W poszukiwaniu Najstarszych
Robin Hobb, Królewski skrytobójcatytuł oryginalny: Royal Assassin
przekład: Agnieszka Ciepłowska
cykl: Skrytobójca tom 2
wydawnictwo: MAG
data wydania: 17 października 2014 r.
liczba stron: 763
ISBN: 978-83-7480-451-6
okładka: twarda
Pamiętam, że z ogromną przyjemnością zaczytywałam się w tomie
rozpoczynającym cykl Skrytobójca. Moje pierwsze spotkanie z prozą Robin Hobb okazało
się niezwykle udane i z niecierpliwością wyczekiwałam dnia, kiedy znowu będę
mogła wyruszyć do Królestwa Sześciu Księstw, by towarzyszyć Bastardowi w jego
kolejnych misjach. Teraz, gdy jestem już po lekturze drugiej części serii,
odczuwam jeszcze większe podniecenie niż miało to miejsce wcześniej. Królewski
skrytobójca to powieść, która wciągnęła i zauroczyła mnie bez reszty.
Bastard, wyczerpany i schorowany, wrócił ze swojej pierwszej
dyplomatycznej misji w Królestwie Górskim. Udało mu się sprowadzić księżniczkę
Ketriken do Koziej Twierdzy, gdzie stała się małżonką księcia Szczerego. Jednakże,
pomimo usilnych starań początkującego skrytobójcy i rozmów z królem Roztropnym,
najmłodszy syn monarchy, Władczy, nie został skazany za spisek, który omal nie
doprowadził do zerwania przyjaznych stosunków między Królestwem Sześciu Księstw
a ojczyzną przyszłej królowej. Tymczasem ziemie państwa w dalszym ciągu są
nękane przez Zawyspiarzy, nie tylko plądrujących i niszczących nadbrzeżne
osady, ale dodatkowo rozprzestrzeniających straszną chorobę, nazwaną kuźnicą. Następca
tronu, Szczery, decyduje się sięgnąć po ostatnią deskę ratunku – wyrusza w
podróż na poszukiwanie Najstarszych, pradawnych istot, które już raz, przed
wiekami, pomogły odeprzeć ataki piratów ze szkarłatnych statków. Wyjazd księcia
staje się doskonałą okazją dla Władczego. Nie cofnie się on przed niczym, by
uzyskać dla siebie upragnioną koronę.
Drugi tom Skrytobójcy to bezpośrednia kontynuacja zdarzeń
znanych z pierwszej części. Choć w dalszym ciągu głównym bohaterem i narratorem
jest Bastard Rycerski, to wydarzenia nie koncentrują się wyłącznie na nim. Tym
razem powieść została przedstawiona ze znacznie szerszej perspektywy z
dodatkowym naciskiem na poboczne motywy, a jej najważniejszą osnowę stanowią
dwa wątki. Pierwszym z nich są liczne próby odparcia coraz śmielszych i
częstszych ataków Zawyspiarzy. W tym celu następca tronu decyduje się wyruszyć
w drogę, by odnaleźć Najstarszych. Opowieści o nich są przez większość mieszkańców
królestwa uważane za zwykłe mity, nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Książę Szczery widzi w tym jednak ostatnią nadzieję na uratowanie swoich ziem i
rodaków. Drugim istotnym wątkiem, wokół którego została oparta fabuła powieści
jest rozdarcie Bastarda pomiędzy lojalnością dla króla, któremu obiecał
lojalność, a uczuciem do Sikorki. Choć jest to motyw typowo romansowy, to ma
znacznie głębsze znaczenie niż może się wydawać na początku. Im większe emocje
targają Bastardem, tym częściej zaczyna się zastanawiać nad kwestią swego
bezwarunkowego oddania wobec władcy. Młodzieniec czuje się rozdarty i owo
uczucie zaczyna się przekładać na jego czyny i słowa.
Królewski skrytobójca to powieść o wiele bardziej szczegółowa
niż wcześniejsza część. Znaleźć w niej można znacznie więcej rozbudowanych i
skomplikowanych intryg, które prowadzą do coraz to nowych spisków i odkryć. Początek
historii skonstruowano tak, by czytelnik miał sposobność przypomnienia sobie
wydarzeń z Ucznia skrytobójcy. Co ważne, nie zostało to przedstawione jako
suchy, wprowadzający rozdział, tylko autorka zręcznie wplotła to w tok
początkowych rozdziałów książki. Choć drugi tom cyklu jest o wiele
obszerniejszy od pierwszego, to wbrew pozorom nie dominują w nim elementy
opisowe. Hobb postawiła na żywy rozwój akcji, który niebywale wciąga
czytelnika. Obok krwawych i brutalnych scen walki pojawiają się polityczne
intrygi i opisy życia codziennego w Koziej Twierdzy. Nie są typowymi
„zapychaczami”, lecz wzbogacają lekturę Królewskiego skrytobójcy o pomniejsze
fakty, dzięki czemu łatwiej jest sobie uszeregować w wyobraźni poszczególne
wydarzenia. Tak samo jak w pierwszej części wstęp każdego kolejnego rozdziału
opatrzono ustępem pochodzącym z kroniki spisanej po latach przez Bastarda.
Fabułę powieści wzbogaciły sylwetki postaci, które wcześniej
zostały zaledwie lekko nakreślone. Na pierwszy plan wysuwa się przyszła królowa
Ketriken, żywiołowa i wychowana w zupełnie innej kulturze. Wszystko to sprawia,
iż czuje się obco w swojej nowej ojczyźnie. Ponadto – ku mojemu zadowoleniu –
rozwinięta została postać błazna. Czytelnik zacznie postrzegać go nie tylko
jako mówiącego zagadkami trefnisia, który w szczególny sposób przypadł do serca
monarsze. W pewnym momencie opowiada on Bastardowi o tym, kim jest i skąd
pochodzi oraz w jakim celu przybył na dwór królewski. Mam nadzieję, że ów wątek
zostanie szerzej opisany w kolejnym tomie serii. Pozostając jeszcze przez
chwilę przy temacie postaci, muszę zauważyć, że budzą one w odbiorcy emocje.
Nie są jednowymiarowe, płaskie, bez charakteru. Czuje się do nich sympatię lub
nienawiść, nie pozostają czytelnikowi obojętne.
Królewski skrytobójca kończy się w dość nieoczekiwanym
momencie, kiedy na dobrą sprawę niewiele zostaje wyjaśnione. Niedomknięte wątki
sugerują czego można będzie się spodziewać w zamykającym trylogię tomie, ale
jednocześnie rozbudzają ciekawość. Nie jest bowiem wiadome, w jaki sposób
autorka wybrnie z sytuacji, w których znaleźli się pierwszoplanowi bohaterowie.
Tym bardziej, że ich drogi rozeszły się i powstało wiele pytań dotyczących ich
przyszłości. Niecierpliwie czekam na więcej.
Cykl Skrytobójca:


Z pewnością przeczytam tą pozycję ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo :)
UsuńSłyszałam już wiele dobrego o tej serii. Muszę w końcu przeczytać.
OdpowiedzUsuńJeśli tylko lubisz powieści fantasty, takie klasyczne, możesz się skusić :)
UsuńWiem, że koniecznie muszę przeczytać tą pozycję. Kolejna wspaniała książka trafia na listę po przeczytania :)
OdpowiedzUsuń(czyt. dopisania do listy "do pożyczenia") ;)
UsuńTaki fantastyczny klocuszek na pewno byłby idealnym dopełnieniem mojego stresującego stycznia ;D Cala seria jeszcze przede mną, ale mam co do niej wysokie wymagania, naczytałam się o niej tyle, żeby być maksymalnie na nią zafiksowana ;)
OdpowiedzUsuńMam tylko nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
Usuń