Jestem w lekkim szoku. Kończy się listopad, jeden dzień (a konkretniej przez kilka godzin padał śnieg), a ja nie słyszałam jeszcze Last Christmas Wham! Świąteczna tradycja zaczyna schodzić na psy...
A tak na poważnie: jestem pociągająca (nosem) i seksowna (z chrypką w głosie), przez co czuję się podle, wstawanie rano wiąże się z mamrotaniem pod nosem różnych inwektyw skierowanych wobec bliżej nie określonych podmiotów. Ale za to wieczorami poprawiam sobie humor, zabijając hordy zombiaczków (albo sama zostając przez nie zabita, shit happens).
Statystyki:
- przeczytałam 7 książek (jeśli uda mi się dzisiaj skończyć Heretyka, to będzie ich 8);
- tytuł książki miesiąca wędruje tym razem do: Powtórnie narodzonego; z reguły nie płaczę przy czytaniu książek, ale przy tej się rozkleiłam tak trochę. Kilkakrotnie, jeśli mam być szczera...
- rozczarowania lekturą tym razem nie zaznałam, książki w listopadzie mi się udały;
- odkrycie literackie: Jonathan Holt, debiutant, autor trylogii Carnivia;
- zakupiłam tylko (!) trzy książki: Opowieści ze świata Wiedźmina, Inferno oraz książkę-biografię Cezar Borgia;
- wygrałam cztery książeczki:
w rozdawajce organizowanej przez Skrawki moich myśli: Ochronka Anioła Stróża oraz Zapomnij patrząc na słońce;
w konkursie zorganizowanym przez hcgamers.pl: Total War. Rome. Zniszczyć Kartaginę; jednakże książka jeszcze do mnie dotarła, sprawę wyjaśniam z redaktorem naczelnym portalu;
zaś w facebookowym konkursie zorganizowanym przez Marvel Polska wygrałam śliczną cegiełkę zatytułowaną Niezwykła historia Marvel Comics; wszystko dzięki Deadpoolowi ;) - egzemplarze recenzenckie:
Sonia Draga: Powtórnie narodzony, Heretyk;
Akurat: Czerwony golem;
MUZA S.A.: Niewolnice władzy, Żona lotnika. Kobieta, która podbiła niebo;
Wyzwania czytelnicze:
- Czytam fantastykę: 1 książka;
- Wojna i literatura: 1 książka;
- Z półki: 0 książek;
- Polacy nie gęsi: 0 książek;
czyli kto i jaką drogą trafił na mojego bloga:
- dziki nieokiełznany seks – dla każdego coś miłego;
- zbudził go last fm – przy komputerze się nie śpi, to przecież niewygodne...
- zaginionyalmanach kot – nie wiem czy Fenrir ma kota, naprawdę;
- moj maz moj kochanek – to jedna osoba czy brakło pomiędzy wspomnianym mężem a kochankiem jakiegoś słowa?;
- co to jest bdsm – to taki rodzaj zabawy, dla ludzi dorosłych i świadomych; amatorzy bdsm powiedzą nawet, że jest lepszy od dzikiego, nieokiełznanego seksu;
- jakie wymiary ma wydanie kieszonkowe ksiazki – małe, aczkolwiek do kieszonki się taka książka nie mieści, sprawdzałam;
- druga czesc szubienicznika jacka piekary – też na nią czekam;
- wczoraj licznik wskazał 20,000 odwiedzin bloga. Jest mi naprawdę bardzo miło, że do mnie zaglądacie i czytacie moje książkowe przemyślenia :) Gdyby nie Wy, pewnie nie chciałoby mi się pisać, jesteście moją motywacją.
- w listopadzie rozdałam też trzy książeczki. Jak już pisałam do zwycięzców, wysyłka się opóźni z powodu mojej choroby, którą mam nadzieję do początku przyszłego tygodnia pokonać.
- do wieczora mam zamiar jeszcze skończyć czytać Heretyka Carlo A. Martigli. Jeśli mi się uda, opublikuję też dzisiaj jego recenzję, więc stay tuned :)
Gratuluję wyniku. A co do ,,Last Chrismas", w tym roku nie słyszałam jeszcze tej piosenki, ale czekoladowe mikołaje spozierają na mnie z wystaw większości sklepów:)
OdpowiedzUsuńNa mnie czekoladowe Mikołaje ze sklepowych półek patrzyły już od 2 listopada... ;)
UsuńŚwietne wyniki i rozbrajające sposoby trafienia na Twojego bloga. :D
OdpowiedzUsuńPowodzenia w grudniu.
Ale dość typowe: jest i seks, i koty ;)
Usuńpierwszy raz widzę takie podsumowanie, bardzo ciekawie:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Gratuluję wyników i życzę dalszych sukcesów! :)
OdpowiedzUsuńRewelacyjne wyniki i bardzo ciekawie przedstawione. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajna rabatka :) W ramach ciekawostki napiszę, że mnie się takie wydanie kieszonkowe mieści do kieszeni w futrze. Sprawdzałam wielokrotnie :P
OdpowiedzUsuńCóż, futerka mają jedynie moje koty i pies, i jedyne, co wiem, to to, że jak położysz książkę na śpiącym na kolanach kocie, to ten się nawet nie przejmie, tylko zacznie mruczeć ;)
UsuńChętnie zamieniłabym się na takie kocie futerka razem z ich właścicielami oczywiście. Żywe futerko jest zdecydowanie milsze niż sztuczne :P
UsuńGratuluję wyników!:)) Jestem ciekawa Holta, ciągle czeka;)
OdpowiedzUsuńW takim razie jak najszybciej musisz się z jego prozą zapoznać ;)
Usuńjak dla mnie to świetne wyniki;) czytałam wiele z tych książek...teraz czytam Żonę Lotnika, bo wcześniej czytałam "Wołanie Kukułki";)) pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie;)
OdpowiedzUsuńWiem, że w minionym miesiącu miałyśmy możliwość przeczytania kilku tych samych powieści, wiem ;) I nawet nasze opinie o nich były podobne ;)
UsuńGratuluję świetnych wyników :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNo właśnie... dlaczego "kieszonkowe", skoro do kieszonki się nie mieszczą? ;) Świetne wyniki!
OdpowiedzUsuńDzięki ;)
UsuńMoże i się mieszczą, jak ktoś ma duże kieszonki... albo jest wyposażony w torbę kangura. Wtedy, myślę, kieszonkowa książka się zmieści ;)