Kilka dni temu Kasia z bloga Kącik z książką zaprosiła mnie do wzięcia udziału w nowym książkowym tagu.
Tym razem tematem przewodnim jest wiosna. Ładna, słoneczna pogoda, budząca się do życia przyroda – aż chce się gdzieś wyjść w plener! Oczywiście z książką! :)
Bocian, czyli książka, do której co roku wracasz
Staram się przynajmniej raz w roku, przed Świętami Bożego Narodzenia, przeczytać świetnego Wiedźmikołaja autorstwa Terry’ego Pratchetta. Książka wprowadza mnie w odpowiedni do sezonu nastrój. Poza tym czuję do niej szczególny sentyment, gdyż jest to pierwsza powieść Pratchetta, jaką przeczytałam. [recenzja]
Przebiśnieg, czyli pierwsza książka, jaką przeczytałaś tej wiosny
Marzanna, czyli książka - rozczarowanie, którą z chęcią być utopiła
Motyl, czyli nowo odkryty autor, którego pokochałaś
Moje konto na Goodreads podpowiada mi, że 21 marca skończyłam czytać powieść Zombie.pl autorstwa Roberta Cichowlasa i Łukasza Radeckiego. Nieco sztampowa historia o zombie, którą jednak czyta się szybko i przyjemnie. Są flaki i krew. I zombie. Dużo zombie. Jest dobrze. [recenzja]
Marzanna, czyli książka - rozczarowanie, którą z chęcią być utopiła
Lektura tej książki była prawdziwą drogą przez mękę. Całe szczęście była krótka, coś około 200 stron, ale strasznie mi się dłużyło czytanie jej. Z radością odłożyłam książkę na bok i o niej zapomniałam. O niej oraz przerażającej ilości niedociągnięć redakcyjno-korektorskich. Poza tym zastanawiam się skąd tak wysokie na LC...
Sebastian Fitzek. Może nie pokochałam, ale jestem zafascynowana jego prozą. Jego ostatnio wydana w Polsce książka Pasażer 23 dosłownie mnie porwała i sprawiła, że mam ochotę na więcej! Koniecznie muszę zapoznać się z innymi jego powieściami. [recenzja]
Krokus, czyli piękna i wyjątkowa książka
Powtórnie narodzony Margaret Mazzantini to jedna z tych książek, które po lekturze pozostają w pamięci. To przede wszystkim opowieść o uczuciach: miłości, zdradzie, przebaczeniu, które rozgrywają się na tle wojny w byłej Jugosławii. [recenzja]
Zawilec, czyli książka, którą spotykasz wszędzie
Tym razem nie książka, ale autor. Mróz. Remigiusz Mróz. Wszędzie go pełno. Na jaki blog bym nie zaglądnęła, tam znajdę recenzję choć jednej jego książki. A że nie przeczytałam jeszcze żadnej jego powieści, to odnoszę wrażenie, że należę do szalenie wąskiej – liczącej raptem kilka osób – grupy, która z prozą Mroza jeszcze nie miała styczności.
Cudowne skowronki, czyli osoby, które nominuję do wykonania tego Tagu








Ja również wszędzie widzę Mroza, i tak samo jak Ty, nie czytałam jeszcze żadnej jego książki :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, Mróz pojawia się dosłownie wszędzie. Nadal nie znam jego twórczości i myślę, że przez długi czas jej nie poznam. Kiedy panuje tak wyraźna moda na jakiegoś autora, z wrodzonej przekory omijam jego twórczość ;)
OdpowiedzUsuńCzyli jednak nie tak wąskie grono nie-znawców Mroza, bo i ja do niego należę ;) A z tymi "Siepaczami bogów" to trochę wygląda tak, jakby opinie były pisane na zamówienie - za dużo tu 10 i 9. Przecież nawet najlepsze powieści zbierają niższe noty ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, okonakulture.pl
Mroza też wszędzie widzę, pomimo tego, że wiosna nadeszła :) Huehue. Ale nie wiem, kiedy się zabiorę za tego autora, różne opinie o nim czytuję. A Fitzkiem chyba powinnam się zainteresować ;)
OdpowiedzUsuńJa też Mroza jeszcze nie czytałam i na razie nie zamierzam. Może kiedyś, jak najdzie mnie ochota na tego typu literaturę. Ale przyznaję, że jest dobrze promowany i czasem się łapię na myślach, że chciałabym go przeczytać. Ale nie, teraz nie czytam tego typu historii i trzeba sobie wytworzyć pewien rodzaj tarczy ochronnej przed wpływem reklamy ;).
OdpowiedzUsuńNie czytałam ani jednej książki. ;/ A co do Mroza to nawet się nie biorę.
OdpowiedzUsuńMuszę przeczytać "Powtórnie narodzony" :)
OdpowiedzUsuńJa też nie czytałam nic Mroza! :D I szczerze mówiąc i bez tego mam już przesyt...
OdpowiedzUsuńGrupa nieznających Mroza powiększa się jeszcze o mnie! :) Fajny TAG :)
OdpowiedzUsuńTak mroźny Zawilec pojawia się niemal wszędzie ;)
OdpowiedzUsuńFitzek to także moje odkrycie ostatnich tygodni i również za sprawą Pasażera ;)
Czytałam "Powtórnie narodzonego" i miałam podobne odczucia, piękna książka!
OdpowiedzUsuńNo i ten Mróz... :DDD
W tym przypadku krokus mi się najbardziej podoba :) Bardzo chciałabym przeczytać "Powtórnie narodzonego".
OdpowiedzUsuńOstatnio co wejdę na Twojego bloga, to ciągle wynajduję jakieś perełki :D
Też nie czytałam jeszcze nic Mroza i czuję się przez to trochę dziwnie. ;)
OdpowiedzUsuńTeż lubię Fizka :)
OdpowiedzUsuńDzięki za nominację. Na pewno odpowiem na pytania na swoim blogu :)
No, przyznaję, z Mrozem to jest tak, że gdybym go nie uwielbiała, to miałabym już go dość :P... Dziękuję za nominację do tego miłego tagu! Postaram się go zrobić niedługo, żeby mi się nie przeterminował jak np. Zimowy tag ;)
OdpowiedzUsuń