Dawno temu, w którymś z wpisów podsumowujących dany miesiąc, wspominałam o moim postanowieniu dotyczącym moich odwiedzin biblioteki miejskiej. Gwoli przypomnienia wyjaśnię, że chodziło o to, że mam w domu tyle nieprzeczytanych książek, że na chwilę obecną wypożyczanie ich z wyżej wymienionej po prostu mija się z celem. Co prawda raz na jakiś czas tam zaglądałam, by oddać jakieś książki, których nie miałam w planach już czytać i tylko zabierały mi cenne miejsce na półkach. Ale tym razem coś mnie podkusiło i... wypożyczyłam jedno tomiszcze (dodam, że wypatrzyłam całe mnóstwo innych, które chciałabym przeczytać, ale po co kusić los?). Oczywiście w związku z wprowadzeniem plastików musiałam się na nowo rejestrować, a co za tym idzie zniknęła cała moja piękna czytelnicza historia... No ale trudno się mówi. Teraz mam plastik i mogę szpanować ;)
I po tym jakże akuratnym wstępie przechodzę do zaprezentowania moich styczniowych zdobyczy.
Stosik własny (od góry):
— Aldous Huxley, Nowy wspaniały świat – naczytałam się sporo dobrego o tej książce i mam nadzieję, że mi też przypadnie do gustu. Wypatrzona na allegro za kilka złotych;
— Mark Lawrence, Cesarz cierni – niespodziewany prezent od naczelnej eFantastyki :) Ładna cegiełka, prawda? Ma ktoś może pożyczyć wcześniejsze części?
— David Gemmel, Troja. Pan srebrnego łuku – a to cudo z biblioteki właśnie pożyczyłam. Póki co pierwszy tom tylko, ale wydaje się, że to historia w moim guście.
Stosik recenzencki (od góry):
— Peter Ackroyd, Śmierć króla Artura – jednym się podoba, inni po niej jadą. Zobaczymy w której grupie znajdę się ja. Od Kostnicy.
— Łukasz Radecki, Horror klasy B – obiecują mi w niej klimat z pulpowych horrorów i na takowy gorąco liczę! Niech przypomną mi się czasy młodości. Od Kostnicy.
— Piotr Rozmus, Kompleks Boga – książka w wydaniu elektronicznym, obecnie czytana na moim tablecie (nareszcie na coś mi się przydał!). Książka przepremierowa, więc recenzja również takowa będzie. Stay tuned.
— Anthony Ryan, Pieśń krwi – pierwszy tom serii Kruczy cień. Zapowiada się dobrze, a poza tym popatrzcie jaka to urocza cegiełka! Od eFantastyki.
Wiedźmia rabatka:
Tym razem skromnie, bo w większości zapytania kierujące na mojego bloga były konkretne. Toteż tylko kilka niezbyt imponujących kwiatuszków udało mi się zebrać:
- opowiadanie o zamku — napisałam w życiu kilka opowiadań, ale żadne z nich nie dotyczyło zamku;
- cesare borgia jaki byl wedlug roberto gervaso — jak przeczytam książkę, to odpowiem na to pytanie;
- richard castle fala upału na telefon — nie piracimy!;
- wiedzmin czytać książka — wydaje mi się, że Geralt gramatykę zna...


Jestem bardzo ciekawa, jak ocenisz "Nowy wspaniały świat". :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że przekonamy się o tym jak najszybciej :)
UsuńBardzo ładne stosy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCiekawe zdobycze
OdpowiedzUsuńDzięki
UsuńŁukasz pisać komentarz. Błąd być w Pień krwi - być pieśń powinno - tak Łukasz mniemać...
OdpowiedzUsuńWiedźma dziękować za uwaga. Błąd zostać poprawiony.
UsuńTytuły ze stosu wydają się dość ciekawe. Szczególnie interesuje mnie "Pieść krwi".
OdpowiedzUsuńPrzyjemnej lektury!
Z tego, co wiem od innych moli książkowych, zapowiada się dobrze. Mam nadzieję, że mi się spodoba :)
UsuńAckroyd napisał fantastyczną Biografię Londynu, na którą ostrzę sobie pazury, nie wierzę, że stworzył coś niestrawnego. Ciekawa jestem Twojej opinii, przyjemnej lektury!
OdpowiedzUsuńW recenzjach, które czytałam, niektóre osoby narzekały na język powieści. Nie wiem dokładnie dlaczego, być może jest stylizowany, ale taki przecież powinien być, gdy mowa jest o micie arturiańskim. Tak przynajmniej mi się wydaje.
UsuńBardzo chętnie przeczytałabym "Pieśń krwi".
OdpowiedzUsuńA co do biblioteki... znam ten ból. Sama mam stosy książek, ale nie mogę sobie odmówić wizyt w tym, jakże pięknym, budynku ;)
Wcześniej bardzo często chodziłam do biblioteki, ale potem zaczęłam gromadzić własne zbiory i nie zachodziłam tam co najmniej... pięć lat? :)
Usuń"Pieśń krwi" wygląda imponująco! :)
OdpowiedzUsuńNo ba! Uwielbiam takie cegiełki :)
UsuńJestem ciekawa jak odbierzesz "Nowy wspaniałay świat". Życzę miłej lektury!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWiedźmin czytać książkę, Wiedźma nie czepiać się gramatyka. :P
OdpowiedzUsuńAle Wiedźmy tak już mają, że o wszystko się czepiają. Nic na to nie poradzę ;)
UsuńPiękne nabytki! Oby tak cały rok ;)
OdpowiedzUsuńTaką mam nadzieję ;)
Usuń"Pan srebrnego łuku" czytałam, genialne! z pewnością Ci się spodoba i sięgniesz po kolejne dwa tomy :)
OdpowiedzUsuńKsiążka wydaje się być w moim klimacie, więc powiem Ci, że na takie właśnie rozwinięcie sprawy liczę ;)
UsuńO ja, o ja, o ja! Cesarz Cierni już jest :D
OdpowiedzUsuńCo do Acroyda - ja byłam zadowolona, ale jestem zakręcona na punkcie historii i legend Anglii, więc nie jestem obiektywna ;)
Tak, już jest. Mam namacalny dowód! ;)
UsuńHuxley świetny - uwielbiam! Nie zawiedziesz się. A Horror klasy B też muszę nabyć.
OdpowiedzUsuńTrzymam za słowo ;)
UsuńStosik miły dla oczu. Czekam na recenzje. :)
OdpowiedzUsuńPostaram się jak najszybciej z nimi wyrobić, zarówno dla mojej, jak i Waszej przyjemności ;)
UsuńMoim bólem jest to, że pracuję w bibliotece... Tyle ile książek znoszę i odnoszę (nieprzeczytanych) to można się załamać ^^
OdpowiedzUsuńDomyślam się :)
UsuńLegendy Arturiańskie . . . mój mały bzik :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Twój egzemplarz książki do Ciebie dotrze, a jeśli nie, to użyczę swojego :)
Usuń"wiedzmin czytać książka" - mocne... ;)
OdpowiedzUsuńJak krasnoludzkie trunki ;)
UsuńCały stosik to ciekawe lektury, chociaż najchętniej przeczytałabym "Pieśń krwi" i ciekawa jestem Twojej opinii na jej temat :)
OdpowiedzUsuńZa jakiś znajdzie się tu i ona ;)
Usuń