąpiło, czegoś mi brakowało. Nie wybrano tych scen, które mnie poruszyły, za mało było scen wzruszających, a za bardzo skupiono się na mało istotnych faktach. Zakończenie również inne niż w książce, stąd moje rozczarowanie.
OdpowiedzUsuń