Issa
Carlo A. Martigli, Heretyktytuł oryginału: L'eretico
przekład: Edyta Poniedziałek
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 16 października 2013 r.
liczba stron: 472
ISBN: 978-83-7508-717-8
Uwielbiam powieści osadzone w renesansowych Włoszech. A kiedy jest w niej mowa o rodzie Borgiów, jestem wniebowzięta. I właśnie z tego powodu sięgnęłam po książkę autorstwa Carlo A. Martigli, Heretyk, bo występują w niej Borgiowie. Nie są oni jednakże głównymi bohaterami powieści, lecz dość istotnymi postaciami drugoplanowymi. Na pierwszy plan wychodzi zaś para przybyszy z Tybetu, którzy mają do opowiedzenia historię, która może zmienić losy nie tylko chrześcijaństwa, lecz pozostałych religii.
Rok 1497, Włochy. W wyniku spisku umiera Giovanni Pico della Mirandola, florencki szlachcic, którego życiowym marzeniem było zjednoczenie wszystkich religii monoteistycznych. W Rzymie, na Tronie Piotrowym zasiada papież Aleksander VI. Wraz ze swym nieodrodnym synem, Cezarem, planują utworzenie królestwa i połączenie go z władzą papieską, tak, by ród Borgiów mógł zapoczątkować nową dynastię i pełnić władzę nie tylko nad ludźmi, ale i nad rządem dusz. Florencja została przekształcona w Republikę Chrystusa, gdzie rządy objął mnich Savonarola. Na stosach płoną wszelkie przejawy bogactwa mieszkańców Florencji, zaś ci, którzy się mu nie podporządkowują, zostają albo wygnani z miasta lub giną w bliżej nieokreślonych okolicznościach. Jednakże od Wschodu nadciąga wiatr zmian. Z Tybetu wyrusza młoda kobieta, Gua Li, w towarzystwie swojego mentora, tybetańskiego mnicha Ada Ta. Chcą się skontaktować z człowiekiem, którego Mirandola wysoko cenił w swoim życiu i który ma być kontynuatorem jego dzieła, Ferruccio de Mola. Bowiem tylko on może im pomóc w szerzeniu opowieści o Issie, którego Zachód zna pod imieniem Jezus. Lecz to, co Tybetańczycy mają do przekazania światu tak bardzo różni się od powszechnie znanej opowieści, że może to stać się początkiem rewolucji religijnej, która może zniszczyć znany porządek świata...
Wracając do recenzowanej powieści, przedstawia dość popularną w ostatnich latach tematykę książek, dotyczącą alternatywnej historii chrześcijaństwa, tudzież samej postaci Jezusa. A że ludzie lubią czytać o kontrowersjach, to są to opowieści raczej poczytne.
W Heretyku autor zaproponował spojrzenie na tajemniczy okres młodości Chrystusa, tj. od momentu kiedy zniknął w wieku 12 lat, a powrócił do ojczyzny mając już lat 30. Ta historia jest osią napędową całej powieści, zaś wokół niej toczą się oboczne wątki: plany Borgiów nad przejęciem władzy świeckiej w Italii i utrzymaniem władzy duchowej; wojna Savonaroli z chorobą toczącą Watykan; podróż Gua Li i Ada Ta przez dziwny i nielogiczny dla nich świat ludzi Zachodu; rozdarcie Ferruccia między obietnicą daną Mirandoli a miłością i potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa żonie, Leonorze. Jak wynika z powyższego przykładu, Heretyk jest powieścią wielowątkową, z której jednak najbardziej spodobał mi się ów wątek brakującego fragmentu biografii Jezusa. Został on przedstawiony w sposób ciekawy i dość logiczny. I bardzo opisowy.
Tło historyczne powieści, renesansowe Włochy zostały przedstawione przez autora dość wiernie, wraz ze wszechobecnymi spiskami, morderstwami i knowaniami. Oraz szczerzącą się prostytucją i tzw. sodomią. To, że była ona w Rzymie powszechna jest oczywiste, lecz w trakcie lektury odniosłam wrażenie, że autor niejako brzydził się bohaterami, bez wyjątku mężczyznami, którzy przedkładali uroki męskiego ciała nad kobiece. Zdaję sobie sprawę z tego, że autor tworząc powieść nie zawsze darzy sympatią wszystkie stworzone przez siebie postaci, ale u Martigli... Nie pisał o tym wprost, ale to po prostu czuć podczas czytania.
Jeśli chodzi o samych bohaterów, to mamy honorowego, szlachetnego rycerza Ferruccia, mądrego i wypowiadającego się wyłącznie za pomocą metafor mnicha Ada Ta, dzielne i odważne kobiety Leonorę i Gua Li, z których każda ma swoją misję do spełnienia. Typowe schematy postaci. Ale są i ciekawostki. Savonarola został przedstawiony jako postać pozytywna, z czym dotychczas się nie spotkałam. Dominikanin jest obrońcą wiary, jedynym nieskorumpowanym i opierającym się wszechobecnemu grzechowi i upadkowi obyczajów. Borgiowie namalowani zostali wyłącznie w czarnych barwach. Mordujący się nawzajem za przyzwoleniem innych członków rodziny, łączą ich związki kazirodcze (Aleksander, Cezar i prawdopodobnie Juan współżyjący z Lukrecją). Co ciekawe, zazwyczaj Juan Borgia opisywany był jako czarna owca rodziny, u Martigli jest prawie że kryształowy... I Leonardo da Vinci, a właściwie Leonardo di ser Piero z Vinci (o czym pije kilkakrotnie w posłowiu autor do Dana Browna). Prawie że geniusz zła. Może przesadzam w tym momencie, ale nigdy jeszcze nie spotkałam się z przedstawieniem Leonarda w tak złym świetle. Geniusz, tak, ale sprzedajny sodomita, który zdradzi osoby, które mu zaufały w zamian za złoto i dobra ziemskie. Czy byłam zaskoczona takim obrotem spraw? Bardzo.
Co jeszcze mogę powiedzieć na temat Heretyka? Fabuła powieści jest raczej statyczna, z kilkoma momentami, gdzie akcja nabiera tempa, poza tym raczej się dłuży. Jest opisowa, ale czy w przypadku książki historycznej bywa inaczej? Mi osobiście to nie przeszkadza, ale są czytelnicy, którzy przede wszystkim w czytanych przez siebie powieściach szukają wartkiej akcji. W Heretyku jej niestety nie znajdą. Ponadto na końcu książki znaleźć można uzupełnienia w postaci zestawienia postaci występujących w powieści (Dramatis Personae), Post Factum oraz dwie księgi, które stanową dodatek do przedstawionej w Heretyku historii Issy.
Komu polecam Heretyka? Głównie pasjonatom powieści historycznych, szczególnie tych osadzonych w renesansowej Italii oraz osobom, które szerzej patrzą na historię chrześcijaństwa.
Rok 1497, Włochy. W wyniku spisku umiera Giovanni Pico della Mirandola, florencki szlachcic, którego życiowym marzeniem było zjednoczenie wszystkich religii monoteistycznych. W Rzymie, na Tronie Piotrowym zasiada papież Aleksander VI. Wraz ze swym nieodrodnym synem, Cezarem, planują utworzenie królestwa i połączenie go z władzą papieską, tak, by ród Borgiów mógł zapoczątkować nową dynastię i pełnić władzę nie tylko nad ludźmi, ale i nad rządem dusz. Florencja została przekształcona w Republikę Chrystusa, gdzie rządy objął mnich Savonarola. Na stosach płoną wszelkie przejawy bogactwa mieszkańców Florencji, zaś ci, którzy się mu nie podporządkowują, zostają albo wygnani z miasta lub giną w bliżej nieokreślonych okolicznościach. Jednakże od Wschodu nadciąga wiatr zmian. Z Tybetu wyrusza młoda kobieta, Gua Li, w towarzystwie swojego mentora, tybetańskiego mnicha Ada Ta. Chcą się skontaktować z człowiekiem, którego Mirandola wysoko cenił w swoim życiu i który ma być kontynuatorem jego dzieła, Ferruccio de Mola. Bowiem tylko on może im pomóc w szerzeniu opowieści o Issie, którego Zachód zna pod imieniem Jezus. Lecz to, co Tybetańczycy mają do przekazania światu tak bardzo różni się od powszechnie znanej opowieści, że może to stać się początkiem rewolucji religijnej, która może zniszczyć znany porządek świata...
Nikt w ciągu piętnastu stuleci nie zatrzymał się, by się zastanowić, co tak naprawdę przydarzyło się Jezusowi w latach pomiędzy młodością a staniem się dorosłym. Ten czas owiany był tajemnicą. Ani w świecie chrześcijańskim, ani judaistycznym czy islamskim nikt nie postawił żadnego pytania, z wyjątkiem tego włoskiego księcia, który żądzę wiedzy przypłacił życiem.Heretyk to thriller historyczny i druga wydana w Polsce powieść autorstwa Carlo A. Martigli. Pierwsza, 999 Ostatni Strażnik, jak dowiedziałam się z posłowia, opowiada historię Giovanniego Pico della Mirandoli. Jak widać obie książki są ze sobą powiązane i choć nie czytałam debiutanckiej powieści Martigli, to odnoszę wrażenie, że nie trzeba zachować żadnej chronologii czytania przy jego historiach. Dla mnie, jako osoby nieszczególnie zwracającej uwagę na sugerowaną kolejność lektur, jest to duży plus.
Wracając do recenzowanej powieści, przedstawia dość popularną w ostatnich latach tematykę książek, dotyczącą alternatywnej historii chrześcijaństwa, tudzież samej postaci Jezusa. A że ludzie lubią czytać o kontrowersjach, to są to opowieści raczej poczytne.
W Heretyku autor zaproponował spojrzenie na tajemniczy okres młodości Chrystusa, tj. od momentu kiedy zniknął w wieku 12 lat, a powrócił do ojczyzny mając już lat 30. Ta historia jest osią napędową całej powieści, zaś wokół niej toczą się oboczne wątki: plany Borgiów nad przejęciem władzy świeckiej w Italii i utrzymaniem władzy duchowej; wojna Savonaroli z chorobą toczącą Watykan; podróż Gua Li i Ada Ta przez dziwny i nielogiczny dla nich świat ludzi Zachodu; rozdarcie Ferruccia między obietnicą daną Mirandoli a miłością i potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa żonie, Leonorze. Jak wynika z powyższego przykładu, Heretyk jest powieścią wielowątkową, z której jednak najbardziej spodobał mi się ów wątek brakującego fragmentu biografii Jezusa. Został on przedstawiony w sposób ciekawy i dość logiczny. I bardzo opisowy.
Tło historyczne powieści, renesansowe Włochy zostały przedstawione przez autora dość wiernie, wraz ze wszechobecnymi spiskami, morderstwami i knowaniami. Oraz szczerzącą się prostytucją i tzw. sodomią. To, że była ona w Rzymie powszechna jest oczywiste, lecz w trakcie lektury odniosłam wrażenie, że autor niejako brzydził się bohaterami, bez wyjątku mężczyznami, którzy przedkładali uroki męskiego ciała nad kobiece. Zdaję sobie sprawę z tego, że autor tworząc powieść nie zawsze darzy sympatią wszystkie stworzone przez siebie postaci, ale u Martigli... Nie pisał o tym wprost, ale to po prostu czuć podczas czytania.
Jeśli chodzi o samych bohaterów, to mamy honorowego, szlachetnego rycerza Ferruccia, mądrego i wypowiadającego się wyłącznie za pomocą metafor mnicha Ada Ta, dzielne i odważne kobiety Leonorę i Gua Li, z których każda ma swoją misję do spełnienia. Typowe schematy postaci. Ale są i ciekawostki. Savonarola został przedstawiony jako postać pozytywna, z czym dotychczas się nie spotkałam. Dominikanin jest obrońcą wiary, jedynym nieskorumpowanym i opierającym się wszechobecnemu grzechowi i upadkowi obyczajów. Borgiowie namalowani zostali wyłącznie w czarnych barwach. Mordujący się nawzajem za przyzwoleniem innych członków rodziny, łączą ich związki kazirodcze (Aleksander, Cezar i prawdopodobnie Juan współżyjący z Lukrecją). Co ciekawe, zazwyczaj Juan Borgia opisywany był jako czarna owca rodziny, u Martigli jest prawie że kryształowy... I Leonardo da Vinci, a właściwie Leonardo di ser Piero z Vinci (o czym pije kilkakrotnie w posłowiu autor do Dana Browna). Prawie że geniusz zła. Może przesadzam w tym momencie, ale nigdy jeszcze nie spotkałam się z przedstawieniem Leonarda w tak złym świetle. Geniusz, tak, ale sprzedajny sodomita, który zdradzi osoby, które mu zaufały w zamian za złoto i dobra ziemskie. Czy byłam zaskoczona takim obrotem spraw? Bardzo.
Co jeszcze mogę powiedzieć na temat Heretyka? Fabuła powieści jest raczej statyczna, z kilkoma momentami, gdzie akcja nabiera tempa, poza tym raczej się dłuży. Jest opisowa, ale czy w przypadku książki historycznej bywa inaczej? Mi osobiście to nie przeszkadza, ale są czytelnicy, którzy przede wszystkim w czytanych przez siebie powieściach szukają wartkiej akcji. W Heretyku jej niestety nie znajdą. Ponadto na końcu książki znaleźć można uzupełnienia w postaci zestawienia postaci występujących w powieści (Dramatis Personae), Post Factum oraz dwie księgi, które stanową dodatek do przedstawionej w Heretyku historii Issy.
Komu polecam Heretyka? Głównie pasjonatom powieści historycznych, szczególnie tych osadzonych w renesansowej Italii oraz osobom, które szerzej patrzą na historię chrześcijaństwa.
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Agnieszce z Wydawnictwa Sonia Draga

A mi się to bardzo podoba. Nawet to przedstawienie Vinciego jest tak nowatorskie, że po prostu muszę sprawdzić jak to wygląda :) W sumie to ciekawe jaki gość miał charakter w rzeczywistości.
OdpowiedzUsuńTak, Leonardo zyskał niespotykany dotychczas portret ;) Szkoda tylko, że tak mało jest go w powieści...
UsuńTematyka książki jest niezwykle ciekawa, choć trochę wydaje mi się taka... ciężka, o ile to dobre słowo :D W sumie to przypomina mi trochę serial "Demony da Vinci" :)
OdpowiedzUsuńZa "Demony da Vinci" zabierałam się kilka razy i koniec końców nie oglądnęłam żadnego odcinka ;)
UsuńUwierz mi, nic nie straciłaś... Szkoda czasu na takie bzdury. A szkoda, bo miałam nadzieję, że coś będzie z tego serialu.
Usuńnie powiem nie - ta wielowątkowość może być ciekawa, ale jeśli polecasz ją pasjonata powieści historycznych to ja do nich nie należę;)
OdpowiedzUsuńRaczej tak, dla pasjonata lub osoby, która lubi powieści historyczne. Inni mogą się po prostu... nudzić przy lekturze tej książki, a przecież nie o to chodzi :)
UsuńThriller historyczny brzmi szalenie intrygująco!!! chętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńW takim razie będę czekała na Twoją opinię :)
UsuńJa odpadam, tym razem. Chociaż miałam z historii 6 na koniec liceum. Ale to już, jak to historia, przeszłość :)
OdpowiedzUsuńUuu... to ja miałam 5 ;) i maturę dodatkowo z historii zdawałam :)
UsuńBędę miałam na uwadze ten tytuł. Lubię kryminały osadzone w dawnych czasach. Czytałam już jeden dziejący się w starożytności i jeden w średniowieczu. To teraz czas na renesans :P
OdpowiedzUsuńA ja już jestem ciekawa czy Ci się spodoba ta książka :)
UsuńPoszukam w bibliotece ;)
Usuń